Zbudują bez dofinansowania?

Józefów ogłosił właśnie przetarg na budowę własnej oczyszczalni ścieków, choć wciąż nie wie, czy dostanie na ten cel pieniądze z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Za to już 12 czerwca rozpocznie się budowa rury odprowadzającej do Świdra oczyszczone ścieki.

SYLWIA WYSOCKA

Do ogłoszonego w marcu przetargu na budowę wylotu oczyszczonych ścieków zgłosiły się trzy firmy. Wybrano rzeszowską spółkę Instalbud, z którą
w pierwszej połowie maja została podpisana umowa.

Pod koniec kwietnia miasto ogłosiło kolejny przetarg. Tym razem na pełnienie nadzoru inwestorskiego nad pracami przy budowie oczyszczalni. Zadaniem wykonawcy będzie ponadto sporządzenie analizy porealizacyjnej, rozruch oczyszczalni, udział w przeglądach gwarancyjnych oraz kontrola usuwania wad i usterek, które mogą ujawnić się w okresie gwarancyjnym. Pełnienie nadzoru inwestorskiego ma być sprawowane w sposób umożliwiający uzyskanie pozwolenia na użytkowanie oraz uzyskanie założonych efektów technicznych, środowiskowych i ekonomicznych. Ogłoszenie było kilka razy modyfikowane. Według ostatniej wersji termin, do którego chętni mogą przystąpić do przetargu, upływa 6 czerwca.

Inwestycja za 27 mln zł
Wreszcie 31 maja zgodnie z zapowiedziami miasto ogłosiło przetarg na budowę samej oczyszczalni. Przedmiot zamówienia obejmuje: budowę oczyszczalni ścieków wraz z obiektami towarzyszącymi, jej rozruch i osiągnięcie wymaganego efektu ekologicznego. Firma, która wygra przetarg, zbuduje m.in. budynek administracyjno-socjalny, budynek węzła mechanicznego oczyszczania ścieków, budynek techniczny, garaż oraz reaktory biologiczne, zbiornik osadu, studnie (pomiarową, dezynfekcji i wody technologicznej), rurociąg zrzutowy do miejsca połączenia z wylotem ścieków oczyszczonych oraz sieci i instalacje zewnętrzne. W ramach serwisu wykonawca będzie także zobowiązany udzielać miastu wsparcia i konsultacji technologa oczyszczania ścieków.

Oferty można składać do 11 lipca. Zgodnie z podanym w ogłoszeniu terminem inwestycja ma być realizowana od 1 października br. do 30 listopada 2024 r. Jej szacunkowa wartość określona została na 27 mln 783 tys. zł (bez VAT). Ponieważ zamówienie dotyczy projektu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej, miasto z góry zastrzega, że dopuszcza możliwość unieważnienia postępowania w oparciu o prawo zamówień publicznych, jeżeli nie dostanie unijnego dofinansowania na realizację inwestycji.

Decyzji wciąż nie ma…
Budowa oczyszczalni ścieków jest jedną z części kosztownego projektu. Zakłada on jeszcze budowę m.in. sieci wodno-kanalizacyjnej. Cały projekt wyceniony jest na 87 mln zł. Wysokość dofinansowania, o które wnioskuje Józefów, wynosi ok. 43 mln zł. Jak niedawno pisaliśmy, w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska wciąż nie zapadła jednak decyzja, czy te pieniądze zostaną przyznane. 10 maja władze miasta osobiście rozmawiały o tej sprawie z przedstawicielami NFOŚ. Tego samego dnia rada miasta sformułowała stanowisko, które przekazała przedstawicielom funduszu. Apeluje w nim o jak najszybsze rozstrzygnięcie w sprawie przyznania dofinansowania, bo brak decyzji jest zdaniem radnych trudny do zrozumienia i znacząco wpływa na wydatkowanie pieniędzy z budżetu miasta.

W rozmowie z „Linią” tuż przed ogłoszeniem przetargu wiceburmistrz Marek Banaszek informował, że nadal nie ma rozstrzygnięcia w sprawie dofinansowania, a jest to tym bardziej niezrozumiałe, że projekt został dobrze oceniony i od wielu miesięcy znajduje się na liście rankingowej programów do dofinansowania. Po raz kolejny zapytaliśmy więc przedstawicieli NFOŚ o powody wstrzymania decyzji, a także o ewentualny termin, do którego mogłaby ona zapaść.

31 maja otrzymaliśmy odpowiedź od Sławomira Kmiecika, kierownika Wydziału Komunikacji Społecznej. Poinformował on, że NFOŚ przekazał do Najwyższej Izby Kontroli prośbę o przeprowadzenie kontroli rzetelności i celowości planowanego przeznaczenia środków publicznych, w tym z UE, na realizację dwóch (Otwock i Józefów) projektowanych inwestycji, dla których wnioski o dofinansowanie zostały złożone w pierwszym konkursie.

– Obecnie czekamy na informację z NIK o terminie wszczęcia czynności kontrolnych oraz na ewentualne wyniki przeprowadzonej kontroli. Nie jest wykluczona konieczność wykonania przez niezależnych ekspertów studium i rekomendacji dla optymalizacji gospodarki wodno-ściekowej dla aglomeracji otwockiej obejmującej obie te gminy – informuje Sławomir Kmiecik. Niestety, nie podaje informacji o jakichkolwiek terminach, do których miałyby zapaść wiążące decyzje.

A rurę już budują
Niezależnie od decyzji o przyznaniu dofinansowania, umowa na budowę rury odprowadzającej oczyszczone ścieki jest już podpisana. Wynikający z przetargu koszt inwestycji wynosi 181 tys. 967 zł. Został też określony harmonogram prac. Potwierdzają to przedstawiciele firmy Instalbud. Jak powiedział „Linii” w rozmowie telefonicznej kierownik robót Piotr Bednarski, geodeta zakończył już swoje prace i firma czeka na dostawę głównych materiałów do przeprowadzenia robót, które rozpoczną się 12 czerwca. – Przypuszczamy, że roboty na drodze potrwają około tygodnia. Później jeszcze trochę czasu zajmą nam prace przy samym wylocie ścieków nad Świdrem – mówi Piotr Bednarski. – Mamy do wykonania liczący ok. 75 m odcinek wylotu (głównie w rejonie drogi asfaltowej prowadzącej do mostu kolejkowego) i wyprowadzenie go do rzeki – dodaje.

Władze Józefowa wielokrotnie potwierdzały, że są zdeterminowane do wybudowania własnej oczyszczalni ścieków. Czy to oznacza, że zdecydują się na budowę także w przypadku, gdyby miasto nie otrzymało unijnego dofinansowania? Raz już pytany o to, burmistrz unikał jednoznacznej odpowiedzi, zaznaczając, że należy poczekać na decyzję z NFOŚ, bo od tego będą zależeć dalsze działania. Teraz też nie otrzymaliśmy w tej sprawie oficjalnego komentarza. Miasto musi mieć jednak scenariusze na wypadek, gdyby dofinansowanie nie zostało przyznane. W tegorocznym budżecie na budowę oczyszczalni jest wprawdzie zarezerwowana kwota prawie 14 mln zł, ale józefowscy radni w rozmowach z „Linią” podkreślają, że jej wpisanie związane było z koniecznością zapewnienia wkładu własnego, żeby można było przystąpić do konkursu. Przewodniczący rady miasta Cezary Łukaszewski przy uchwalaniu budżetu proponował nawet, żeby tak znaczącej kwoty nie blokować na niepewną inwestycję, tylko zapisać ją jako kredyt uruchamiany w momencie uzyskania dofinansowania zewnętrznego. Jednak radni nie zdecydowali się wtedy na takie rozwiązanie.

REKLAMA

REKLAMA