STAROSTA NASTAWIA SZYDŁO NA DZIKI

Stada dzików przechadzające się po miejskich ulicach to dla mieszkańców powiatu chleb powszedni. Zwierzęta widywane są coraz bliżej centrum Otwocka. A za rok będzie ich kilka razy więcej! Samorządy już nie radzą sobie z dzikim problemem. Dlatego starosta otwocki szuka pomocy u premier Beaty Szydło.

AGNIESZKA JASKULSKA

Dziki stały się sprawą wagi państwowej. Lokalne władze są bezradne wobec rozmnażającego się w dzikim tempie problemu. Nawet strażnicy miejscy, który ciągle interweniują, niewiele mogą zrobić poza przegonieniem zwierząt do lasu. Gdy robi się cicho, wracają, bo wiele osób karmi zwierzęta. – Te dziki nabierają w pewnym sensie miejskich nawyków. Urodzone w pobliżu zabudowań, przyzwyczajają się do miejskiego gwaru i tego, że jedzenie znajdą pod ogrodzeniem, w ogródku albo w śmietniku. Miasto jest dla nich naturalnym środowiskiem, bo tu jest im wygodnie
– tłumaczą leśnicy.

Pismo do premier Szydło
Mieszkańcy codziennie wydzwaniają do otwockiego starostwa. Skarżą się, że dziki plądrują trawniki i ogródki, ryją w boiskach, wchodzą na podwórka, rozgrzebują śmietniki, chodzą po placach zabaw, a nawet atakują psy – kilku poturbowanych przez lochę pupili nie dało się uratować.

Sprawą zajął się wreszcie starosta Mirosław Pszonka. Skierował pismo do premier Beaty Szydło, w którym zwraca uwagę na rozbieżną interpretację przepisów dotyczących dzikich zwierząt w mieście i prosi o „ustalenie jednolitej wykładni prawa, która pozwoli na podjęcie działań”. Chodzi o koszty odławiania i transportu dzików. Zdaniem starosty w przypadku szczególnego zagrożenia związanego z dzikimi zwierzętami na terenie miasta działania powinny być finansowane z budżetu państwa, a nie powiatu.

Dziki powiat
„Linia” zapytała, co do tej pory zrobiło starostwo, żeby rozwiązać problem miejskich dzików.

Z otrzymanej odpowiedzi wynika, że starosta wydał decyzje o odstrzale redukcyjnym 85 dzików. Niestety, myśliwi „nie wywiązali się z przysługującego im prawa do zmniejszenia populacji, i co za tym idzie, zagrożenia jakie powodują dziki. W obecnym roku o wydanie decyzji na odstrzał redukcyjny dzików wnioskowali tylko Burmistrz Karczewa oraz Wójt Gminy Wiązowna”. Wiązowna otrzymała zgodę na odstrzał 36 dzików, a Karczew na 20 dzików. Innym rozwiązaniem może być schwytanie i przewiezienie zwierząt w bezpieczne miejsce, czyli m.in. na tereny łowieckie.

Wywozić czy strzelać?
„Linia” pytała też o koszty związane z odłowem dzików i o to, na jakie konkretnie działania starostwo chce przeznaczyć dotację celową z budżetu państwa, którą miałoby otrzymać po interwencji u premier Szydło. Konkretnej odpowiedzi nie otrzymaliśmy. W piśmie do redakcji starosty Pszonki czytamy: „Zajęcie przez Prezesa Rady Ministrów jednoznacznego stanowiska umożliwi staroście podjęcie odpowiednich działań. W przypadku odłowu jest to kosztowniejsza forma, ale bezpieczniejsza dla mieszkańców. Dziki schwytane w ustawione i kontrolowane odłownie przewożone są na teren zgodnie z zawartą umową z dzierżawcą gruntu. Należy zaznaczyć, że w obecnym stanie zagrożenia kraju Afrykańskim Pomorem Świń przesiedlenie dzików jest bardzo utrudnione” ze względu na to, że zwierzęta mogą trafić na tereny łowieckie.

Dalej starosta tłumaczy, że „w przypadku odstrzału można go wykonać tylko w miejscach, w których jest możliwość zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom, a trudno o takie zapewnienie w przypadku odstrzału dzików, które przebywają na osiedlach mieszkaniowych albo placach zabaw”. Podobnego zdania są myśliwi z lokalnych kół łowieckich. – Po lasach w okolicach miast spaceruje zbyt wiele osób, dlatego jest to ryzykowne i nie da się zagwarantować w stu procentach bezpieczeństwa – mówi jeden z nich, prosząc o anonimowość.

