Raper z wielkim sercem

Damian Kęska vel D.I.X.I. to 26-letni raper pochodzący z Pionek, ale od kilku lat mieszkający w Otwocku. Tu pracuje jako wychowawca w Ognisku „Świder”, tu wychowuje z żoną trójkę dzieci i realizuje swoją muzyczną pasję, której efektem jest społeczno-artystyczny projekt „LepszyCzłowiek”.

PRZEMEK SKOCZEK

„Lepszy człowiek
bierze przyszłość w swe dłonie
da wysiłek, wysiłek, wysiłek
który mocno w głowie
swoje twarde racje ma
nie dusi ich w sobie
to lepszy człowiek
przyszłościowy ziomek”

Rapuje D.I.X.I. i doskonale wie, że aby coś osiągnąć, powalczyć o marzenia, trzeba ciężkiej pracy i wysiłku. Jemu pomogły pasje. Muzyczna i sportowa. To jego dwie wielkie miłości, choć teraz dzieli serce jeszcze między żonę i dzieci. Swoje i te, z którymi pracuje u „Dziadka” Lisieckiego.

Droga do sukcesu
– Rapem byłem zajarany od dziecka, teksty pisałem jednak tylko do szuflady. Nie byłem gotowy. Wszystko zmieniło się w 2010 roku, gdy puściłem w miasto krążek wypalony na CD-ku, zatytułowany „Z życia, z życiem i o życiu” – opowiada artysta. – Byłem i wciąż w jakimś stopniu jestem związany
z pionkowską i radomską sceną hip-hopową, tam stawiałem pierwsze kroki. Początkowo działałem w „undergroundzie”, zdobywałem doświadczenia, poznawałem ludzi. Supportowałem takich artystów jak: O.S.T.R., Peja i Slums Attack, Sokół, Pyskaty, Ten Typ Mes. Mam za sobą ponad 150 koncertów i przeświadczenie, że granie to mój cel. Jeden z moich celów – dodaje z szerokim uśmiechem.

Damian Kęska podszedł do sprawy profesjonalnie. Współpracuje z dwiema warszawskimi wytwórniami: Gram Records i Altereggo Records, nagrywa single, realizuje kolejne teledyski „na wysoki połysk” i dopracowuje materiały na pierwszą mainstreamową płytę. Bity tworzą mu czołowi producenci w kraju, między innymi Lazy Rida, DNA czy Teka.

Za brzmienie utworów od niedawna odpowiada znany i ceniony RX Produkcja. Jego „ziomale” od kreatywnych akcji to raper Himen i DJAux. Współpracują przy tym z muzykami, w zespole mają gitarę (gra na niej Dawid Pięta) i klasyczną sekcję rytmiczną, czyli bas (Rafał „Goran” Kaczewski), oraz perkusję (wymiennie Marek Radzimiński i Sebastian Wojciechowski). Te aranżacje sprawiają, że jego koncerty mają dużą moc i występy na żywo są wprost porywające.

Pracując nad płytą i kolejnymi tekstami, przekonał się, że ten projekt to nie tylko album, ale coś znacznie więcej.

Nikt nie jest skazany na gorsze życie
– Sport zawsze był mi bardzo bliski, grałem w piłkę nożną, uprawiałem kick-boxing. Skończyłem studia magisterskie o profilu wychowanie fizyczne i tu, w Otwocku, znalazłem pracę. Najpierw w Szkole Podstawowej nr 6 jako nauczyciel wychowania fizycznego, teraz w ognisku. Tam poznałem dzieciaki borykające się z różnymi problemami. Kłopoty w domu, szkole, na ulicy, tak zwane trudne dzieciństwo. Sam jestem chłopakiem z podwórka i wiele przeszedłem, więc staram się podzielić doświadczeniem z przeszłości i odpowiednio ukierun- kować energię młodych ludzi.

Zarówno podczas pracy wychowawczej, jak i w swojej sztuce – opowiada D.I.X.I. – Piszę teksty opowiadające o prawdziwym życiu, moim i ludzi, którzy przewinęli się przez moje niespełna 26-letnie życie na tej Ziemi. O sprawach trudnych, ale i dobrych, szczęśliwych, beztroskich. Chcę tym i innym dzieciakom z polskich podwórek i blokowisk udowodnić, że nie są skazane na gorsze życie, że warto się samodoskonalić, stawiać sobie cele i je realizować.

By im pomóc realnie, powołał do życia fundację, której działalność oficjalnie powinna ruszyć jesienią. Jej nazwa to oczywiście „LepszyCzłowiek”. Ponieważ sam uprawia sport, wie, że to jedna z najdoskonalszych dróg do bycia lepszym, i jest wielkim orędownikiem fizycznej aktywności. Jego konik to piłka nożna, prowadzi więc szkółkę piłkarską i organizuje obozy. Ma tu wielkie wsparcie swojego przyjaciela i trenera Mateusza Zalewskiego, znanego pod pseudonimem „Ojciec Mateusz Trenuje”. Właśnie z nim Damian rozpoczął niedawno projekt pt. „Charakterny Zbój”, który ma pokazać, że nawet po ciężkiej operacji kolana i wielu perypetiach zdrowotnych można osiągnąć wysoką formę sportową.

Kreuj siebie
– Przez to, że robię muzykę często byłem uznawany za pajaca – wspomina raper. – Od wszystkich wokół słyszałem, że przez to skończę na bruku. Nie dałem się! Zaryzykowałem wszystko dla swoich marzeń i pasji, by być szczęśliwym. Gdy zerwałem więzadła krzyżowe w nodze, za tydzień grałem w Toruniu z krzesła, a za jakiś czas o kulach w Mławie. Każdy pyta: po co tak się poświęcasz? Odpowiadam. – Bo tym oddycham.

Damian Kęska ma w sobie siłę i to przekazuje młodzieży, z którą współpracuje, o tym rapuje. Wiele razy upadał i wstawał. Błądził i znów znajdował cel. Sam kreuje to, co się wokół niego dzieje i wie, że to jest najpiękniejsze.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl