Rowery czekały na mnie cztery lata

Łukaszowi K. wpadły w oko rowery zostawione na parkingu przy stacji kolejowej w Józefowie. Z kolei on wpadł w oko operatorowi miejskiego monitoringu. Okazało się, że mężczyzna to złodziej, którego policjanci przyłapali na gorącym uczynku. – To moje rowery. Zostawiłem je tu cztery lata temu, teraz po nie wróciłem – wymyślił na poczekaniu 34-latek

AGNIESZKA JASKULSKA

Przyjechał z Warszawy do Józefowa tylko po to, żeby coś ukraść. Jego celem stały się rowery zostawione na parkingu przy stacji kolejowej. Mężczyzna kręcił się przy stojakach, oglądał rowery, rozrzucał po parkingu monety i bardzo powoli je zbierał. Kiedy na stacji zatrzymał się pociąg i na peronie zrobiło się zamieszanie, złodziej zaczął dobierać się do rowerów. Jednak były one dobrze zabezpieczone, więc spróbował innej metody.
– Mężczyzna próbował dokonać kradzieży poprzez odkręcenie jednego z kół roweru – tłumaczy podinsp. Piotr Zakrzewski z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Dziwne zachowanie Łukasza K. zwróciło uwagę operatora miejskiego monitoringu obsługiwanego przez straż miejską, który wezwał policjantów z Józefowa. 34-latek nadal siłował się z zabezpieczeniem kolejnego roweru, gdy dopadli go policjanci i strażnicy miejscy. Łukaszowi K. dosłownie zabrakło słów. Kiedy już odzyskał mowę, głupkowato tłumaczył policjantom, że to są jego rowery. – Zostawiłem je tutaj cztery lata temu. Teraz po nie wróciłem – kłamał jak z nut rowerowy złodziej. Policjanci nie uwierzyli w jego tłumaczenia. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty usiłowania kradzieży, za co grozi mu do pięciu lat za kratami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s