Motyle w brzuchu

Organizując z rozmachem rodzinny piknik z okazji Dnia Dziecka, Polsat podniósł poprzeczkę bardzo wysoko. „Chcemy zrobić imprezę, jakiej w Otwocku jeszcze nie było” – deklarowała przed miesiącem w rozmowie z „Linią” Nina Terentiew. Słowa dotrzymała.

PRZEMEK SKOCZEK

Motyle w brzuchu – wszyscy znamy to uczucie towarzyszące zakochaniu, ekscytacji, silnym emocjom. W sobotę trzepotały one skrzydłami jak szalone, w ciągu dnia przede wszystkim u dzieci, wieczorem też u starszych, na których czekała wielka muzyczna uczta. Motyle unosiły się też wokół gigantycznej, bajecznie kolorowej sceny, której były głównym motywem graficznym.

Od godz. 12, gdy piknik się rozpoczął, przez park przewinęły się tysiące ludzi. Najmłodszych skusiły atrakcje, jakich Otwock jeszcze nie widział – ogromne dmuchane konstrukcje i tory przeszkód o pobudzających wyobraźnię nazwach: „Arena gladiatora”, „Eliminator”, „Starcie tytanów” czy „Robak”.

Kusiły oblegane zwłaszcza przez chłopców symulatory rajdowe, można było pojeździć segweyem, wypróbować okulary VR, strzelać z profesjonalnych łuków, wprawiać się w kowalskim fachu, ćwiczyć celność piłkarskich strzałów, odwiedzać kilka rozbudowanych stref warsztatowych. To był kolorowy zawrót głowy i nikogo nie odstraszały nawet długie kolejki – wszystko było wszak dostępne za darmo.

Ogromne emocje wzbudziła także loteria, w której nagrodami były najnowsze smartfony. Uzbierane dzięki niej pieniądze pomogą doposażyć wyremontowany przez Fundację Polsat oddział dziecięcy w szpitalu przy ul. Batorego.

Koncerty podzielono na dwie części: po południu wystąpili: Arka Noego, Anna Wyszkoni oraz nasi lokalni tancerze – Joanna i Dariusz Popławscy, a także dzieci z Zespołu Tańca Polskiego z Józefowa. Czadu dała również Świdermajer Orkiestra. Wieczór należał już do gwiazd: Kamila Bednarka, Kayah, Danzela, Urszuli, zespołu Big Cyc. Reakcje wielotysięcznego tłumu nie pozostawiają wątpliwości, że koncerty nas zachwyciły i porwały do zabawy. I widziała to cała Polska, ponieważ rejestrowany przez kamery Polsatu piknik był transmitowany na żywo w telewizji. Właściwie żal można mieć tylko o jedno – że trwało to tak krótko, bo zaledwie do godz. 21. Ciepła, czerwcowa, sobotnia noc sprzyjała dłuższej zabawie.

REKLAMA

REKLAMA