Liderzy nie do rozwoju

Wiele osób uważa, że to nie jest dobry temat do gazety. Chodzi o to, że w powiecie otwockim nie odbywają się posiedzenia komisji rozwoju gospodarczego. Komisja nie obraduje, bo kilka miesięcy temu z funkcji jej przewodniczącego zrezygnował radny Dariusz Sokół. Od tamtej pory chętnych do przejęcia sterów wciąż brak.

SYLWIA WYSOCKA

Na pewno są inne, ważniejsze problemy do rozwiązania niż brak przewodniczącego jednej komisji, a co za tym idzie paraliż jej prac.

W końcu co za znaczenie dla mieszkańca powiatu otwockiego ma to, czy jakaś komisja obraduje, czy nie? Czy opiniuje projekty uchwał, dyskutuje nad konkretnymi rozwiązaniami, wypracowuje optymalne rozstrzygnięcia i czy wreszcie wychodzi z jakąś inicjatywą rozwoju powiatu? Zgodnie z uchwałą rady powiatu do zakresu zadań komisji rozwoju gospodarczego należą m.in.: transport, komunikacja i drogi publiczne, zagospodarowanie przestrzenne i nadzór budowlany, gospodarka nieruchomościami, geodezja, kartografia oraz promocja powiatu.

Przewodniczący komisji chciał zrezygnować z funkcji już kilka miesięcy temu. Najpierw długo trwało rozpatrywanie jego wniosku. Przez kilka miesięcy ratowano się, stosując wybieg – przewodniczący, którym formalnie był Dariusz Sokół, zwoływał komisję, ale prowadził ją wiceprzewodniczący Piotr Mateusz Kudlicki. Wreszcie na sesji w marcu rada powiatu zgodziła się odwołać przewodniczącego z funkcji. I tu pojawił się poważny problem, bo kandydata na następcę nie ma. Nie wyłoniono go spośród radnych ani w marcu, ani na kolejnej sesji w maju, podczas której przewodniczący rady zarządził nawet przerwę na poszukiwania. Niestety, w czasie kwadransa nie udało się nikogo złapać. Nikt się nie zgłosił, nikt nie został zgło-szony, nie licząc Zdzisława Zycha, którego zaproponował Piotr Mateusz Kudlicki. Radny Zych jest jednak „zajęty”, bo przewodniczy komisji budżetu, a zgodnie ze statutem radny może być przewodniczącym tylko jednej komisji.

Mamy więc impas, który spowodował, że tzw. opozycja może wytykać koalicji nieudolność w obsadzaniu stanowisk i nieumiejętność radzenia sobie z problemami. Z kolei tzw. koalicja większościowa może atakować opozycję, bo wskazując problem, nie proponuje rozwiązań. Podczas połowy sesji widownia ma więc okazję podziwiać oratorskie popisy i pełne humoru uwagi na temat tego, że poddawane pod głosowania kwestie mogły i powinny być omawiane na komisji rozwoju, co oszczędziłoby np. totalnej krytyki projektów uchwał, w tym przygotowanych ostatnio przez wydział gospodarki nieruchomościami, które radni nazwali „gniotami”.

Zastanawiać może wiele wątków. Interesująca jest odpowiedź na pytanie, dlaczego urodzeni liderzy i liderki, reprezentanci mieszkańców nie chcą przewodniczyć komisji rozwoju gospodarczego powiatu. Opozycyjni radni pewnie nie chcą ułatwiać pracy koalicji przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. A koalicyjni mają już za „krótką ławkę”, stanowiska członków zarządu są obsadzone w maksymalnej z możliwych liczbie, stanowiska przewodniczących rady i innych komisji wzięte, trudno więc teraz wyłonić z własnego grona kogoś, kto zdecyduje się na dobre zmiany.

Jest jednak iskierka nadziei. Przewodniczący rady powiatu Dariusz Grajda zapowiedział, że na czerwcowej sesji zaproponuje co najmniej dwa konkretne rozwiązania. Może to być np. połączenie komisji i zmiana zakresu tych funkcjonujących albo pomysł, aby funkcję przewodniczącego pełnili rotacyjnie członkowie komisji. Do wyborów niedaleko, jakoś to będzie…

  • wioska says:

    powiat otwocki i rozwój gospodarczy? o, Panie, czytać się odechciewa po pierwszym zdaniu, ktoś dobrnął do końca?

One thought on “Liderzy nie do rozwoju”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA