Brakuje na pensje dla urzędników

Za nami dopiero siedem miesięcy, a w otwockim urzędzie miasta już brakuje pieniędzy na pensje dla pracowników. Radni nie zgadzają się, żeby zwiększyć pulę na ten cel o blisko 1 mln zł, o co wnioskuje prezydent. Czy skończy się tylko na obniżeniu wynagrodzeń, czy będą zwolnienia grupowe?

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

W otwockim magistracie zawrzało. Najpierw gruchnęła informacja, że zabraknie pieniędzy na wynagrodzenia. W ubiegłym tygodniu pracownicy dowiedzieli się, że ich pensje mogą zostać obcięte o 27 proc. w ramach porozumień zmieniających umowy o prace. O zwolnieniach nikt nie chce nawet myśleć, ale pojawiły się strach i panika.

Wszystko zaczęło się podczas sesji rady miasta 2 sierpnia. Wtedy prezydent Otwocka po raz trzeci próbował zwiększyć pulę na wynagrodzenia w urzędzie miasta. Radni nie wyrazili zgody na przekroczenie wydatków dotyczących pensji urzędników ponad kwotę określoną w uchwale budżetowej przyjętej na 2017 rok. Dlatego wykreślili zaproponowane przez prezydenta zwiększenia dotyczące wynagrodzeń. Chodziło o 832 tys. zł dla pracowników urzędu miasta i 127 tys. zł dla straży miejskiej.

– Są to środki niezbędne do zabezpieczenia wynagrodzenia w urzędzie, dlatego nie zgadzam się na wykreślenie tych zmian z budżetu. W konsekwencji doprowadzi to do uniemożliwienia miastu realizacji jego zadań. Mamy podpisane umowy z pracownikami. Struktura zatrudnienia w urzędzie jest dostosowana do zadań, jakie urząd musi wykonywać. Dlatego do ich realizacji niezbędna jest kwota, o którą wnioskuję – podkreślał na sesji Zbigniew Szczepaniak, kiedy radni dyskutowali o zmianach w uchwale budżetowej.

Bój o kasę
Zdaniem radnych prezydent już dawno powinien dostosować strukturę zatrudnienia w urzędzie miasta do zapisów tegorocznego budżetu, który został przyjęty pod koniec grudnia 2016 roku. Wtedy nie było-by takiego problemu.

– Rada miasta ustaliła w budżecie wynagrodzenia dla pracowników urzędu miasta na poziomie pensji z 2015 roku pomniejszonych o wartość nagród i premii. Ich wysokość w 2015 roku wynosiła ponad 1 mln 100 tys. zł. Podjęliśmy takie działania ze względu na to, że wynagrodzenia oraz nagrody i premie z każdym rokiem rosły. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym jest pan zobligowany do wykonywania zapisów budżetu – zwrócił się do prezydenta przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.

Z tymi słowami nie zgodził się wiceprezydent Piotr Stefański.

– Państwo wzięliście pod uwagę tylko plan wydatków, które były przeznaczone na wynagrodzenia, a to ma się nijak do tego, jakie powinno być zaangażowanie środków. Jeśli dziś mamy rozmawiać o wynagrodzeniach z 2015 roku, to trzeba zaznaczyć, że pracownikom samorządowym należą się tzw. dodatki stażowe, które zgodnie z prawem co roku rosną, a tego państwo nie uwzględniliście – tłumaczył zastępca prezydenta. – Jeżeli mimo sprzeciwu prezydenta państwo podejmiecie tę uchwałę, będzie ona obarczona wadą prawną, w związku z czym będziemy musieli ją zaskarżyć – groził wiceprezydent. – To jest wyłącznie pana opinia i interpretacja – odpowiedział szef rady miasta. – Radni nie mają wglądu w wynagrodzenia pracowników urzędu, tylko w wykonanie budżetu. To, że chce pan zaskarżyć uchwałę, w konsekwencji świadomie wstrzyma pan wykonanie inwestycji w mieście, które są zapisane w bud-żecie. Próbuje pan w ten sposób wymusić na radzie miasta przesunięcie pieniędzy, na które nie chcemy się zgodzić – stwierdził Margielski.

