Okradli nas w biały dzień!

Bandyci grasują nie tylko w nocy! Złodziej włamał się do jednego z domów jednorodzinnych w gminie Celestynów, ukradł sprzęt elektroniczny i biżuterię warte łącznie około 13 tys. zł. – Włamywacz zakradł się do naszego domu w biały dzień. Wtedy dzieci miały wolne od szkoły – mówi z trwogą pani Katarzyna.

AGNIESZKA JASKULSKA

Rodzina pani Katarzyny do dzisiaj nie może dojść do siebie po tym, co się stało. W piątek, 31 marca kobieta śpieszyła się do pracy, a jej dzieci, Ania i Mateusz, tak jak większość uczniów miały wolne od szkoły ze względu na strajk nauczycieli. W ostatniej chwili domownicy zdecydowali, że  Ania musi być pod opieką kogoś z rodziny.

– Mateusz stwierdził, że zostanie przez jakiś czas w domu, a potem pójdzie do babci, która mieszka niedaleko – mówi pani Katarzyna. Nastolatek szybko znudził się siedzeniem przed komputerem, a słoneczna pogoda zachęcała do wyjścia na dwór. – Około godz. 9 syn wyszedł z domu. Kiedy wychodził, sprawdził, czy wszystko zamknął. Potem pobiegł na szkolne boisko pokopać piłkę z kolegami. Nie było go kilka godzin – wspomina mama chłopaka.

Kiedy nikogo nie było w domu, przez ogrodzenie posesji przeskoczył złodziej. – Ten rabuś miał tupet. Przy pomocy łomu wyważył okno od frontu, tuż przy drodze! Ryzykował, że zostanie złapany na gorącym uczynku – podkreśla kobieta. – W tym czasie w domu trwał remont. Wiele mebli i niektóre pomieszczenia były zakryte folią – przyznaje pani Katarzyna. Włamywacz bardzo się śpieszył. – Połasił się jednak na kamerę wideo, aparat fotograficzny, trzy laptopy i biżuterię, wśród której była m.in. wartościowa kolekcja kolczyków i bransoletki Telkari firmy W. Kruk warte ponad 500 zł. Łącznie straty to około 13 tys. zł – wylicza mieszkanka gminy Celestynów.

– Włamywacz zamknął okno, przez które wszedł do środka. Wyszedł drzwiami balkonowymi, które próbował przymknąć – mówi kobieta.

– Po godz. 12 Mateusz wrócił do domu. Prawie wszystko było tak jak zwykle. Syna zaniepokoiło jednak to, że drzwi balkonowe były otwarte. W salonie na podłodze leżała szuflada, z której złodziej wysypał drobiazgi, a w szafce w łazience zauważył uchylone drzwiczki. Wtedy zorientował się, że coś jest nie tak. Na szczęście po chwili w domu pojawiła się jego babcia, a ona z kolei powiadomiła mnie o tym, co się stało – mówi pani Katarzyna.

Sprawą zajęła się policja. Technik policyjny przez kilka godzin zabezpieczał ślady. – Sprawdzamy każdy trop w tej sprawie. Na razie nikt nie został zatrzymany – mówi podinsp. Piotr Zakrzewski z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat więzienia.

Pani Katarzyna i jej rodzina do dzisiaj nie mogą dojść do siebie po tym zuchwałym włamaniu. – To wydarzenie naruszyło nasze poczucie bezpieczeństwa – tłumaczy kobieta. – Jakiś bandzior wszedł do naszego domu, dotykał naszych rzeczy, był nawet w mojej sypialni i w pokoju dzieci. Aż serce mi się ściska na myśl o tym, co mogło się wydarzyć, gdyby dzieci były wtedy w domu – mówi przerażona kobieta.

Dla dobra sprawy imiona osób zostały zmienione

One response to “Okradli nas w biały dzień!

Dodaj komentarz