W 2016 r. w ramach odstrzału redukcyjnego udało się zastrzelić tylko dwa dziki (lochę o wadze 45 kg, i odyńca o wadze 65 kg). Mirosław Pszonka podkreśla, że problem dzików trzeba rozwiązać wspólnymi siłami, dlatego gminy również powinny zaangażować się w te działania. „Linia” zapytała go również o to, czy urzędnicy zbierają dane dotyczące liczby dzików i terenów miejskich, na których najczęściej pojawiają się zwierzęta. Starosta przyznał, że urząd nie prowadzi takich statystyk.

Zarażają wirusami i pasożytami
Jednak dzikie zwierzęta w mieście zostawiają po sobie nie tylko zryte trawniki i ogródki, ale również odchody. Przenoszą też kleszcze. Myśliwi, leśnicy i służby weterynaryjne coraz częściej mówią, że dziki, które mieszkają w pobliżu miast, nie zawsze są chore, ale… – Te, które według procedur po zastrzeleniu trafiały do zbadania przez służby, często były zarobaczone – przyznaje anonimowo jeden z myśliwych z powiatu otwockiego. Dlaczego tak jest?

– Dzik, który żeruje w lesie, w swoim środowisku i żywi się naturalnym pokarmem, jest zdrowy. Nie można tego samego powiedzieć o zwierzęciu żywiącym się spleśniałymi i gnijącymi odpadkami ze śmietników czy kompostowników w mieście – tłumaczy myśliwy. Człowiek może zarazić się od dzika ciężką chorobą pasożytniczą – włośnicą (larwy pasożyta bytują w mięśniach zwierzęcia, a spożycie surowego lub niedogotowanego mięsa i produktów mięsnych jest główną przyczyną zarażenia). Jednak nie każdy je dziczyznę.

Ale nie tylko włośnica jest groźna. Główny Inspektorat Weterynaryjny poinformował, że w tym roku w Polsce zarejestrowano ponad 36 ognisk afrykańskiego pomoru świń, z czego większość wystąpiła w województwie lubelskim i podlaskim. Pierwsze przypadki pojawienia się wywołującego tę chorobę wirusa ASF odnotowano w naszym kraju w lutym 2014 r. Od tego czasu stwierdzono ponad 60 zachorowań w stadach świń i ponad 400 przypadków w populacji dzików. Wszystkie przypadki ASF zostały potwierdzone badaniami laboratoryjnymi wykonanymi w krajowym laboratorium referencyjnym ds. ASF, a martwe zwierzęta zutylizowano pod nadzorem powiatowych lekarzy weterynarii. – Wirus najczęściej zostaje przyniesiony na butach z lasu lub łąk, na których przebywały chore dziki. Ludzie powinni zachować większą ostrożność, przynajmniej umyć czy zdezynfekować buty – ocenia lekarz weterynarii. Niedawno w woj. podlaskim władze zdecydowały się na tzw. sanitarny odstrzał dzików mający zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa – odstrzelono 1832 zwierzęta (plan zakładał 1866 sztuk).

5 responses to “STAROSTA NASTAWIA SZYDŁO NA DZIKI

  1. ” Te dziki nabierają w pewnym sensie miejskich nawyków. Urodzone w pobliżu zabudowań, przyzwyczajają się do miejskiego gwaru i tego, że jedzenie znajdą pod ogrodzeniem, w ogródku albo w śmietniku. Miasto jest dla nich naturalnym środowiskiem, bo tu jest im wygodnie
    – tłumaczą leśnicy.” skoro to takie inteligentne zwierzęta, to może po odstrzeleniu kilku z nich reszta nie będzie już szukać lepszego życia w mieście? czy to naprawdę premier musi cokolwiek zrobić? po co te lokalne władze, moi drodzy Państwo? rada gminy, prezydęt, rada powiatu, bodajże naczelnik powiatu, władze województwa, a i tak, jak premier nie pomoże, to nic z tego nie będzie, żenada…

    Lubię to

  2. To my ludzie wchodzimy im do domu!!!! Wycinając lasy i stawiając domy, a tyle pół leży ugorem i tam można by było postawić ten dom, ale nie w lesie trzeba a potem że dziki atakują???

    Lubię to

  3. Rozmawiałem z jednym myśliwym. Wiecie dlaczego nie chcą ich odstrzelic? Bo po pierwsze strzelanie w mieście jest znacznie bardziej niebezpieczne niz w lesie. A po drugie odstrzelona zwierzynę mają oddać do skupu za darmo. Nie należy im się nic. Ponoszą więc wylacznie koszty.
    Więc wcale sie myśliwym nie dziwię że odmówili. Niech włodarze sami sobie odlawiaja i na sznurku odprowadzaja do lasu jak Kazmirz z Kargulem 😉

    Lubię to

    • dzięki za wyjaśnienie, kolejny raz się okazuje, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, o co chodzi… czyli, o ile dobrze rozumiem, oczekiwanie jest takie, że p. Szydło ma sypnąć groszem, bo lokalne władze nie mają kaszy na takie tam głupoty…

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s