Radni chcą wyciąć kwiatki

Zamiast jednorocznych, drogich kwiatów na miejskich skwerach i w donicach powinno sadzić się tańsze rośliny wieloletnie – uważają otwoccy radni.
I zapowiadają cięcia w wydatkach na miejską zieleń.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Jeszcze dwa lata temu na utrzymanie i pielęgnację zieleni w Otwocku wydawano z budżetu miasta ponad 800 tys. zł. W tym roku rada miasta zapisała na ten cel tylko 300 tys. zł. To zdaniem prezydenta i urzędników z wydziału ochrony środowiska stanowczo za mało, aby należycie ukwiecić miasto. Dlatego Zbigniew Szczepaniak zwrócił się do radnych o dodatkowe 137 tys. zł na zieleń. Taka kwota pozwoliłaby rozstrzygnąć ogłoszony w kwietniu przetarg.

Puste donice
Radni zapoznali się z przygotowaną przez urzędników ofertą przetargową i uważają, że zakres prac nie został przemyślany i jest zbyt szeroko określony. Ich zdaniem są pozycje, z których można zrezygnować. Można też dokonać pewnych cięć.

– Wydajemy prawie 90 tys. zł na kwiaty jednoroczne. Rozumiem, że mamy gest i działamy z rozmachem, ale w mieście ważniejsze są inne potrzeby. To samo dotyczy doniczek wiszących na słupach. Jednoroczne kwiaty na skarpie przy pomniku Chrystusa Króla wyglądają ładnie, ale nie można tego powiedzieć o trójkąciku przy skrzyżowaniu, gdzie poniesione nakłady nie są proporcjonalne do efektu wizualnego. Powinniśmy przedyskutować zakres prac, jaki został określony w przetargu, i go ograniczyć. Potem trzeba jeszcze raz ogłosić przetarg i pieniędzy wystarczy – stwierdził podczas omawiania prezydenckiego wniosku na komisji ochrony środowiska i urbanistyki przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.

Naczelniczka wydziału ochrony środowiska zwróciła uwagę, że zakres prac już i tak został zmodyfikowany.

– W tym roku drastycznie zostały obcięte w budżecie pieniądze na zieleń miejską. Jeśli teraz państwo jeszcze wytną pozycje dotyczące kwiatów jednorocznych i dwuletnich, to proszę zdawać sobie sprawę, że w Otwocku nie będzie żadnego kwiatka. Można pomyśleć o ograniczeniu, ale to są wydatki, które są uwzględniane w budżecie każdego miasta, jeśli chodzi o zieleń miejską. W centrum są już przygotowane donice, które trzeba obsadzić – przekonywała Iwona Gawłowska.

Według szefa rady miasta lepiej kupić rośliny wieloletnie, które są dużo tańsze w utrzymaniu. – W ten sposób możemy zredukować koszty
i zaoszczędzić ok. 113 tys. zł rocznie. Zamiast kwoty 137 tys. zł, o którą wnioskuje prezydent, w drodze kompromisu możemy zwiększyć wydatki o 35 tys. zł – proponuje Margielski.

Gdzie i jak sadzić?
Padły też pytania o to, kto w urzędzie miasta sprawdza, ile roślin i na jakiej powierzchni zostało posadzonych, czy trawniki są koszone i czy wykonawca prac wywiązuje się z umowy podpisanej z miastem.

– Według mnie nikt tego nie robi. Mówi się tylko, że trzeba np. posadzić kwiaty na rogu ulic Matejki i Karczewskiej, bo któryś radny to zgłosił – stwierdził Margielski. – Nie mogę odpowiadać, jak to było wcześniej. W tym roku w swoim wydziale mam osobę zajmującą się zielenią miejską – stwierdziła Gawłowska.

Naczelniczka nie potrafiła jednak wskazać radnym miejsc, w których przewidziane są nasadzenia ani określić ich zakresu. Przyznała, że liczba miejsc wskazanych przez urząd miasta została ograniczona do ścisłego centrum oraz najbardziej newralgicznych terenów w dzielnicach. Tylko na to według urzędników pozwalają zabezpieczone w budżecie środki.

Iwona Gawłowska poinformowała też, że nie została przeprowadzona kompleksowa inwentaryzacja całego Otwocka pod kątem miejsc, gdzie jest albo powinna być zieleń.

