Przeszkoleni dziennikarze

Grupa dziennikarzy z terenu powiatu otwockiego wzięła udział w szkoleniu z udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej w nagłych wypadkach oraz resuscytacji krążeniowo-oddechowej, które odbyło się w siedzibie otwockiej straży pożarnej.

WOJTEK SIERGIEJUK

Podobno na naukę nigdy nie jest za późno. Gdy dodamy, że nauka dotyczy ratowania życia i zdrowia ludzkiego w nagłych sytuacjach, takich jak pożar czy wypadek drogowy, to jest ona szczególnie cenna dla każdego bez względu na wiek czy wykonywaną profesję. Takie właśnie szkolenie zorganizowane z inicjatywy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku st. bryg. Mariusza Zabrockiego i naszej redakcji odbyło się w siedzibie otwockich strażaków.

Wzięli w nim udział dziennikarze z czasopism wydawanych na terenie powiatu otwockiego.

Zanim jednak przeszliśmy do działań praktycznych, odbyło się krótkie spotkanie dziennikarskiej braci z komendantem Zabrockim poświęcone naszej współpracy ze strażakami w różnych sytuacjach. Gdy wszystkie sporne kwestie zostały już przedyskutowane i wyjaśnione, można było przejść do głównego punktu spotkania. Szkolenie przeprowadził dowódca zastępu pierwszej zmiany JRG asp. Dawid Kucharski, który jest jednocześnie koordynatorem działań medycznych PSP na terenie powiatu otwockiego. Z redakcji „Linii Otwockiej” w szkoleniu uczestniczyli: redaktor naczelny Artur Kubajek, Agnieszka Jaskulska, Wojtek Siergiejuk oraz Przemek Skoczek.

– Od dawna chciałem nauczyć się, co robić w niebezpiecznych sytuacjach, takich jak oparzenia, utrata przytomności czy zadławienia, jak ratować życie, zamiast panikować i rwać włosy z głowy. Przede wszystkim dlatego, że mam małe dzieci, a wyobraźnia rodzica zawsze jest na wysokich obrotach – mówi Przemek Skoczek. – Wiem, że często pomoc udzielona w pierwszych minutach po wypadku jest kluczowa. Jestem więc teraz spokojniejszy, ale mam szczerą nadzieję, że z tej wiedzy nie będę musiał nigdy korzystać – dodaje.

Szkolenie zaplanowane początkowo na dwie godziny zakończyło się po trzech, a dziennikarze jak zwykle wykazali się zaangażowaniem i dociekliwością w zgłębianiu tematu.

REKLAMA

REKLAMA