Szefa rady miasta poparł radny Przemysław Bogusz. – Podpowiadaliśmy prezydentowi, gdzie można szukać pieniędzy, ale z drugiej strony jest beton, ściana. Twierdzi pan, że wszyscy urzędnicy są niezbędni i wszyscy muszą tyle zarabiać. Panie prezydencie, na początku roku wiedział pan, jaki ma budżet, i trzeba było się w nim zmieścić – przypomniał Bogusz. Jego zda- niem w urzędzie są osoby, których jakość pracy jest dyskusyjna, a dostają one wynagrodzenia nieadekwatne do tego, co robią i jakie mają kompetencje. – Gdyby w prywatnej firmie nowy pracownik na początku pracy zarabiał tyle, co niektóre osoby w urzędzie, to ta firma zaraz by zbankrutowała – mówił Bogusz.

W odpowiedzi usłyszał od prezydenta, że struktura zatrudnienia i wynagrodzenia pracowników są bardzo delikatną sprawą. – To są kwestie już podpisanych umów i zróżnicowania wynagrodzeń. Nie widzę możliwości redukcji zatrudnienia w urzędzie miasta – stwierdził Zbigniew Szczepaniak.

– Tylko w pana kompetencjach jest decyzja, co zrobić, żeby zmieścić się w wyznaczonej kwocie. Jeśli ją pan przekroczy i narosną zobowiązania z tytułu roszczeń pracowników wobec urzędu, to naruszy pan dyscyplinę finansów publicznych – zwrócił uwagę na procedury Jarosław Margielski. Przypomniał też, jak prezydent zwolnił dyscyplinarnie pracownika biura rady, który poszedł do sądu i wy- grał sprawę. Trzeba było mu zapłacić ok. 140 tys. zł odszkodowania. – Teraz powiela pan swoje działanie. Został zwolniony sekretarz miasta i ta sprawa też trafiła do sądu. Tylko jeśli sytuacja się powtórzy, to odszkodowanie nie będzie już wynosiło 140 tys. zł, ale to będzie jakieś trzy razy więcej. W razie przegranej sprawy pan nie będzie pociągnięty do odpowiedzialności, tylko zapłacą za to mieszkańcy z budżetu miasta – prognozuje szef rady miasta. – Wszystko, co robię, robię odpowiedzialnie. Koszty praco- wnicze są w Otwocku zdecydowanie niższe niż w sąsiednich gminach – stwierdził prezydent Szczepaniak.

Brakuje 900 tys. zł
Od czasu gorącej dyskusji na sesji minął już ponad tydzień, a sytuacja nadal jest patowa.

– Najlepszym rozwiązaniem byłoby zwiększenie puli na wynagrodzenia, ale po dotychczasowych próbach widzę, że rozsądne argumenty do radnych nie docierają. Dlatego trzeba będzie podjąć dużo mniej popularne kroki, które są zgodne z prawem – powiedział w rozmowie z „Linią” prezydent Zbigniew Szczepaniak. Mowa o podpisaniu z pracownikami porozumień w sprawie zmiany ich umów o prace w kwestii zmniejszenia wynagrodzenia.

– Musieliby się na to zgodzić wszyscy pracownicy, co jest mało prawdopodobne. Trzecie rozwiązanie to wejście w procedurę zwolnień grupowych. Na wyna- grodzenia brakuje nam ok. 900 tys. zł, więc to nie jest kwestia zwolnienia dwóch czy trzech pracowników, tylko dużo większej grupy osób. Sytuacja jest bardzo trudna – przyznaje prezydent.

