Piękny kompromis

22-letnia Małgorzata Żmudzin z Sobieni Szlacheckich zdobyła koronę i tytuł Miss Ziemi Otwockiej 2017, choć w opinii wielu osób to nie ona była faworytką tegorocznego konkursu.

PRZEMEK SKOCZEK

Królowa Małgorzata Żmudzin i dwie wicemiss Kinga Paduch (z lewej) i Hanna Gumowska

W każdym z czterech dotychczasowych finałów były czarne konie, na które stawiano. Były to dziewczyny pod jakimiś względami wyprzedzające rywalki i za każdym razem to właśnie one zdobywały koronę. W tym roku w kuluarowych rozmowach najczęściej padało nazwisko Hanny Gumowskiej. I rzeczywiście, zdobyła ona aż trzy z sześciu tytułów. Jednak nie ten najważniejszy. Na jej piersi zawisły szarfy Miss Fitness, Miss Uśmiechu oraz I wicemiss. O tym, że nie wygrała, zadecydował prawdopodobnie fakt, że jest warszawianką, a nie mieszkanką powiatu otwockiego. Na szczęście może powalczyć w kolejnym etapie. Końcowy werdykt był więc swoistym kompromisem. Tytuł Miss Active zdobyła Edyta Dąbrowska z Woli Duckiej.

Aż pięć z 12 dziewcząt zakwalifikowanych do finału, który odbył się w minioną sobotę, 22 kwietnia, przeszło dalej. Na początku lipca będą nas reprezentować w półfinale konkursu Miss Polonia. Obok Małgorzaty Żmudzin, Hanny Gumowskiej oraz II wicemiss Kingi Paduch z Glinianki, będą to Aleksandra Michalec z Mistowa (koło Mińska Maz.) i otwocczanka Magdalena Dynek, wyróżnione przez przedstawicieli biura Miss Polonia tzw. dzikimi kartami. Trzymamy kciuki i gratulujemy wszystkim uczestniczkom. Więcej o finale i wywiad z Miss Ziemi Otwockiej 2017 już w następnym numerze „Linii”.

4 responses to “Piękny kompromis

  1. Cóż to za sposób pisania artykułów? Gdzie zamiast przedstawić obiektywny obraz tego jak wyglądał konkurs, wtrącamy już w samym tytule nagłówek rodem z Onetu, WP, Interii i tym podobnych serwisów gdzie nastawiamy się na kliknięcia, a nie na treść. Poza tym, autor chyba nie do końca rozumie pojęcie „Czarny Koń”. Posłużę się definicją: „kto nieoczekiwanie zwycięża lub odgrywa wielką rolę w jakichś wydarzeniach, choć nikt się tego nie spodziewał”. Końcowy werdykt był obiektywną opinią jury, a nie kompromisem podyktowanym miejscem zamieszkania.

    Pisząc w ten sposób obraża Pan jury, ale także uczestniczki. Przede wszystkim obraża Pan siebie i swój fach. O, ironio.

    Chciałbym tylko dodać, że wszystkie uczestniczki były olśniewające i każda reprezentowała sobą coś wyjątkowego, co mogło im pozwolić na wygraną.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s