Niechciane boisko

Ta decyzja może szokować, zwłaszcza że chodzi o dobro i bezpieczeństwo dzieci! Miasto chce sfinansować i wykonać modernizację zaniedbanego boiska, ale sprzeciwia się temu rada osiedla. Na zmianę zdania nie jest jeszcze za późno.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Dzieci z osiedla przy ul. Kruczej, które należy do Otwockiej Spółdzielni Mieszkaniowej, grają w piłkę na zniszczonym boisku. Jego popękana, asfaltowa nawierzchnia wymaga naprawy, a teren przydałoby się ogrodzić. Teraz to nie jest miejsce do bezpiecznej zabawy, choć dzieci z niego korzystają. Ale jest szansa, żeby to zmienić.

Sztuczna trawa zamiast asfaltu
Z inicjatywy radnego z tego okręgu Dariusza Kosyły radni zabezpieczyli w tegorocznym budżecie 50 tys. zł na modernizację boiska. Pojawił się jednak problem. Rada osiedla negatywnie zaopiniowała ten projekt i w związku z tym OSM nie wyraziła zgody na przeprowadzenie inwestycji.

– W środku osiedla jest ohydna, asfaltowa płyta. Chcemy ją ładnie zagospodarować, nawierzchnię pokryć sztuczną trawą i podnieść walory estetyczne tego miejsca. Ten sprzeciw jest dla mnie niezrozumiały – komentował decyzję spółdzielni na komisji kultury, sportu i turystyki przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski. – Nawet jeżeli nie zrobimy tego miniboiska, dzieci i tak nadal będą tam przychodziły, bo nie mają innego miejsca do zabawy. Odbieram to jako głupi upór kogoś, kto nie chciał nawet przedyskutować problemu i sprzeciwia się tej inwestycji. Nie rozumiem, jak można nie chcieć, żeby miejsce, które wygląda fatalnie i nie spełnia swojej funkcji, zostało doprowadzone do stanu użytkowania, przy czym spółdzielnia nie dołoży do tego nawet złotówki – zwraca uwagę Margielski.

Nie chcemy konfliktu
Tłumacząc swój sprzeciw, spółdzielnia powołuje się na radę osiedla, która jest podstawową jednostką społeczną wybraną przez mieszkańców. Dlaczego rada nie zgadza się na modernizację boiska?

– To są starsi ludzie. Przyzwyczaili się do ciszy i spokoju i pewnie obawiają się, że zrobi się tam głośno – mówi w rozmowie z „Linią” Jakub Sudoł, zastępca prezesa OSM. A co z młodymi ludźmi z dziećmi, którzy też mieszkają na tym osiedlu, czy ich głos nie jest ważny? – Ale młodzi tak nie działają. Podczas ostatnich wyborów do rady osiedla przyszło tylko 30 osób, choć na osiedlu jest 660 mieszkań – podkreśla zastępca prezesa spółdzielni.

Jego zdaniem na rozmowy nie jest jeszcze za późno, zwłaszcza że skład rady niedawno się zmienił.

– Teraz jest już nowa rada osiedla, w jej składzie znajduje się kilka nowych osób. Można jeszcze raz przedstawić ten wniosek, może zostanie wydana inna opinia – proponuje Jakub Sudoł. I dodaje, że jeśli będzie zgoda rady osiedla, to OSM nie ma nic przeciwko inwestycji. – Spółdzielnia nie chce konfliktu z radą osiedla, której rolą jest opiniowanie pomysłów bezpośrednio dotyczących mieszkańców – tłumaczy zastępca prezesa OSM.

Gdyby jednak nie udało się osiągnąć porozumienia, zarząd spółdzielni zaproponował inny cel wykorzystania 50 tys. zł od miasta. Pieniądze te można by przeznaczyć na modernizację placu zabaw za blokiem przy ul. Armii Krajowej 7. Tam zabawki są w złym stanie technicznym, część trzeba już usunąć i zostaną tylko huśtawka oraz piaskownica.

Będą rozmawiać
Zarząd spółdzielni przyznaje, że nie ma konkretnych planów wykorzystania terenu, na którym znajduje się asfaltowe boisko. Tym samym dementuje podejrzenia, że sprzeciw w sprawie modernizacji boiska może wynikać z tego, że ma tam powstać kolejny blok. – Tam nie ma technicznej możliwości wybudowania czegokolwiek – zaznacza Jakub Sudoł.

Otwoccy radni nie zamierzają rezygnować z zadania zapisanego w budżecie, zwłaszcza że ich zdaniem modernizacja boiska, i to jeszcze na koszt miasta, to słuszna propozycja.

– Może nowa rada osiedla zmieni decyzję i będzie miała inne stanowisko – mówi radny Dariusz Kosyła, który zamierza jeszcze raz skontaktować się z radą i spółdzielnią w tej sprawie. Radni są też gotowi zaprosić zainteresowane osoby do wspólnych rozmów, aby udało się znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony. Kolejne spotkanie rady osiedla ma odbyć się w tym tygodniu. Wierzymy, że jeszcze nie wszystko stracone.

One response to “Niechciane boisko

  1. Skoro nie chcą to po co ich na siłę uszczęśliwiać?

    W ogóle to z jakiej racji miasto chce inwestować na terenach spółdzielni mieszkaniowej? Może w pierwszej kolejności wypadałoby zadbać o tereny należące do miasta, gdzie są zlokalizowane bloki, w których miasto posiada udziały, np. przy ulicy Skłodowskiej jest teren po dawnym placu zabaw, należącym do przedszkola, kiedyś znajdującego się w jednym z bloków. Aktualnie służy jedynie jako miejsce prowadzenia libacji alkoholowych oraz pozostawianiu psich odchodów. Można by tam ponownie stworzyć plac zabaw dla dzieci. Na osiedlach w centrum otwocka nie ma ani jednego takiego miejsca. Jest to rejon całkowicie nieprzyjazny rodzinom z małymi dziećmi.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s