Wścieklizna w otwocku

W MIEŚCIE ZNALEZIONO CHOREGO NIETOPERZA.
Na terenie miasta znaleziono martwego nietoperza, który był zarażony wścieklizną. Powiatowy Lekarz Weterynarii wyznaczył obszar zagrożony wirusem. Strefa obejmuje Otwock, część Wiązowny, Celestynowa i Karczewa.

AGNIESZKA JASKULSKA

W połowie sierpnia dzieci pojechały odwiedzić dziadków, którzy mieszkają w Otwocku w okolicach trasy lubelskiej. Była ładna pogoda, więc dzieci bawiły się na podwórku. W pewnym momencie dziadek zauważył na trawniku coś dziwnego. Okazało się, że to martwy nietoperz. – Był suchy jak wiór. Podejrzewałem, że mógł być chory, dlatego powiadomiliśmy służby – tłumaczy pan Zenon.

Okazało się, że nietoperza zabił wirus wścieklizny! W stan najwyższej gotowości postawiono wszystkie służby, m.in. Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Otwocku i sanepid. Dzieci, które mogły mieć kontakt z martwym zwierzęciem, przewieziono do szpitala zakaźnego w Warszawie. Poddano je serii szczepień przeciwko wściekliźnie. Odpowiednie służby odkaziły miejsce, w którym znaleziono zwierzę.

Ogniska wścieklizny
Badania przeprowadzone w dwóch laboratoriach w Warszawie i Puła-wach potwierdziły, że nietoperza zabił wirus wścieklizny. – Dotychczas był to pojedynczy przypadek. Na razie nie znaleziono kolejnego chorego osobnika. Nie ma powodów do paniki – uspokaja Grzegorz Kurkowski, powiatowy lekarz weterynarii z Otwocka. Stado, z którego pochodził nietoperz, zapewne również jest zarażone wirusem i padnie.

– Czasami tak się dzieje wśród nietoperzy, że całą kolonię w krótkim czasie zabija jakaś choroba, np. wścieklizna, ale jednocześnie wirus nie roznosi się poza nią lub na inne dzikie zwierzęta żyjące w lesie – tłumaczy Kurkowski. – Nie da się tego w żaden sposób kontrolować. Dlatego często człowiek nawet nie wie, że poza miastem pojawiło się ognisko wścieklizny, bo wirus znika równie szybko, jak się pojawił. Być może ten osobnik był ostatnim z zarażonego stada, którego zabił wirus – podkreśla lekarz weterynarii. Mimo to wyznaczył on obszar zagrożony wirusem, który obejmuje cały Otwock oraz część gmin Wiązowna, Celestynów i Karczew.

Zaszczep psa i kota
W tej strefie przez trzy miesiące trzeba wyprowadzać psy na smyczy, a koty trzymać w zamknięciu. – Na tym obszarze zakazuje się organizowania targów, wystaw czy konkursów z udziałem psów i kotów, a także przemieszczenia tych zwierząt bez zezwolenia powiatowego lekarza weterynarii. Oznacza to, że domowi pupile nie mogą np. jechać poza miasto na wystawę – tłumaczy Kurkowski.

Zwierzęta gospodarcze powinny pozostawać na zamkniętych wybiegach. Jest też zgoda na odstrzał sanitarny lisów (każdy odstrzelony osobnik musi zostać zbadany). Myśliwi muszą zgłaszać każdy przypadek padniętego dzikiego zwierzęcia.

– Właściciele psów i kotów, którzy nie zaszczepili ich na wściekliznę, powinni jak najszybciej to zrobić. Służby kontrolują, czy zwierzę ma aktualne szczepienia – podkreśla powiatowy lekarz weterynarii. I dodaje, że mieszkańcy powinni zwracać szczególną uwagę na nienaturalne zachowania zarówno swoich zwierząt, jak i dzikich. W razie wątpliwości należy kontaktować się ze strażą miejską lub Powiatowym Inspektoratem Weterynarii w Otwocku.

