Pijany ojciec „opiekował się” córeczką

Co z niego za ojciec! Zamiast zabrać dwuletnią Julię na plac zabaw, Przemysław R. włóczył się z dzieckiem po mieście, racząc się alkoholem. Zaniepokojona matka dziewczynki wydzwaniała do mężczyzny, ale on nie odbierał. Kobieta powiadomiła policję.

AGNIESZKA JASKULSKA

Teraz sąd rodzinny może zdecydować m.in. o tym, czy ojciec będzie mógł spotykać się z córeczką na tzw. kontrolowanych widzeniach

24-letni Przemysław R. widocznie nie dorósł do bycia ojcem. Nie układało mu się również z 20-letnią partnerką, matką ich wspólnej córki dwuletniej Julii. Dziewczynka mieszkała z mamą w Otwocku, ale spędzała czas również z tatą. – We wtorek, 8 sierpnia zgodnie z sądowym postanowieniem ojciec miał spędzić z córką popołudnie – tłumaczy mama dziewczynki. Kiedy Przemysław R. przyszedł po dziecko, był trzeźwy. Rodzice Julii umówili się,
że mężczyzna przyprowadzi dziewczynkę do domu około godz. 18. 24-latek wziął córeczkę na ręce i wyszedł. Potem kręcił się trochę po mieście, odwiedził też znajomych. Ale zamiast bawić się z Julią, bezmyślny ojciec pił w tym czasie alkohol!

Matka dziewczynki próbowała dodzwonić się do Przemysława R., ale bezskutecznie. Mężczyzna spóźniał się z odprowadzeniem dziewczynki do domu. Zaniepokojona 20-latka podejrzewała, że jej były partner może być pijany, co już wcześniej mu się zdarzało. Dlatego kobieta powiadomiła policję. Tłumaczyła funkcjonariuszom, że nie wie, gdzie może być mężczyzna z ich córeczką. – Kobieta dzwoniła do ojca dziecka, aby upewnić się, czy wszystko jest w porządku, ale mężczyzna był wobec niej agresywny, a potem w ogóle przestał odbierać telefon – tłumaczy asp. sztab. Anna Wasilewicz
z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

– Niepokojące było również to, że wyznaczony czas powrotu dziecka do domu dawno minął. Dlatego funkcjonariusze od razu rozpoczęli poszukiwania 24-letniego ojca i dziewczynki – dodaje Wasilewicz. Niedługo potem stróże prawa zauważyli młodego mężczyznę siedzącego na ławce przy bardzo ruchliwej ul. Batorego w Otwocku. Mężczyzna trzymał na kolanach małe dziecko. Okazało się, że to właśnie Przemysław R. i Julia. Młody ojciec nie widział problemu w tym, że opiekuje się dzieckiem po „małym piwku”. Tłumaczył policjantom, że panuje nad sytuacją i dziecko jest bezpieczne. Jednak mężczyzna szybko stracił cierpliwość, był wulgarny i agresywny wobec policjantów, którzy go zatrzymali. – Dziewczynka cała i zdrowa wróciła do mamy – podkreśla asp. sztab. Anna Wasilewicz. – Okazało się, że Przemysław R. sprawował opiekę nad córeczką, mając prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Nieodpowiedzialny ojciec usłyszał zarzut narażenia dziecka na bezpośrednią utratę zdrowia i życia, za co grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności – dodaje Wasilewicz.

Sprawa znajdzie finał w sądzie, ale na tym nie koniec. Zajęli się nią również funkcjonariusze z wydziału spraw nieletnich, a także sąd rodzinny, który zdecyduje, czy mężczyzna może brać dziewczynkę na spotkania poza domem matki. – W takiej sytuacji najważniejsze jest dobro i bezpieczeństwo dziecka. Sąd rodzinny może zdecydować np. o tym, że ojciec będzie mógł spotykać się z córeczką na tzw. kontrolowanych widzeniach w specjalnie przygotowanym pokoju w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie lub innym podobnym miejscu – tłumaczy asp. sztab. Anna Wasilewicz.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl