Śmierć na strzelnicy

JÓZEFÓW: KOBIETA ZGINĘŁA NA OCZACH INSTRUKTORA.

Krwawe sceny rozegrały się na strzelnicy 9-tka w Józefowie na Wale Miedzeszyńskim. Podczas treningu strzeleckiego na oczach instruktora zginęła 33-letnia Joanna C.

AGNIESZKA JASKULSKA

Joanna C. była skrytą, ale radosną i piękną 33-letnią kobietą. Mieszkała w Warszawie. Od niedawna interesowała się bronią, dlatego zaczęła trenować swoje umiejętności na strzelnicy. Kilka razy przyjechała do 9-tki, która mieści się przy al. Nadwiślańskiej w Józefowie. Tam, po krótkim przeszkoleniu teoretycznym i zapoznaniu się z regulaminem oraz zasadami bezpieczeństwa korzystania
z broni, Joanna C. doskonaliła swoje umiejętności. Pod czujnym okiem instruktora strzelała do tarczy z broni krótkiej Glock 9 mm. – Za każdym razem, kiedy się pojawiała, wzbudzała zainteresowanie trenujących na strzelnicy. W takim miejscu rzadko spotyka się kobietę, zwłaszcza tak atrakcyjną jak Joanna C. – komentują stali bywalcy 9-tki.

W czwartek, 5 października kobieta umówiła się na trening. Przed południem wysiadła z samochodu, którym przywiózł ją prawdopodobnie znajomy. Była dużo przed czasem. Tor strzelecki był zajęty, więc Joanna C. czekała w budynku na swój trening z instruktorem. – Była radosna, pogodna, rozmawiała z ludźmi, którzy tego dnia również przyjechali postrzelać do tarczy – wspominają nasi rozmówcy.

– Instruktorzy bacznie obserwują ludzi przed treningiem. Jeśli coś jest nie tak z osobą, która ma mieć w ręku broń, odsyłają ją do domu z kwitkiem. Joanna C. była spokojna, opanowana i zachowywała się normalnie. Dlatego mogła wejść na tor i mieć kontakt z bronią – tłumaczą.

Kobieta oddała dwie serie strzałów do tarczy. Podczas treningu stosowała się do uwag i rad instruktora, który cały czas był przy niej. Nic nie zapowiadało tragedii, która wydarzyła się około godz. 12.50. W pewnym momencie rozległ się strzał i Joanna C. upadła na podłogę. Kobieta strzeliła sobie w głowę. Zmarła na miejscu.

Na strzelnicy pojawili się policja i prokurator. Śledczy w pierwszej chwili podejrzewali, że doszło do tragicznego wypadku. Potem jednak okazało się, że Joanna C. popełniła samobójstwo i to na oczach młodego instruktora. – Na terenie strzelnicy jest monitoring, który został zabezpieczony przez funkcjonariuszy. Kamery zarejestrowały całe tragiczne zdarzenie – podkreśla komisarz Piotr Zakrzewski z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Okoliczności śmierci 33-letniej warszawianki wyjaśnia również otwocki prokurator.

W toku postępowania śledczy znaleźli w torebce kobiety krótki list. Joanna C. żegnała się w nim z rodziną i mężem. – Nie wiadomo jeszcze, dlaczego kobieta zdecydowała się na tak drastyczny krok. Wyjaśniamy okoliczności tego tragicznego zdarzenia – podkreślają śledczy.

REKLAMA

REKLAMA