Szpital liczy na pomoc

Gminy powiatu otwockiego nie spieszą się z przekazywaniem pieniędzy na dofinansowanie zakupu sprzętu dla szpitala powiatowego przy ul. Batorego w Otwocku. Decyzje w tej sprawie miały zapadać na początku roku. Minęły cztery miesiące, a pomocy jak nie było, tak nie ma.

SYLWIA WYSOCKA

Pod koniec ubiegłego roku dużo mówiło się o finansowej pomocy samorządów dla Powiatowego Centrum Zdrowia. Za przekazane pieniądze miały zostać zakupione sprzęt i aparatura medyczna. Pomysł zakładał, że w ten sposób samorządy na wsparcie szpitala przeznaczą łącznie ok. 1,2 mln zł. Członkowie zarządu powiatu kilka razy spotkali się z władzami poszczególnych gmin. W listopadzie wicestarosta Paweł Rupniewski mówił „Linii”, że rozmowy przebiegały pomyślnie i napawały optymizmem, tzn. włodarze raczej przychylnie podchodzili do pomysłu zakupu sprzętu.

– Nie chcemy, żeby gminy spłacały długi szpitala. Jestem już po kilku wizytach u włodarzy gmin. Muszę przyznać, że wykazują zrozumienie, ale nie chciałbym, żeby skończyło się tylko na słowach – mówił wtedy wicestarosta. Jednak na razie na słowach się skończyło, bo minęły cztery miesiące, a rady gmin nie podjęły żadnej uchwały o przekazaniu pieniędzy na zakupy dla szpitala. Otwoccy radni już negatywnie zaopiniowali wniosek w tej sprawie. W Józefowie decyzja miała zapaść na jednej z pierwszych tegorocznych sesji. Radni byli skłonni udzielić szpitalowi takiej pomocy, ale pod warunkiem, że jest ona możliwa z prawnego punktu widzenia i włączą się w nią wszystkie samorządy. – Rozesłaliśmy konkretne informacje do wszystkich gmin powiatu otwockiego. Do teraz nie otrzymaliśmy żadnych pieniędzy – mówiła pod koniec kwietnia na posiedzeniu komisji zdrowia w powiecie prezes PCZ Henryka Romanow.

Nie wszystko stracone
Według wicestarosty Rupniewskiego sprawa nie jest jednak zamknięta. Negocjacje z gminami trwają i jest tylko kwestią czasu, kiedy zostaną zrobione pierwsze zakupy. – Mamy deklaracje ze strony wójta Wiązowny Janusza Budnego, że na jednej z najbliższych sesji (w maju lub czerwcu) gmina przekaże pieniądze na zakup sprzętu – relacjonował na wspomnianej komisji wicestarosta. – Józefów już na ostatniej sesji miał przekazać pieniądze. Radni uznali za słuszne i możliwe partycypowanie w zakupie specjalistycznego sprzętu, ale ponieważ rozpowszechniane są niekorzystne informacje, że nasza placówka może nie znaleźć się w sieci szpitali, zdecydowali, że przekażą je, gdy PCZ już się w niej znajdzie.  Rozmawiałem też nieformalnie z przewodniczącym komisji zdrowia Rady Miasta Otwocka (Marcinem Kraśniewskim – przyp. red.), który zapowiedział, że radni powrócą do sprawy i ponownie rozpatrzą możliwość udzielenia dofinansowania – informuje Rupniewski.

Wicestarosta zapowiedział, że będzie zabiegał o dofinansowanie z Otwocka, ponieważ jest ono kluczowe. Pozostałe gminy, np. Kołbiel, Osieck czy Karczew, uznają, że skoro z POZ, NPL czy szpitala korzystają w większości mieszkańcy Otwocka, to miasto powinno dać przykład i w największym stopniu dofinansować zakup sprzętu. – Mam nadzieję, że po otrzymaniu środków z Wiązowny i Józefowa uda się też pozyskać dofinansowanie z Otwocka. A jeśli to się powiedzie, ufam, że i pozostałe gminy zreflektują się i zweryfikują swoje stanowisko – tłumaczy wicestarosta Rupniewski.

Pomoc powinna być bezwarunkowa
Takie stawianie sprawy przez władze gmin ociągających się z udzieleniem pomocy w ostrych słowach skomentował starosta Mirosław Pszonka.
– Gdy byłem burmistrzem Karczewa, rada i ja zgodziliśmy się bezwarunkowo wspierać szpital funkcjonujący wtedy jako ZP ZOZ, przekazując po 50 tys. zł rocznie. Nie stawialiśmy żadnych warunków. Teraz zewsząd słyszę:  „Sytuacja szpitala jest trudna, więc będziemy się przyglądali”.

To znaczy, że ktoś pomoże szpitalowi, o ile pozyskamy inne środki zewnętrzne lub wejdziemy do sieci szpitali. Niedawno odwiedziłem szpital w Wołominie. Tam gminy zadeklarowały w sumie pomoc w wysokości 1,5 mln zł rocznie. Albo gminy chcą wspierać nasz szpital bezwarunkowo, tak jak wspiera  się  SKM-kę za prawie 7 mln zł, albo nie i obwarowują pomoc dziesiątkami warunków.

Ja takiej postawy nie rozumiem, bo wcześniej czy później trafimy do tego szpitala  albo będą się w nim leczyć nasze dzieci. Tu nie powinno być żadnych warunków wstępnych, tylko wójt, burmistrz i prezydent powinni wreszcie konkretnie pomóc – uważa starosta.

W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad utworzeniem tzw. sieci szpitali. Placówki, które do niej trafią, będą miały zapewnione publiczne finansowanie. Prezes Powiatowego Centrum Zdrowia Henryka Romanow o szansach na to, żeby PCZ znalazło się na tej liście, mówi: – Decyzja o tym, które podmioty wchodzą do sieci szpitali, ma zostać ogłoszona pod koniec czerwca. Miało to nastąpić do końca marca, ale ten termin nie został dotrzymany, nie wiadomo, jak będzie z czerwcowym. Na podstawie istniejących zapisów Powiatowe Centrum Zdrowia spełnia wymagane kryteria, ale listy szpitali jeszcze nie ma.

Dodaj komentarz