– Nie mamy na to pieniędzy – argumentowała naczelniczka. – Zejdźmy na ziemię. O jakiej inwentaryzacji wykonywanej przez firmy zewnętrzne mówimy?! – oburzył się radny Jakub Kosiński. – To jest tak błaha sprawa, że wystarczy wysłać pracownika urzędu miasta z aparatem fotograficznym i dokonać pomiarów powierzchni. To można zrobić w kilka dni i nic nie potrzeba zlecać na zewnątrz – uważa radny.

Członkowie komisji ochrony środowiska czekają teraz na konkrety od urzędników. – Powinniśmy dostać wykaz miejsc zawierający informację, gdzie co ma być posadzone i ile to ma kosztować. Wtedy możemy zastanawiać się, jakie rośliny są potrzebne, a jakie nie i ile pieniędzy trzeba dołożyć. Nie jesteśmy przeciwko zieleni w mieście, tylko decyzję będziemy podejmowali w oparciu o konkretne informacje – stwierdził przewodniczący komisji radny Przemysław Bogusz. – Jestem za tym, żeby jeszcze raz zweryfikować zakres zadań w przetargu, zredukować liczbę nasadzeń roślin jednorocznych, dwuletnich oraz kwiatków na słupach – dodał szef rady miasta.

Sadzonki od sponsora
Jarosław Margielski wskazał też rozwiązanie, dzięki któremu miasto może zaoszczędzić pieniądze, a w Otwocku nie zabraknie kwiatów. – Może warto znaleźć szkółkę roślin, która chce pozbyć się sadzonek, i powiedzieć, że miasto jest zainteresowane przejęciem tych kwiatów. Producent posadzi je w reprezentacyjnych miejscach, a na doniczce znajdzie się napis informujący o tym, kto ufundował kwiaty, oraz adres firmy. Będzie to dla producenta reklama – zaproponował szef rady miasta. Margielski zadeklarował, że osobiście zwróci się do firmy z pytaniem, czy jest tym zainteresowana.
W powodzenie tego rozwiązania nie wierzy Iwona Gawłowska.

– Można rozmawiać z firmami o przekazaniu sadzonek, ale nie wydaje mi się, żebyśmy byli w stanie pozyskać sponsora, który będzie nam w ten sposób zapewniał kwiaty przez cały sezon. Te rośliny trzeba wymieniać kilka razy w roku – uważa naczelniczka.

Radni z komisji ochrony środowiska przegłosowali skierowany do prezydenta wniosek o pilne przekazanie listy terenów zielonych w Otwocku przewidzianych do utrzymania i pielęgnacji w 2017 roku wraz z zakresem proponowanych prac. Od głosu wstrzymał się tylko radny Dariusz Piętka, który był za przekazaniem 137 tys. zł, o które wnioskował prezydent.

Ile za co?

Wybrane pozycje w ofercie przetargowej na utrzymanie i pielęgnację zieleni w mieście

  • Sadzenie kwiatów jednorocznych i dwuletnich łącznie z materiałami – 60 tys. zł.
  • Obsadzanie kwiatami doniczek wiszących na słupach łącznie z materiałami – 18 tys. zł.
  • Obsadzanie kwiatami wież stojących na wysokości 128 m i 152 m – 2 tys. 500 zł.
  • Pielęgnacja kwiatów jednorocznych i dwuletnich łącznie z materiałami – 16 tys. zł.
  • Sadzenie bylin łącznie z materiałami – 1 tys. 350 zł.
  • Sadzenie traw ozdobnych łącznie z materiałami – 300 zł.
  • Pielęgnacja kwiatów w doniczkach wiszących łącznie z materiałami, czyli jeżdżenie samochodem w upalne dni, podlewanie konewką lub wężem – 6 tys. 750 zł.
  • Pielęgnacja wież kwiatowych łącznie z materiałami – 900 zł.
  • Pielęgnacja krzewów i traw ozdobnych – 15 tys. 120 zł.
  • Pielęgnacja kwiatów jednorocznych i dwuletnich – 10 tys. zł.
  • Podlewanie krzewów i traw ozdobnych – 972 zł.
  • Podlewanie kwiatów jednorocznych i dwuletnich – 10 tys. zł.
  • Posadzenie cebulek tulipanów łącznie z materiałami – 5 tys. 800 zł.
  • Sadzenie cebulek kwiatów wieloletnich – 48 tys. zł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s