Woń stąd!

Miejski szalet to w Otwocku wciąż niespotykany luksus. Tymczasem mało reprezentacyjny wychodek dla kierowców autobusów stanął prawie na środku wąskiego chodnika przy jednej z głównych ulic w pobliżu sądu i poczty. Na szczęście po naszej interwencji Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie i miejscy urzędnicy poczuli, że to nie najlepszy pomysł. I obiecali, że znajdą dla niego bardziej ustronne miejsce…

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

ZTM poszedł na rękę mieszkańcom Otwocka i miesiąc temu na ich prośbę przeniósł ostatni przystanek linii 702. Nadal znajduje się on przy
ul. Armii Krajowej, ale nie w pobliżu „Gurewicza”, tylko na jej początku mając po sąsiedzku pocztę, sąd i figurę Matki Boskiej, przy której niedługo będą odprawiane nabożeństwa majowe. – Przystanek końcowy został przeniesiony bliżej centrum, aby osoby, które idą z dworca PKP, miały krótszą drogę do pokonania. Teraz tracą mniej czasu niż wtedy,  gdy musiały dojść do przystanku, który znajdował się za urzędem miasta – mówi Andrzej Hałaczkiewicz, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej. Ta zmiana oznacza, że autobus ma tam teraz dłuższy postój.

Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że wraz z przystankiem w to ruchliwe miejsce został też przeniesiony toi toi dla kierowców. ZTM otrzymał od miasta zgodę na zmianę lokalizacji końcowego przystanku. Ale przenośna ubikacja nie jest w tym miejscu mile widziana. Kierowcy muszą mieć możliwość skorzystania z toalety. To nie podlega dyskusji. Jednak nawet naczelnik przyznaje, że ustawienie jej na chodniku tuż przy przystanku budzi kontrowersje. Tym bardziej że toi toi łatwo może zostać przewrócony albo zniszczony. A co będzie, jeśli, tak jak niedawno poinformował nas stały Czytelnik, zdarzy się „awaria”? Wtedy na chodnik przy ul. Armii Krajowej wypływa cała zawartość wychodka. Dlatego po naszej interwencji urząd miasta obiecał, że zrobi wszystko, aby znaleźć dla tego przybytku inne miejsce.

– Musimy zastanowić się, gdzie przenieść toaletę dla kierowców. Będziemy o tym rozmawiali z przedstawicielami ZTM-u – obiecuje Andrzej Hałaczkiewicz. Trzymamy za słowo. I na pewno sprawdzimy, gdzie wyląduje zabrany stąd toi toi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s