Kolej na marzenia

OTWOCK: MARZENIA O KOLEI I BUDŻECIE OBYWATELSKIM.

Na początku października wybierałem się do Puszczykowa. Jest to miejscowość położona 12 km za Poznaniem, w której mieszkał znany pisarz Arkady Fiedler. Miałem mało czasu na przesiadki, dlatego w przeddzień podróży poszedłem na stację PKP w Otwocku, żeby kupić bilety. Uprzejma pani z okienka sprzedała mi bilet z Warszawy do Poznania, ale niestety z Poznania do Puszczykowa już nie mogła, bo tam działa spółka Koleje Wielkopolskie… „Wyobrażacie to sobie?

JACEK KAŁUSZKO

W Polsce nie można kupić biletu kolejowego do polskiej stacji… Pani coś tam tłumaczyła, ale nic nie było słychać spoza plastykowego ekranu, którym jest odgrodzona od klientów. Na migi pokazałem jej mikrofon stojący przy kasie, ale był zepsuty! Kolej, która inwestuje miliardy w modernizację linii do Lublina, żałuje kilkudziesięciu złotych na sprawny mikrofon. Pewnie to nie ta spółka…

Ale, o dziwo, rzeczony bilet kupiłem bez problemu na stacji Warszawa Wschodnia, a przecież obie panie korzystają z tego samego komputera kolejowego, chyba że się mylę. Zresztą moje zabiegi i tak nic nie dały, bo pociąg z Warszawy się spóźnił i dotarł do Poznania po odjeździe pociągu do Puszczykowa. Niezły kabaret!

Teraz coś z naszego podwórka. Chodzi o tzw. Otwocki Budżet Obywatelski. Idea jest taka, żeby mieszkańcy zgłaszali pomysły, które ich zdaniem zasługują na realizację. Jak wiadomo, zgłoszono 54 projekty i zdecydowana większość z nich polegała na budowie, remoncie lub modernizacji ulic, chodników, oświetlenia itp. Dotyczyła więc inwestycji, których realizacja i tak należy do obowiązków gminnego i powiatowego samorządu…

Chyba nie na tym to powinno polegać. Moim skromnym zdaniem projekt budżetu obywatelskiego powinien odzwierciedlać nasze marzenia i proponować coś ekstra… Nie chce mi się wierzyć, że nasza wyobraźnia sięga jedynie ułożenia kostki brukowej na chodniku lub wyprostowania zaniedbanej uliczki. Smutne to i zarazem znamienne, że mieszkańcy Otwocka widzą tylko takie rzeczy. Znamienne jest również i to, że w tym roku zgłoszono prawie 20 projektów mniej niż w ubiegłym. „Podwarszawska sypialnia” nadal jest pogrążona w letargu… Proszę zatem nie narzekać, że „tu nic się nie dzieje”.

Ale dość narzekań, spójrzmy na zgłoszone projekty bardziej optymistycznie. Przez sito przeszło 29 propozycji. Pomijając remonty ulic, chodników itp. Kilka z nich szczególnie zwróciło moją uwagę, bo odbiegają od sztampy. Na przykład budowa Miasteczka Ruchu Drogowego na terenie dawnej zieleni miejskiej. To niewiarygodne, ile lat taka atrakcyjna działka może leżeć odłogiem! Innym pomysłem jest z pewnością budowa placu zabaw na osiedlu Ługi, bo tamtejszym mieszkańcom on się po prostu należy. Świetne są wszelkie pomysły odrywające młodzież od komputerów, komórek, grających maszyn, czyli np. budowa siłowni, placów zabaw czy organizacja Festiwalu Sportów Ekstremalnych. I bynajmniej nie chodzi o to, żeby po ulewie przejść przez ulicę i nie zostać doszczętnie zlanym brudną wodą.

Bardzo dobrym pomysłem jest bezpłatny kurs żeglarski i motorowodny w „Jaraczu”. Można zdobyć nie tylko patent, ale nawet nowy zawód. Na tym właśnie powinny polegać pomysły obywatelskie. Również ten, któremu kibicuję, czyli rekonstrukcja historycznej pompy na skwerze Pamięci Żydów Otwockich. To będzie jeden z charakterystycznych obiektów Otwocka, skoro zabrakło inicjatywy przywrócenia samolotu przy ul. Andriollego. A tak na marginesie – wśród zgłoszonych pomysłów nie zauważyłem żadnego wymyślonego przez Towarzystwo Przyjaciół Otwocka. Komu jak komu, ale wam zabrakło inwencji? Aż mi się nie chce wierzyć!

  • urszula says:

    po co mi piękna pompa jak nie mogę do niej dojść bo grzęzę w kałuży i błocie

  • wioska says:

    Pan Redaktor raczy się przejść ul. Reymonta od Żeromskiego do Czaplickiego, najlepiej w czasie solidnego deszczu, to być może Pan redaktor zrozumie, czemu w XXI wieku oczekiwania mieszkańców są tak przyziemne…

  • KK says:

    Panie Redaktorze, proszę się zapoznać z piramidą Maslowa, a dopiero potem pisać artykuły i wyrażać zdziwienie. Potrzeby budowy dróg, chodników, rond – bezpieczeństwo – są ważniejsze niż pompa, pomniki, jakieś bzdurne hamaki pod teatrem, historyczne plansze, itd.

    Mieszkańcy Otwocka w 95% chcą budowy ulic, rond, świateł, chodników, kanalizacji sanitarnej i burzowej, ścieżek rowerowych, wodociągów, sieci gazowej – tego typu infrastruktury, na czym skorzystają wszyscy, a nie jakichś inwestycji czy wydarzeń na których zarobią sprytniejsi, a skorzystają nieliczni.

    Czy to tak trudno zrozumieć?

    • Kord says:

      Tylko ze śmiesznych kwot, które są przeznaczane na budżet obywatelski nie da się zbudować całej infrastruktury – zasypać dwudziestu kilku lat zaniedbań i niegospodarności. Dla mnie budżet obywatelski powinien być właśnie do budowy perełek, rodzynków, które nadawały by smak smutnemu ciastu miasta.

      • KK says:

        Przy kilkudziesięcioletnich zaniedbaniach tym bardziej nie powinno się marnować pieniędzy na głupoty.

5 thoughts on “Kolej na marzenia”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Podobny artykuł

Sportowe życie

REKLAMA

REKLAMA