Radny chce ogrodzić miasto

Czy druciana siatka powstrzyma dziki przed wejściem na ulice, posesje i trawniki? Radny Marek Leśkiewicz przekonuje, że tak, dlatego proponuje postawić takie ogrodzenia wzdłuż otwockich dróg.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Dziki problem w Otwocku wciąż narasta. Nikt nie może czuć się bezpieczny, a „zima nadciąga”. Radny chce oddzielić miasto od leśnych, opanowanych przez dziczyznę terenów za pomocą wielkiego… ogrodzenia. Czy to nie brzmi znajomo?

Ogrodzenie z siatki drucianej miałoby zostać rozmieszczone na granicach ściany lasów wychodzących na drogi gminne i powiatowe.

– Wszelkie interwencje policji czy straży miejskiej są doraźne i nie rozwiązują problemu dzików. Dlatego zwracam się do wszystkich stron odpowiedzialnych za rozwiązanie tego problemu, póki nie doszło do tragedii – pisze we wniosku do władz miasta radny Marek Leśkiewicz. – To jest to samo rozwiązanie, które stosują leśnicy. Jest to metoda najtańsza, najszybsza i zapewniająca ochronę przed dzikimi zwierzętami – przekonywał Leśkiewicz na komisji spraw społecznych, zdrowia i porządku publicznego 21 sierpnia. – Dostałem już informacje od mieszkańców, że dwie osoby zostały bardzo poważnie poszkodowane, a jedna wylądowała w szpitalu – opowiadał radny.

O tym, że problem dzików w Otwocku jest aktualny, mówił też radny Dariusz Piętka. Kiedy kilka dni temu jechał wieczorem ul. Reymonta, nagle na drogę wyszedł dzik. – Mrugałem światłami, ale nie zareagował, na szczęście poszedł do lasu – relacjonował radny.
Pomysł osiatkowania miasta niektórym wydał się jednak trochę ekstremalny.

– Panu chodzi o to, żebyśmy stawiali siatki druciane wzdłuż wszystkich ulic?! – dziwił się przewodniczący komisji radny Marcin Kraśniewski. Dlatego zaproponował, aby jedną z najbliższych komisji poświęcić problemowi dzików i zaprosić na nią leśniczego, prezydenta, przedstawicieli: starostwa, policji i straży miejskiej. Wówczas można będzie zdecydować, czy rozwiązanie z siatkami sprawdzi się w Otwocku.

4 myśli na temat “Radny chce ogrodzić miasto

  • 1 września 2017 o 10:03
    Permalink

    Panie Leskiewicz to jak my biedni do mariny sie dostaniemy. Chyba że siatka bezie biegła środkiem Wisły. Ale to może okazać się problemem jeśli pójdzie Pan krok dalej i zaproponuje siatkę podłączyć do sieci elektrycznej robiąc coś na wzór elektrycznego pastucha!!

    A na poważnie proponuję szybką konsultacje!! Naprawdę pilną!!

    Odpowiedz
  • 1 września 2017 o 12:39
    Permalink

    Dołączam się do prośby o pilną interwencję. Ostatnio naprawdę coraz trudniej bezpiecznie wyjść z domu. Watahy dzików grasują na osiedlu Batorego oraz na Ługach.

    Odpowiedz
  • 1 września 2017 o 15:00
    Permalink

    Dziki przy ul. Reymonta to stali bywalcy, wywracaja smietniki, przebywaja non stop na terenie MCLChPiG – tam chyba mieszkają, pacjenci karmia zwierzeta, skad codziennie przechodza pod pobliskie bloki. Tam mieszkaja ludzie tam bawia sie dzieci, a dziki przychodza zgraja zlozona z trzech pokolen! Jest ich kolo 30. Chyba czas cos z tym zrobic?!

    Odpowiedz
    • 2 września 2017 o 17:01
      Permalink

      las wokół MCLChPiG przekopany jakby ktoś traktorem z pługiem szalał, to rzeczywiście jest nieciekawy widok, coś komuś te dziki w końcu zrobią i wtedy dopiero będzie kaszana, w Urzędzie Miasta chwilowo szarpanina o pieniądze, więc proszę wybaczyć, nie ma komu się tym zająć, jak sądzę…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.