Zakosił siedem rowerów

Mateusz P. nie był wybredny! Kradł niemal wszystko, co bez problemu mógł wynieść z mieszkania, piwnicy, czy garażu. Jego łupem padły rowery, kosiarki, grille, a nawet koła samochodowe. Nie wiedział, że od jakiegoś czasu mieli go na oku otwoccy kryminalni.

AGNIESZKA JASKULSKA

Funkcjonariusze jak po nitce do kłębka dotarli do 22-letniego Mateusza P., który od jakiegoś czasu kradł wszystko, co wpadło mu w oko i co potem mógł szybko sprzedać na czarnym rynku. Mieszkaniec Otwocka specjalizował się przede wszystkim w kradzieżach rowerów, które roztargnieni właściciele zostawiali „na chwilkę” np. przed sklepem.

Szybko okazało się, że 22-latek jest odpowiedzialny za kradzież kilku jednośladów z terenu powiatu otwockiego. Kilka dni temu rowerowy rabuś został zatrzymany. – Mężczyzna usłyszał łącznie dziewięć zarzutów dotyczących kradzieży siedmiu rowerów, trzech kosiarek, zamiatarki spalinowej, dwóch grilli gazowych oraz czterech kół samochodowych – wylicza asp. sztab. Anna Wasilewicz z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Funkcjonariusze odzyskali większość skradzionych przedmiotów o łącznej wartości ok. 10 tys. zł. – Policjanci odzyskali m.in. rower marki Scott, kosiarki i zamiatarkę – podkreśla Anna Wasilewicz. Mateusz P. odpowie za kradzieże przed sądem. Grozi mu nawet pięć lat więzienia. Na razie wobec mężczyzny zastosowano tylko policyjny dozór.

Policjanci przypominają, że teraz, kiedy sezon rowerowy jest w pełni, złodzieje tylko czekają na okazję, aby ukraść nasz ulubiony pojazd. – Nigdy nie zostawiaj roweru bez solidnego zabezpieczenia przy ulicy, przed sklepem, szkołą, blokiem czy na klatce schodowej – ostrzega asp. sztab. Anna Wasilewicz. – Najczęstszym błędem rowerzystów jest pozostawianie dwóch kółek „na chwilkę” przed sklepem czy pocztą. Dla złodzieja to idealna okazja do kradzieży – podkreśla policjantka.

REKLAMA

REKLAMA