Rondo częściowo otwarte

MOŻNA JUŻ JEŹDZIĆ NA CMENTARZ I DO POLICJI.

Koniec gehenny kierowców i stania w korku z powodu zamknięcia i przebudowy skrzyżowania w okolicy parku miejskiego i cmentarza. W ubiegłym tygodniu nowe rondo zostało częściowo otwarte, ale inwestycja nie jest jeszcze zakończona.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Rondo jest otwarte częściowo tylko dlatego, żeby rozładować korki. Ale inwestycja jeszcze nie jest zakończona – poinformował nas Krzysztof Cyra, naczelnik wydziału inwestycji w urzędzie miasta.

Zakończenie prac planowane było na 8 września. Skąd więc opóźnienie? Jednym z powodów – oprócz opadów deszczu (nie należy wtedy wylewać asfaltu) – były dwie awarie wodociągowe. Raz na początku robót i na koniec prac (5 września). Pękła wtedy rura azbestowa i trzeba było zerwać dopiero co położony asfalt w kierunku zjazdu w ul. Pułaskiego do ul. Jaremy. – Nie ma tu niczyjej winy, jeśli chodzi o opóźnienia, to zbieg niesprzyjających okoliczności. Czy możemy mieć pretensje do OPWiK, że strzeliła im rura wodociągowa? Myślę, że nie – uważa Cyra.

Kto jest winny?
Piotr Chruszczyk z OPWiK na jednym z portali społecznościowych poinformował, że uszkodzenie sieci spowodowane było przez roboty związane z budową ronda. Zostało usunięte tego samego dnia wieczorem. Przedstawiciel wykonawcy stwierdził co innego. – OPWiK nie przeprowadziło wymiany rur poza zakresem prac na rondzie i była to rura azbestowa. Uszkodzenie wystąpiło w miejscu, w którym nie były prowadzone roboty związane z budową ronda – można przeczytać w tym samym poście.

– Wykonawca skontaktował się już z firmą ubezpieczeniową od wodociągów, była wizja w terenie i muszą podpisać porozumienie o płatności. Tak, aby nie płacił za to urząd, ale ubezpieczyciel z polisy OPWiK – mówi naczelnik. Teraz wykonawca czeka na decyzję ubezpieczyciela, czy uzna szkodę i przyzna zwrot kosztów. Zapytaliśmy urzędników, kiedy to nastąpi, usłyszeliśmy odpowiedź, że nie wiadomo.

Wykonawcy potrzeba teraz pięciu dni roboczych (w tym jeden dzień bezdeszczowy), aby zakończyć prace na rondzie. Z uwagi na awarię wodociągową i wstrzymanie robót podpisano aneks do umowy z wykonawcą, w którym wpisano datę 20 września jako ostateczny termin zakończenia prac. Czy będą kary dla wykonawcy za opóźnienie – odpowiedzi na to pytanie nie uzyskaliśmy. – Musimy przejrzeć wszystkie dokumenty. Rondo nie zostało jeszcze skończone, bo nie jest do końca wprowadzona organizacja ruchu i nie jest otwarte w całości. Przygotujemy protokoły i jeżeli uznamy, że jest powód, aby nałożyć na wykonawcę karę, to je naliczymy – dodaje Cyra.

Jednak betonowy „placek”
W wyniku interwencji otwockich radnych oraz wiceprezydenta Piotra Stefańskiego zmianie miał ulec kształt budowanego ronda. – Zamiast betonowego „placka” miał być zielony nasyp z latarnią kilkuramienną, która będzie doświetlała przejścia oraz drogi wjazdowe. Nasyp miał uniemożliwić przejazd samochodów na wprost oraz wymusić ograniczenie prędkości – mówi przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski. Niestety mimo zgody rady miasta i prezydenta Powiatowy Inżynier Ruchu, po wstępnej akceptacji, wycofał się z nasypu na rondzie – poinformował Margielski. Chodziło podobno o przejazd przez rondo autobusów przegubowych.

5 myśli na temat “Rondo częściowo otwarte

  • 20 września 2017 o 08:04
    Permalink

    szok, mieli skończyć we wrześniu i zanosi się, że skończą, to zupełnie nowa jakość w Otwocku, coś, czego jeszcze nie było 🙂 wyrazy współczucia dla rodziców z SP#12, którym zafundowano zupełnie niepotrzebne utrudnienia (zamiast to rondo zrobić do końca sierpnia), a dla Powiatowego Inżyniera Ruchu szacun, że będą tamtędy mogły jeździć autobusy, bo rada miasta z prezydentem zaprojektowała nieprzejezdny kurchan…

    Odpowiedz
  • 20 września 2017 o 12:29
    Permalink

    Autobusy przegubowe? No szkoda że nie dlatego że airbus a380 podczas zwracania zaczepilby skrzydłem o nasyp!!!!!!

    Odpowiedz
    • 20 września 2017 o 13:42
      Permalink

      zdziwiony? MiniBus tamtędy jeździ (kurs Śródborów – Warszawa – Śródborów), również przegubowe…

      Odpowiedz
  • 20 września 2017 o 19:28
    Permalink

    Bardzo dobrze, że wycofali się z tego nasypu. W Józefowie większość rond jest beznasypowych i ruch przebiega zdecydowanie lepiej.Rondo powinno być jeszcze bardziej obniżone, jak w Starej Wsi, tak by autobusy łatwiej je pokonywały.

    Przynajmniej ktoś ruszył głową, bo skrzyżowanie Reymonta i Żeromskiego projektowała osoba tylko zza biurka. Autobus, żeby móc wyjechać z Reymonta musi wjechać na przeciwny pas Żeromskiego, prawie pod krawężnik. Tak pięknie jest wyprofilowany skręt…

    Odpowiedz
  • 21 września 2017 o 14:38
    Permalink

    Szczęście , że ten inżynier ruchu ma głowę na karku. Teraz jest ładnie i będą mogły przejechać autobusy.
    A środek ronda nie jest betonowy tylko z ładnej kostki granitowej.

    Odpowiedz

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.