Wsie nadal bez chodników

Mieszkańcy karczewskich wsi muszą uzbroić się w cierpliwość. W lipcu radni do 135 tys. zł zwiększyli wysokość pomocy finansowej dla powiatu otwockiego przeznaczonej na projekty i budowę chodników w Janowie, Ostrówcu, Kępie Nadbrzeskiej, Glinkach i Łukówcu. Ale w sierpniu zmniejszyli tę kwotę do 95 tys. zł, bo zakładają, że i tak tylko część z tych pieniędzy zostanie wydana. Wygląda na to, że na powstanie chodników w tym roku nie ma szans.

SYLWIA WYSOCKA

W specjalnej uchwale z 27 kwietnia karczewska rada miejska przeznaczyła na budowę chodników na terenach wiejskich 110 tys. zł. Za te pieniądze miały powstać chodniki w pięciu wsiach: Janowie, Ostrówcu, Kępie Nadbrzeskiej, Glinkach i Łukówcu. Trzy miesiące później okazało się, że kwota jest zbyt mała i radni podjęli kolejną uchwałę, dodając jeszcze 25 tys. zł na opracowanie dokumentacji projektowej chodników. Cały czas były to pieniądze na pomoc finansową w formie dotacji dla powiatu otwockiego, bo inwestycje miały być prowadzone przy drogach powiatowych.

Niewiele ponad miesiąc później, 29 sierpnia, rada miejska zdecydowała, że ze 135 tys. zł na chodniki zabierze 40 tys. zł. Na inwestycję pozostało wprawdzie 95 tys. zł, ale radni nie mają większych nadziei, że budowa rozpocznie się jeszcze w tym roku.

– Na jednej z poprzednich sesji dokładaliśmy pieniądze na dokumentację projektową. W ślad za tym wysłaliśmy do starostwa powiatowego w Otwocku informację, że zwiększyliśmy kwotę na budowę chodników, żeby starostwo podpisało porozumienie na realizację inwestycji – mówi burmistrz Karczewa Dariusz Łokietek.

– Otrzymałem od starosty informację, że niestety w tym roku nie ma szans na budowę chodników przy drogach powiatowych na terenach wiejskich. Starostwo zaproponowało także, aby wykonaniem samej dokumentacji projektowej zajęła się gmina. Uważam, że skoro inwestorem i zarządcą jest Zarząd Dróg Powiatowych, to on powinien być wykonawcą inwestycji. Dlatego napisałem kolejne pismo do starosty, w którym proszę o wyliczenie kosztów dokumentacji dla tych pięciu odcinków chodników. Gmina je pokryje i podpisze porozumienie w tej sprawie. Tym samym oprócz włożonej w to pracy starostwo nie poniesie żadnych kosztów – tłumaczy burmistrz, zaznaczając jednak, że budowa samych chodników na pewno przesunie się na przyszły rok.

Tak więc na projekt i budowę chodników na terenach wiejskich pozostało w budżecie Karczewa 95 tys. zł, władze gminy przewidują, że na dokumentację wydadzą 25-30 tys. zł. – . Jeśli otrzymamy z powiatu informację, że w tym roku na pewno nie będą prowadzone żadne prace drogowe, to rozdysponujemy te pieniądze na inne cele lub pozostawimy w formie wolnych środków – zapowiada Łokietek.

REKLAMA

REKLAMA