Premie brutto w I półroczu 2017 roku

  • Wydział budżetu – 3 tys. 500 zł – jedna osoba
    Wydział ewidencji działalności gospodarczej – 5 tys. 961 zł – dwie osoby
    Wydział inwestycji – 8 tys. 294 zł – jedna osoba
    Wydział organizacyjny – 57 tys. 256 zł – 10 osób
    Wydział kultury i promocji – 8 tys. 106 zł – jedna osoba
    Wydział gospodarki odpadami – 4 tys. 344 zł – jedna osoba
    Biuro rady miasta – 1 tys. zł – jedna osoba
    „Gazeta Otwocka” – 13 tys. 250 zł – dwie osoby
    Wydział spraw obywatelskich – 4 tys. 690 zł – jedna osoba

Łączna kwota miesięcznego wynagrodzenia netto pracowników

  • Pomoc administracyjna (16 osób) – 40 tys. 736 zł
    – pracownicy z umową na czas nieokreślony (14 osób) – 36 tys. 592 zł
    – pracownicy z umową na czas określony (dwie osoby) – 4 tys. 144 zł
  • Podinspektorzy (10 osób) – 24 tys. 894 zł
  • Inspektorzy (77 osób) – 233 tys. 219 zł
  • Główni specjaliści (cztery osoby) – 14 tys. 783 zł
  • Kierownicy (dwie osoby) – 9 tys. 299 zł
  • Zastępcy naczelników (pięć osób) – 23 tys. 631 zł
  • Naczelnicy (10 osób) i p.o. naczelników (pięć osób) – 73 tys. 633 zł

Wskazane wartości nie obejmują jednak wszystkich osób zatrudnionych w urzędzie miasta. Jak czytamy w piśmie prezydenta, „w strukturze zatrudnienia funkcjonują jeszcze pozostali pracownicy. W związku z czym miesięczny fundusz płac, zgodnie z umowami o prace, wynosi 748 tys. 826 zł brutto”.

  • ML says:

    Szanowni Mieszkańcy Otwocka!

    Nie wygodne wnioski dla radnych koalicji!

    W dniu dzisiejszym na połączonych komisjach budżetu i inwestycji oraz gospodarki miejskiej zwróciłem się z prośbą do Przewodniczącego Rady Miasta o przeprowadzenie bezpośredniej rozmowy z Prezydentem w celu dojścia do konsensusu. Niestety Przewodniczący Rady Miasta odmówił i kategorycznie oznajmił, że nie jest instytucja samowładna do indywidualnych rozmów z Prezydentem!

    Złożyłem dwa wnioski, które radni koalicji odrzucili:

    1) Ile jest zatrudnionych w urzędzie matek samotnie wychowujących dzieci przez ostatnie 5 lat?

    2) Ile godzin nadliczbowych wygenerowali pracownicy uczestniczący w komisjach i Sesjach przez ostatnie 3 lata w podziale na rok?

    Gdyby się okazało, że mamy zatrudnionych w urzędzie 10 lub 20 matek samotnie wychowujących dzieci, które średnio zarabiają po 2 400,00zł netto to przy redukcji pensji o 27% będą otrzymywać ok 1 700,00zł.
    W dobie działań prorodzinych przez PiS, otwocki pis zresztą koalicji radnych działa przeciwko programowi prorodzinnemu!

    BEZ KOMENTARZA

    W przypadku nadgodzin okazałoby się, że pracownicy bioracy udział w komisjach i Sesjach (przypomne, że niektóre Sesje trwały do 2 w nocy) spędzili średnio dwa lub nawet cztery razy w miesiącu po 15-18 godzin pracy w ciągu dnia.
    Czy tak postępują radni, którzy dbają o rozwój miasta? Gdzie niekiedy wystąpienia Przewodniczącego Rady Miasta przy zabraniu głosu trwały ok 40 minut- jedno wystąpienie!

    BEZ KOMENTARZA!

  • Robert says:

    Szczepaniak musi odejsc !!!!!

  • Hela says:

    Ja bylabym za tym aby obnizyc pensje urzedasom. Ale w pierwszej kolejnosci obnizyc pensje Panu prezydentowi dla przykladu, za niegospodarnosc i szastanie publicznymi pieniedzmi. A jak sie urzedasom nie podoba , to niech sie pozwalniaja i klopot bedzie z glowy. A na ich miejsce zatrudnic mlodych ktorzy moze beda bardziej kreatywni i moze w koncu cos sie zacznie zmieniac w tym zapyzialym miescie. Hmm a tak z innej beczki czy potrzeba az na 3 miesiace zamknac skrzyzowanie na ul. Pulaskiego i Andriollego zeby zrobic rondo? Cale szczescie ze jest placone za wykonanie zlecenia a nie na dniowki bo Otwock mial jeszcze wieksza dziure w budzecie.

  • KK says:

    Proszę Państwa, przecież tu nie chodzi o pensje i premie w tej czy innej wysokości, tylko o wywołanie wrażenia na radnych i u ciemnej masy opinii publicznej, że nie da się zrealizować budżetu z tego czy innego powodu. To jest w zasadzie szukanie uzasadnienia i winnych dla niewykowania budżetu, to jest coś jak szantaż albo sabotaż. W tamtym roku było uruchamianie przetargów na ostatnią chwilę, w tym to, i tak do wyborów samorządowych, które mam nadzieję wreszcie zakończą to wkładanie kija w szprychy.

  • M. says:

    Po prostu fantastyczne podejście do tematu prezydenta i świty-od XII 2016 wiedzą ile mają kasy na urzędników i mają to gdzieś. Zupelnie jak ten kierowca, co się ostatnio przeliczyl na autostradzie i nie dociagnal do stacji benzynowej. Na kolejne wybory proponuje hasło: “jakoś to będzie”, odzwierciedla całą prezydenturę. Duży plus dla Radnych.

  • jakToZrobic says:

    Jaki “cudotwórca” zrealizuje te zwolnienia grupowe?
    Brak 900 tys. zł, miesięczne wynagrodzenia 748 tys. zł
    Dla zwolnień grupowych wymagane jest zgłoszenie do Urzędu Pracy 30 dni przed rozpoczęciem zwolnień, czyli wręczanie wypowiedzeń rozpocznie się we wrześniu, bieg okresu wypowiedzenia rozpocznie się od października.
    Zgodnie z art. 36 k.p. okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony jest uzależniony od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy i wynosi :

    2 tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 6 miesięcy
    1 miesiąc, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 6 miesięcy
    3 miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 3 lata
    Jeśli w Urzędzie pracują tylko pracownicy o stażu poniżej 3 lat (a tak chyba nie jest) to pozostają 2 miesiące, w których można zrealizować zaoszczędzenie 900 tys zł czyli 450 tys zł.
    W pracy może pozostać grupa pracowników za 300 tys zł czyli 1/3 składu osobowego. Grupa ta z pewnością będzie mogła zapewnić prawidłowe funkcjonowanie Urzędu i chyba wszystkim o to chodzi.

  • SZOK says:

    premia od 3 -6 tys nic dziwnego ze wszyscy chcą do urzędów itp fajnie się wydaje nie swoje

  • Olo says:

    Brawa dla Rady Miasta!!!

    Kwota premii w I półroczu 2017 jest porażająca!!! Jak można tak szastac pieniędzmi!!!!

  • wioska says:

    premie dla działu “Gazeta Otwocka”? a co to za gazeta?

    • joze says:

      NARESZCIE tych darmozjadów na ściółkę otwocką ………….

    • wioska says:

      a to jeszcze lepsze:
      Wskazane wartości nie obejmują jednak wszystkich osób zatrudnionych w urzędzie miasta. Jak czytamy w piśmie prezydenta, „w strukturze zatrudnienia funkcjonują jeszcze pozostali pracownicy. W związku z czym miesięczny fundusz płac, zgodnie z umowami o prace, wynosi 748 tys. 826 zł brutto”.

      policzyłem – budżet wg wynagrodzenia netto to łącznie 461kPLN, to na co idzie pozostałe 300kPLN? na dodatki, wysługę lat, regulaminowe premie za duposiedzenie, czy na drugie tyle niezbędnych do funkcjonowania Otwock urzędników? ilu urzędników było w magistracie przedwojennym, bez komputerów, telefonów, kserokopiarek itp. urządzeń, które chyba ułatwiają, a nie utrudniają pracę?

11 thoughts on “Brakuje na pensje dla urzędników”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl