Damski bokser pobił dziewczynę w ciąży

Zamienił jej życie w piekło, bo nie mógł przeboleć, że już go nie chce! Śliczna 26-latka miała dość agresywnego narzeczonego, który okazał się zwykłym damskim bokserem. Kilka dni temu 32-letni Marcin F., mieszkaniec Wiązowny, dotkliwie ją pobił…

AGNIESZKA JASKULSKA

Poznali się kilka miesięcy temu. Szybko zostali parą. Marcin F. stracił głowę dla ślicznej 26-latki, ona również świata poza nim nie widziała. Mężczyzna był jak książę z bajki. Starał się przychylić jej nieba i spełnić każdą jej zachciankę. Ich gorący romans rozkwitał z każdym miesiącem, aż razem zamieszkali i zaczęli planować wspólną przyszłość. Anna i Marcin F. mieli zostać rodzicami. 32-latek nie odstępował swojej ukochanej na krok, często do niej dzwonił i pisał SMS-y. Na początku kobieta cieszyła się, że narzeczony ją adoruje. Była nim zauroczona, ale z czasem przejrzała na oczy. Od kilku tygodni ich związek psuł się. Marcin F. był bardzo zazdrosny o śliczną 26-latkę. Kobieta miała dość tego, że próbował kontrolować jej życie, i pewnego dnia spakowała walizkę i wyprowadziła się z domu w Wiązownie.

Marcin F. szalał z zazdrości. Chciał, aby wróciła do niego, tłumaczył, że będą rodzicami, że zadba o nią i o maleństwo. Kobieta nie do końca wierzyła w to, że ojciec jej dziecka uspokoi się i przestanie być chorobliwie zazdrosny. Uczucia między nimi jednak nie ostygły i 26-latka czasami widywała się z mężczyzną. Podobnie było kilka dni temu.

To spotkanie zakończyło się jednak dramatycznie. W sobotę, 18 marca późnym popołudniem 26-latka zobaczyła się z ukochanym w Wiązownie. Szybko jednak doszło pomiędzy nimi do utarczki słownej. Marcin F. nie potrafił zapanować nad emocjami, był porywczy. Mężczyzna zabrał ukochanej telefon komórkowy. Koniecznie chciał sprawdzić, z kim kontaktuje się jego wybranka. Prawdopodobnie znalazł w telefonie coś, co mu się nie spodobało. Zwykłe nieporozumienie szybko przerodziło się w kłótnię. Zaślepiony zazdrością, nie zwracał uwagi na to, że jego ukochana jest w piątym miesiącu ciąży. Damski bokser szarpał kobietę, bił i kopał.

26-latce udało się uciec od furiata. Kobieta pojechała do szpitala. Lekarzy zaniepokoiły obrażenia na ciele ciężarnej kobiety. Sprawą od razu zajęli się policjanci. – 32-letni mieszkaniec Wiązowny został zatrzymany w miejscu zamieszkania. Okazało się, że był pijany, miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnej celi – mówi asp. sztab. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobnie w akcie zazdrości o względy 26-latki, jej partner popychał ją, bił, szarpał i kopał po całym ciele. Mężczyzna ukradł jej również telefon, chcąc prawdopodobnie sprawdzić, kto do niej pisze i dzwoni – tłumaczy asp. sztab. Durlik.

Kiedy Marcin F. wytrzeźwiał usłyszał dwa zarzuty. – Mężczyzna odpowie za spowodowanie u pokrzywdzonej kobiety uszkodzenia ciała, a także za przywłaszczenie telefonu komórkowego wartego około 1 tys. zł – dodaje asp. sztab. Sylwia Durlik. Skruszony Marcin F. bardzo żałował tego, co zrobił, i gęsto tłumaczył się śledczym. Prokurator zastosował wobec 32-latka środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. – Mężczyzna ma również zakaz zbliżania się do 26-latki. Teraz damskiemu bokserowi za to, co zrobił grozi pięć lat za kratami.

REKLAMA

REKLAMA