Trzy kobiety zginęły na zakręcie śmierci

Tragedia na drodze pomiędzy Celestynowem a Trasą Lubelską! W czwartek, 29 czerwca około godz. 15 na łuku ul. Prostej na wysokości miejscowości Gózd zderzyły się dwa samochody osobowe. Na miejscu zginęły trzy kobiety: 40-letnia Agnieszka C., 60-letnia Czesława W. i 28-letnia Justyna W. Cztery osoby trafiły do szpitala.

Ta tragedia wstrząsnęła całą Polską, a zwłaszcza mieszkańcami regionów otwockiego i garwolińskiego, gdzie mieszkało pięć kobiet, które w czwartek uległy strasznemu wypadkowi w drodze do domu. – Nie mogę w to uwierzyć.
Justyna była taka pogodna i radosna. Niedawno się zaręczyliśmy, planowaliśmy wspólną przyszłość, ślub… A teraz jej nie ma… – mówi przez łzy Radosław J., mieszkaniec okolic Garwolina, który przyjechał na miejsce tragedii.

W czwartek Justyna założyła dżinsową sukienkę, która była jedną z jej ulubionych, i pojechała do Woli Duckiej, gdzie pracowała w firmie zajmującej się sortowaniem odpadów komunalnych. Po południu, kiedy skończyła swoją zmianę, wraz z czterema koleżankami z pracy wsiadła do nissana jednej z nich. Jak zwykle zajęła miejsce z przodu, obok kierowcy. Kobiety wracały do domu w okolicach Garwolina.

– Zazwyczaj, aby ominąć zatłoczoną krajową „Siedemnastkę”, jeździły na skróty lokalnymi drogami. W czwartek też omijały korek i przypłaciły to życiem… – mówi roztrzęsiony pan Radosław.

Audi wbiło się w bok nissana

Nissan, którym kierowała 41-letnia koleżanka Justyny, jechał ul. Prostą, łączącą Celestynów z Trasą Lubelską przy rondzie w Kołbieli. Po południu nad okolicą przeszła burza. Około godz. 15 na łuku drogi na wysokości wsi Gózd rozegrał się dramat. Doszło tam do zderzenia dwóch aut, którymi podróżowało w sumie siedem osób. -Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta kierująca nissanem z niewyjaśnionych przyczyn na łuku drogi zjechała na przeciwległy pas i zderzyła się z jadącym z naprzeciwka audi, którym podróżowali 66-letnia kobieta oraz mężczyzna – informuje asp.
sztab. Anna Wasilewicz z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Niewykluczone, że kobieta kierująca nissanem wpadła w poślizg. – Samochód znalazł się na przeciwległym pasie jakby bokiem. Wtedy niemal w sam środek auta uderzyło audi – tłumaczy asp. sztab. Wasilewicz.

Wtoku postępowania okazało się, że nie było to czołowe zderzenie, jak w dniu wypadku informowały  ogólnopolskie media.

Zginęły trzy pasażerki

W wypadku zginęły kobiety siedzące po prawej stronie nissana – 28-letnia Justyna i dwie pasażerki zajmujące
miejsca z tyłu samochodu: 40-letnia Agnieszka i 60-letnia Czesława. Wypadek cudem przeżyły 41-letnia kobieta
kierująca nissanem i 47-letnia pasażerka siedząca za nią. Były w ciężkim stanie. Więcej szczęścia miała 66-letnia kobieta kierująca audi, która mimo poważnych obrażeń była przytomna.

Już po kilku minutach na miejscu pojawiły się służby: policja, kilka karetek pogotowia oraz otwocka straż pożarna, a także OSP w Regucie, Celestynowie i Kołbieli.  Strażacy musieli działać bardzo szybko. – W rozbitym nissanie były uwięzione kobiety. Specjalistycznym sprzętem musieliśmy odciąć drzwi i dach samochodu, aby wydobyć z niego poszkodowane osoby – mówi mł. kpt. Maciej Łodygowski z otwockiej straży pożarnej.

Wezwano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował do szpitala jedną z rannych osób. Z poważnymi obrażeniami do szpitala odwieziono również 66-letnią kobietę, która kierowała audi, i podróżującego z nią pasażera.

Narzeczona w niebieskiej sukience

Na miejsce tragedii przyjechały również rodziny kobiet, które zginęły w wypadku.

– Przez długi czas miałem nadzieję, że Justyna żyje, że jest w szpitalu… Dzwoniłem do niej, ale telefon milczał. Do wieczora nie wróciła do domu… Służby rozpoznały ją po niebieskiej, dżinsowej sukience, ale nadal nie miałem pewności –mówi ze łzami w oczach narzeczony Justyny.

Ostatecznie tożsamość trzech kobiet, które zginęły w wypadku, policja potwierdziła następnego dnia. Okoliczności i przyczyny tego tragicznego wypadku wyjaśnia policja. –Na razie nie wiadomo, dlaczego nissan zjechał na przeciwległy pas, ale bierzemy pod uwagę m.in.nadmierną prędkość jazdy i fakt, że nawierzchnia drogi była mokra i śliska – podkreśla asp. sztab.  Anna Wasilewicz. –Dlatego zostanie sprawdzony nie tylko stan techniczny samochodu, ale również to, w jakim stanie były opony – wyjaśnia policjantka.

Czarny punkt namapie powiatu

Okoliczni mieszkańcy alarmują, że droga łącząca Celestynów z krajową „siedemnastką” jest bardzo niebezpieczna
dla kierowców. – Szczególnie na odcinku w okolicy wsi Gózd, gdzie jest kilka zdradliwych zakrętów – tłumaczy pan Rafał, który mieszka w okolicy Dyzina. Inna mieszkanka Celestynowa, pani Katarzyna, dodaje: – Jest tu znak ograniczający prędkość do 70 km/h, ale powinno być ograniczenie do 30 km/h. Choć nawet to nie zmusi niektórych kierowców do zdjęcia nogi z gazu, bo pędzą tędy jak szaleni – zaznacza pani Katarzyna.

Pan Rafał podkreśla, że ten zakręt jest bardzo zdradliwy i kierowcy powinni zachować tu szczególną czujność. – Na łuku, nawet przy prawidłowej prędkości, znosi pojazd w bok, czasami wprost pod koła jadącego z naprzeciwka samochodu. Dlatego często dochodzi tu do kolizji i wypadków. Policja i samorządowcy powinni coś z tym zrobić, żeby na tej drodze nie zginęło więcej osób – podkreśla pan Rafał. I dodaje, że przy drodze, niedaleko miejsca, gdzie w czwartek zginęły trzy kobiety, stoją już dwa krzyże po innych śmiertelnych wypadkach.

REKLAMA

REKLAMA