Alleluja! Od orła do zająca

Jeszcze nie tak dawno świąteczne życzenia przesyłano sobie na kartkach pocztowych, zapisane równym, kaligraficznym pismem, którego uczono w każdej szanującej się szkole. Nikt nie podejrzewał, że kiedyś zastąpią je SMS-y czy jakaś poczta elektroniczna. Z okazji zbliżającej się Wielkanocy przypominamy, jak dawniej wyglądały świąteczne pocztówki. Pochodzą one ze zbiorów naszych Czytelników Macieja Adamkiewicza z Otwocka i Jana Wiśniewskiego z Michalina.

JACEK KAŁUSZKO

Najstarsze kartki z tych kolekcji pochodzą z 1905 r., najmłodsze z lat 50. XX w. Wśród nich zwracają uwagę pocztówki o tematyce patriotycznej, przepełnione czytelną symboliką – orły (ale i bociany) wznoszące się do lotu, herby Rzeczypospolitej i Wielkiego Księstwa Litewskiego, Tadeusz Kościuszko, a obok Chrystus Zmartwychwstały i napis: „Pobłogosław, Chryste Panie: Niech Ojczyzna Zmartwychwstanie, Alleluja! Alleluja!”. Niektóre mają jeszcze znaczki z podobizną austriackiego cesarza Franciszka Józefa. W tej grupie zwraca uwagę pocztówka z apelem: „Odnawiamy Śluby Jasnogórskie – 5.5.1957”, wyraźny znak odwilży politycznej po 1956 r.

Drugą grupę, którą dla Państwa wybraliśmy, stanowią typowe, choć infantylne w treści kartki ukazujące dzieci biegające po łące w poszukiwaniu kurczaczków i zajęcy oraz dziarskie niewiasty życzące Wesołego Alleluja! Jako ciekawostkę dodajmy, że na jednej z pocztówek z okresu wojny straszy znaczek z Adolfem Hitlerem… Dziś, spoglądając na te obrazki, możemy się pośmiać, ale zastanówmy się, co my, zdani na co dzień na elektronikę, pozostawimy jako pamiątkę na przyszłość? Ile przetrwa nasz SMS? Tymczasem te pocztówki mają ponad 100 lat i nadal cieszą oczy!

Dodaj komentarz