Pobił Hindusa w autobusie

WAWER: NAPAŚĆ NA TLE RASOWYM:

Dominikowi Z. nie podobała się ciemna karnacja jednego z pasażerów autobusu, którym podróżował. Mężczyzna brutalnie zaatakował obywatela Indii. Dzięki szybkiej reakcji kierowcy, który wezwał policję, udało się szybko zatrzymać napastnika.

AGNIESZKA JASKULSKA

W sobotę 35-letni Dominik Z. jechał z kolegą autobusem. Wśród pasażerów szybko dostrzegł obcokrajowca o ciemnej karnacji. Uznał, że musi dać mu
„lekcję życia” i pokazać, „gdzie jest jego miejsce”.

Sfrustrowany mężczyzna zwyzywał obywatela Indii. Potem rzucił się na niego z pięściami. Tłukł obcokrajowca po głowie, kopał po całym ciele. Po chwili na jednym z przystanków napastnik i jego kolega wybiegli z autobusu.

Atak na obcokrajowca obserwowali inni pasażerowie, ale bali się zareagować. Kierowca od razu powiadomił policję. Świadkowie brutalnego napadu opisali, jak wyglądali mężczyźni, i wskazali kierunek, w którym uciekli. Pobitemu obywatelowi Indii udzielono pomocy medycznej.

Funkcjonariusze szybko wpadli na trop uciekinierów.

– Policjanci odnaleźli ich w okolicy przystanku, na którym mężczyźni wysiedli. Na widok stróżów prawa próbowali się ukryć, ale bezskutecznie. Zostali zatrzymani – tłumaczy komisarz Joanna Węgrzyniak z komendy rejonowej Praga Południe. – Świadkowie zdarzenia bez trudu rozpoznali dwóch mężczyzn, w tym 35-latka, który zaatakował obcokrajowca – dodaje policjantka.

Kolega Dominika Z. został przesłuchany w charakterze świadka. Zarzut usłyszał tylko 35-latek, który dotkliwie pobił obywatela Indii. Dominik Z. odpowie za przemoc i znieważenie osoby z powodu jej przynależności rasowej. Został już objęty dozorem policyjnym. Ma również zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego obcokrajowca.

Dodaj komentarz