Strefa zagrożona wirusem

Obszar zagrożony wystąpieniem wirusa wścieklizny obejmuje Otwock oraz część gm. Wiązowna, gm. Celestynów i miejskiej części Karczewa. Teren ograniczony jest miejscowościami: Radiówek, Żanęcin, Kopki, Dziechciniec, Wola Ducka, Dąbrówka, Pogorzel Warszawska, Glina, Stara Wieś. Od strony południowej obszar zagrożony obejmuje część miasta Karczew i gm. Celestynów w Mazowieckim Parku Krajobrazowym (duktem leśnym od miejscowości Dąbrówka na południe od Bunkrów Dąbrowiecka Góra do Kamienia Leśnika i dalej na wschód duktem Torfy do ulicy Czerwona Droga). Od zachodu obszar zamykają rzeki Wisła i Świder.

Komentarz

Andrzej Domadzierski, lekarz weterynarii z Otwocka:

  • Martwe zwierzę też zaraża Wścieklizna u nietoperzy występuje rzadko i zwykle nie rodzi w nich agresji. Nawet chory osobnik zazwyczaj unika człowieka. Atakuje zwykle w samoobronie. Najgroźniejsze jest ugryzienie przez zarażone zwierzę – wirus przedostaje się do rany wraz ze śliną chorego osobnika. Wścieklizną można się również zarazić, jeśli ranną dłonią dotykaliśmy zakrwawionego martwego zwierzęcia, które było zarażone. Wirusowi wystarczy nawet malutkie zadrapanie na skórze, aby przeniknąć do zdrowego organizmu. Wtedy koniecznie trzeba poddać się szczepieniu. W przeciwnym razie wirus przenika do mięśni pokąsanego. Następnie poprzez tkankę nerwową wędruje do mózgu lub rdzenia kręgowego, gdzie dalej się rozwija. Dopiero na tym etapie, po kilku tygodniach, wywołuje objawy chorobowe. W początkowej fazie występują objawy podobne do grypy: brak apetytu, silne osłabienie, gorączka, bóle głowy, czasami nudności. Po kilku dniach pojawiają się typowe objawy dla wścieklizny: niepokój, pobudzenie i agresja lub skrajna bierność, dezorientacja, bolesne skurcze mięśni, wodowstręt i przede wszystkim silny ślinotok (ze śliną wydostaje się wirus). Potem pojawiają się trudności w oddychaniu, drgawki, apatia, śpiączka, paraliż. Śmierć następuje 7-10 dni od wystąpienia pierwszych objawów. Im mniejsze zwierzę, tym wirus szybciej je zabija. Od chwili pojawienia się symptomów wścieklizny jest już za późno na leczenie i szczepionka jest nieskuteczna.

Nietoperze żyją na strychu i w piwnicach

  • W Polsce żyje kilka gatunków nietoperzy – w powiecie otwockim większość to Gacki i Nocki (osiągają do 15 cm długości). Żywią się owadami. Wszystkie są pod ochroną. Dlatego nie można ich zabierać z miejsc, gdzie znalazły sobie lokum. Zazwyczaj nocleg znajdują sobie m.in. w dziuplach w drzewie. Jeśli znajdziemy nietoperza na nieużytkowanym strychu, poddaszu, piwnicy, czy w stodole lub garażu, nie trzeba się go obawiać. Obecność nietoperza nie oznacza, że są chore. Po prostu znalazły sobie przytulne schronienie akurat w naszym domu czy gospodarstwie. Póki zwierzę jest zdrowe, w dzień śpi, w nocy lata, unika człowieka. Niepokojącym sygnałem są leżące na ziemi jeszcze żywe lub już martwe nietoperze. Wtedy nie wolno ich dotykać i koniecznie trzeba powiadomić straż miejską i powiatowego lekarza weterynarii.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl