Ciasno na cmentarzu

Za sześć lat w Otwocku może zabraknąć miejsc na pochówek mieszkańców. Chyba że już dziś władze miasta podejmą działania, które pozwolą odblokować tereny nekropolii, gdzie będzie można chować zmarłych przez kolejnych 14 lat.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Otwocki cmentarz, choć ma 15 ha powierzchni, zapełnia się coraz szybciej. Grobów przybywa, a miejsc pod nowy pochówek jest coraz mniej. W ostatnich latach odbywa się ok. 200-220 pogrzebów rocznie i ta liczba stale rośnie. Ma na to wpływ fakt, że jest to cmentarz nie tylko parafialny, ale również komunalny. Oznacza to, że chowane są tam wszystkie osoby różnych wyznań, które zmarły w Otwocku i w powiecie.

Ostatnia kwatera
Poprzednim razem cmentarz był powiększany w 2005 roku. Te kwatery miały służyć na 20 lat. Rzeczywistość okazała się inna. Obecnie rozbudowywana jest ostatnia kwatera, która przy optymistycznym założeniu starczy maksymalnie na siedem lat. Teren decyzją Lasów Państwowych został już wyłączony z użytkowania leśnego i obecnie odbywają się tam pochówki.

W celu zmniejszenia zapotrzebowania na nowe miejsca przewidziano też budowę kolumbarium mieszczącego 576 nisz na urny. Ale to nie zmienia faktu, że trzeba podjąć kroki umożliwiające rozwój otwockiego cmentarza. Ostatni projekt jego rozbudowy wyczerpuje wszystkie rezerwy terenu w związku z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dlatego też, mając na uwadze dobro mieszkańców i możliwość dalszego funkcjonowania cmentarza, proboszcz parafii św. Wincentego à Paulo zwrócił się do władz miasta (prezydenta i radnych) z prośbą o zmiany w planie. Chodzi o zmniejszenie udziału powierzchni biologicznie czynnej dla całego cmentarza (obecnie wynosi min. 50 proc.), zmniejszenie pasa zieleni izolacyjnej od ul. Narutowicza do 20 m na całej długości (obecnie jest 50 m), co umożliwi przeznaczenie ponad 5,5 tys. m2 powierzchni pod pochówki. Dodatkowo mowa jest o rozbudowie sieci wodociągowej w ul. Narutowicza lub ul. 3 Maja oraz podłączeniu do niej jednorodzinnego budynku mieszkalnego znajdującego się na rogu tych ulic.

Podłączenie i budowa sieci mają się odbyć na koszt miasta. Pozwoli to zmniejszyć strefę uciążliwości z 150 m do 50 m (obecnie budynek posiada ujęcie własne, co skutkuje, tym, że strefa ochronna wynosi 150 m). Dzięki temu będzie można przeznaczyć ponad 7 tys. m2 na potrzeby cmentarza, powiększając istniejącą kwaterę (od strony ul. 3 Maja i ul. Narutowicza).

Zgoda na zmianę planu

Podjęcie takich działań umożliwi rozbudowę cmentarza na działkach, które są własnością parafii w ramach istniejącego, ogrodzonego rejonu cmentarza, i zapewni miejsca pochówku dla mieszkańców na dalszych 14 lat (przy założeniu, że przybędzie 200-220 grobów rocznie). – Proces zmiany miejscowego planu jest długotrwały (może trwać od trzech do pięciu lat), dlatego też podjęcie natychmiastowych działań w zakresie dalszego funkcjonowania cmentarza jest konieczne – czytamy w piśmie do miasta.

Radni z komisji ochrony środowiska i urbanistyki na posiedzeniu 15 marca jednogłośnie opowiedzieli się za propozycjami parafii. Złożyli też wniosek do prezydenta o przedstawienie szczegółowych kosztów związanych z budową wodociągu w ul. 3 Maja (na razie szacowano, że razem z projektem może to kosztować ok. 35 tys. zł). Zaproponowali, żeby to Otwockie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji wybudowało taką sieć. Trzeba mieć tylko pewność, że mieszkańcy tego budynku podłączą się do niej.

Tym samym jest już zielone światło do przygotowania projektu uchwały do zmiany miejscowego planu dla terenu cmentarza, którą będzie musiała jeszcze przegłosować rada miasta na sesji.

Nowy cmentarz
Proponowane przez parafię działania rozwiążą problem z pochówkiem w Otwocku na najbliższych 20 lat. A co dalej? W obowiązującym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta wyznaczono pod dalszy rozwój cmentarza rozległe tereny po przeciwnej stronie ul. Andriollego (w sąsiedztwie istniejących grobów). Nowy teren pod cmentarz od starego dzielić będzie tylko ulica. Ta lokalizacja zapewni miejsce pod pochówek na wiele dziesiątków lat. Ale z uwagi na stan prawy nieruchomości i nieuregulowane jeszcze kwestie własności pozyskanie wszystkich działek na pewno potrwa. W większości jest to teren Skarbu Państwa w zarządzie Lasów Państwowych, z wyjątkiem trzech działek prywatnych. Ale nie jest on objęty żadnym planem.

– Może warto zastanowić się nad podjęciem uchwały intencyjnej co do sporządzenia planu miejscowego dla tej drugiej części. Teren ten  niebawem trzeba będzie koniecznie odlesić – zwróciła uwagę radnym na komisji naczelnik wydziału planowania przestrzennego w urzędzie miasta Elżbieta Salamończyk przy okazji omawianego pisma z parafii. Radni na razie nie podjęli takich kroków, ale przyjęli tę informację do wiadomości, mając świadomość, że trzeba będzie zająć się tym w najbliższym czasie.

  • Wroni says:

    Po co komu drzewa, pustynia z granitu i betonowej kostki nadchodzi. To jest miasto z sosnowym klimatem?

One thought on “Ciasno na cmentarzu”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA