Zatankował paliwo i odjechał

O takich pracownikach jak pan Marcin i pan Łukasz marzy każdy pracodawca! Jakiś czas temu temu jeden z klientów stacji benzynowej zatankował samochód, wypił gorącą czekoladę i odjechał, nie płacąc rachunku. Złodziej paliwa został zatrzymany dzięki dwóm pracownikom stacji, którzy udali się za nim w pościg.

AGNIESZKA JASKULSKA

W sobotę, 25 marca pan Marcin pracował na nocną zmianę na stacji Statoil przy Trasie Lubelskiej na wysokości Otwocka. Tuż po godz. 22 przyjechała dostawcza kia. Kierowca zatankował za 200 zł, ale nie zamierzał płacić rachunku ani za benzynę, ani za czekoladę, którą wypił na miejscu. Kręcił się po budynku, sugerował kasjerowi, że ma kartę bankomatową, ale nie pamięta PIN-u.

W tym samym czasie pracownicy zostali powiadomieni drogą radiową przez pobliską stację, że kierowca białego samochodu dostawczego marki Kia kilka minut wcześniej zatankował paliwo za 30 zł i odjechał, nie regulując rachunku. Wtedy zorientowali się, że chodzi o tego samego mężczyznę, który zatankował paliwo u nich. Po kilku chwilach scenariusz się powtórzył. Kierowca dostawczaka odwrócił się na pięcie i poszedł do samochodu… W tym samym czasie na teren stacji przyjechał pan Łukasz, który nie był wtedy w pracy. – Ledwo zdążyłem wysiąść z auta, a z budynku wybiegł Marcin, rzucając, żeby gonić złodzieja paliwa – wspomina pan Łukasz.

Śledzili uciekiniera
Obydwaj ruszyli tropem białego samochodu dostawczego, który jechał w kierunku Warszawy. – Powiadomiliśmy o wszystkim policję i jechaliśmy za uciekinierem. Trzymaliśmy się w pewnej odległości, aby złodziej nas nie zauważył. Jechaliśmy tak dobre kilka kilometrów – wspomina pracownik stacji benzynowej. I dodaje, że razem z kolegą na bieżąco starali się przekazywać dyżurnemu otwockiej policji miejsce położenia. Funkcjonariusz podpowiadał, co mają robić, kiedy robiło się niebezpiecznie. – Trudno było przewidzieć, jak to wszystko może się skończyć, bo nie wiedzieliśmy, czego można spodziewać się po uciekinierze – tłumaczą pracownicy stacji benzynowej.

– Kierowca białego dostawczaka zajechał do sklepu w okolicy Góraszki. Nie chcieliśmy, żeby nas zauważył, więc zatrzymaliśmy się niedaleko, aby nie stracić go z oczu – tłumaczy pan Łukasz. – Potem znowu śledziliśmy auto, które jechało w kierunku Sulejówka i Okuniewa. Ciągle zmienialiśmy lokalizację, więc trochę to trwało, zanim dotarł do nas radiowóz – dodaje.

Stróże prawa wkroczyli do akcji na jednym ze skrzyżowań w Okuniewie. Uciekinier był tak zaskoczony interwencją policji, że w samochodzie zgasł mu silnik. – Funkcjonariusze zajechali drogę kierowcy na wysokości skrzyżowania ul. Stanisławowskiej i ul. Zabranieckiej w Okuniewie  na drodze wojewódzkiej nr 637 – mówi kom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim.

– Podejrzany o kradzież paliwa mężczyzna został zatrzymany. Okazało się, że jest to około 30-letni mieszkaniec Otwocka – dodaje kom. Niezdropa. Sprawę wyjaśnia Komenda Powiatowa Policji w Otwocku.

Pani płaci
Pan Łukasz tłumaczy, dlaczego  wraz z kolegą ruszyli w pościg za uciekającym złodziejem. – Nie chcieliśmy nadmiernie ryzykować i zajeżdżać mu drogi czy samemu go łapać, żeby oddać w ręce policji. Zależało nam tylko na tym, aby mu się nie upiekło i żeby odpowiedział za to, co zrobił – zapewnia pracownik stacji.

Obydwu panom gratulujemy odwagi. Ich działania przyniosły efekty. Na początku kwietnia na stacji pojawiła się kobieta, która przyznała, że to był jej pracownik. Dopytywała, czy na pewno nie zapłacił za paliwo. Sugerowała, że może to pomyłka, ale potem stwierdziła, że mężczyzna bije się w piersi i żałuje swojego głupiego zachowania. – Kobieta zapłaciła rachunek za paliwo. Sprawą nadal zajmuje się policja
– dodaje pan Łukasz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s