Pat z budką smródką

Znalezienie nowego miejsca dla przenośnej toalety, z której korzystają kierowcy linii 702, nie jest takie proste, jakby się wydawało. Nie może ona znajdować się dalej niż 125 m od przystanku. I jak stała na wąskim chodniku przy ul. Armii Krajowej, tak stoi.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Po interwencji „Linii” mało reprezentacyjny wychodek dla kierowców autobusów linii 702 miał zostać przeniesiony w bardziej ustronne miejsce. Obecnie znajduje się on prawie na środku wąskiego chodnika przy jednej z głównych ulic w sąsiedztwie sądu, poczty i figury Matki Boskiej. Sprawdziliśmy, co udało się w tej sprawie załatwić miejskim urzędnikom w porozumieniu z Zarządem Transportu Miejskiego (ZTM) w Warszawie, bo minęły już prawie dwa miesiące, a toi toi nadal stoi na początku ul. Armii Krajowej.

Okazuje się, że jest problem ze znalezieniem innego miejsca dla przenośnej toalety. Ze strony urzędu miasta padła propozycja przeniesienia jej na teren poczty obok przystanku. Jednak po przeprowadzeniu wizji w terenie pracownicy ZTM stwierdzili, że jest tam za daleko dla kierowcy, który będzie chciał z niej skorzystać. „Usytuowanie kabiny sanitarnej na terenie poczty nie jest możliwe z uwagi na zbyt dużą odległość oraz zamykaną bramę wjazdową. Wytyczne, jakie dostajemy od związków zawodowych oraz społecznego inspektora do spraw BHP i ochrony środowiska w sprawie zabezpieczenia interesu panów i pań wykonujących zawód kierowcy zakładają, że toaleta nie może być dalej niż 125 m. Ponadto godziny pracy kierowców od wczesnych godzin porannych do późnych godzin nocnych wyłączają możliwość zamknięcia kabiny na jakimkolwiek terenie i udostępnianie jej tylko w godzinach pracy” – czytamy w piśmie ZTM przesłanym do urzędu miasta.

Jak poinformował nas Andrzej Hałaczkiewicz, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej w urzędzie miasta, sprawa jest w toku. – To kontrowersyjna lokalizacja, ale nie możemy żądać usunięcia tego elementu krajobrazu w sytuacji, kiedy istnieje taki wymóg związany z funkcjonowaniem linii. Musimy uzgodnić to z ZTM-em – mówi naczelnik. Wniosek jest taki, że linia 702 nie może funkcjonować bez toalety dla kierowców. Zrozumiałe jest, że ZTM musi zapewnić kierowcom przenośną ubikację, tylko dlaczego musi ona stać akurat w tym miejscu?

Może wspólnie uda się znaleźć inną lokalizację, bliżej przystanku i na terenie, który nie jest zamykany. – Będziemy musieli jeszcze raz spotkać się w tej sprawie z władzami ZTM. Podana w metrach odległość sugeruje, że moglibyśmy znaleźć jeszcze inną lokalizację przy ul. Smolnej, która jest obok. To chyba jedyne rozwiązanie – uważa Hałaczkiewicz. Oby tym razem się udało…

REKLAMA

REKLAMA