Więzi przetrwały

Symcha Symchowicz – pochodzący z Otwocka żydowski poeta i pisarz, zmarł 12 lipca w Toronto. Miał 96 lat. Jego dorobek to kilkanaście książek opublikowanych w językach: jidysz, angielskim, hebrajskim i polskim. Ta najsłynniejsza z naszego punktu widzenia to oczywiście książka autobiograficzna pt. „Pasierb nad Wisłą”.

PRZEMEK SKOCZEK

„[…] Ja spędziłem moje dzieciństwo i młode lata w Otwocku. Mieszkaliśmy przy ul. Berka Joselewicza (przedtem Świderska) No. 2 w kamienicy dwupiętrowej, która zremontowana zachowała się do dzisiaj. Uczyłem się w chederach i skończyłem Powszechną Szkołę No. 4, przy ulicy Karczewskiej pod kierownictwem pana Wladislawa Szczepanskiego. Ojciec mój był kamasznikiem i miał też małą restaurację w wyżej wymienionym domu. Ja opuściłem Otwock 1-go września 1939 i przeżyłem wojnę w Rosji. Cała moja rodzina: ojciec (Mosze Symchowicz), matka, 3 siostr i braciszek – wszyscy zostali wywiezieni do Treblinki i tam zginęli […]” – tak pisał Symcha Symchowicz (zachowana oryginalna pisownia) w swoim pierwszym liście z 9 sierpnia 2002 roku do ówczesnego redaktora naczelnego „Linii Otwockiej” Zbigniewa Skoczka.

– Pamiętam ten szok, ponieważ list dotarł do Otwocka dokładnie po 10 dniach, 19 sierpnia. W dniu, gdy miał odbyć się pierwszy Marsz Pamięci w 60. rocznicę likwidacji getta. Właśnie wieść o powołaniu Społecznego Komitetu Pamięci Żydów Otwockich i Karczewskich, która dotarła aż do Kanady, sprawiła, że Symcha Symchowicz postanowił do mnie napisać i podzielić się ze mną wspomnieniami i cennymi pamiątkami – opowiada Zbigniew Skoczek.

– Korespondowaliśmy blisko dwa lata, mam te listy do dziś. Przysyłał w nich też archiwalne zdjęcia, swoje wiersze, reportaż Hanny Krall „Dom” o jego rodzinie, a nawet plany otwockiego getta i łagru w Karczewie.W tym czasie powstawało też tłumaczenie „Pasierba nad Wisłą” na język polski, czego dokonał inny otwocki pisarz żydowskiego pochodzenia, mieszkający w Kanadzie Marian Domański. Książkę w Polsce wydało Wydawnictwo Więź dzięki staraniom Zbigniewa Nosowskiego, współzałożyciela Społecznego Komitetu pamięci. Dziś to jeden z ważniejszych i ciekawszych dokumentów historii miasta.

Choć od 1948 roku Symchowicz mieszkał w Toronto, gdzie pracował jako nauczyciel w szkołach hebrajskich, a następnie przez wiele lat był kuratorem muzeum judaistycznego przy kongregacji religijnej Beth Tzedek, jego więzi z Otwockiem pozostały silne i na pewno pozostawił tu kawałek swojego serca.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s