Karolina przeżyła koszmarny wypadek

OTWOCK: Samochód wjechał w nastolatkę na przejściu dla pieszych.

Ten dzień na zawsze zmienił życie Karoliny. Dziewczyna wracała do domu. Przechodziła przez pasy na ul. Kołłątaja w Otwocku, kiedy wjechał w nią rozpędzony samochód. Z ciężkimi obrażeniami w stanie krytycznym nastolatka trafiła do szpitala. Przez wiele tygodni była w śpiączce pourazowej. Karolina ten koszmar ma za sobą, ale jest niepełnosprawna i walczy o powrót do zdrowia.

AGNIESZKA JASKULSKA

Karolina Podladowska była wesołą, aktywną 17-latką. Miała głowę pełną pomysłów na przyszłość, ale nie zdążyła zrealizować żadnego marzenia. Całe jej życie nagle zmieniło się w sobotę, 18 marca.

Po południu wracała do domu w Otwocku. Wysiadła z pociągu na stacji kolejowej w Świdrze i szła w kierunku ul. Kołłątaja. Na wysokości ul. Jasnej chciała przejść przez pasy. Przed przejściem dla pieszych zatrzymał się samochód. Karolina weszła na pasy, a wtedy z przeciwnej strony nadjechało inne auto, które w nią uderzyło.

– Karolinę wciągnęło pod samochód, który ciągnął ją pod spodem przez kilkanaście metrów. Moja siostra miała rozległe urazy głowy i liczne obrażenia. W stanie krytycznym trafiła do szpitala. Cudem przeżyła ten koszmarny wypadek – wspomina z trwogą Katarzyna Podladowska, starsza siostra dziewczyny. – Przez wiele tygodni Karolina była w śpiączce pourazowej. Bardzo długo spała. Nie wiedzieliśmy, czy z tego wyjdzie ani w jakim będzie stanie – mówi przez łzy pani Kasia.

Koszmar minął

Pod koniec kwietnia Karolina została przez lekarzy wybudzona ze śpiączki. Najgorsze miała za sobą, ale okazało się, że jest przykuta do łóżka i wymaga ciągłej opieki. Nie potrafiła nawet mówić. – Nie reagowała na nic, nie było z nią żadnego kontaktu. Po wypadku stała się niepełnosprawna – mówi jej starsza siostra.

Powolutku, bardzo małymi krokami, dzięki intensywnej opiece i trosce rodziny, Karolina zaczęła wracać do siebie i wszystkiego uczyła się od nowa. – Nie posiadałam się z radości, kiedy w połowie lipca zaczęła wymawiać szeptem pierwsze słowa. To był ogromny postęp – cieszy się Katarzyna Podladowska, która opiekuje się Karoliną. – Teraz już nawet głośno domaga się tego, czego chce. Ale jest jak małe dziecko, uwielbia pluszowe zabawki. Wymaga całodobowej opieki, na nowo uczy się samodzielnie jeść i pić – tłumaczy pani Kasia.

Nareszcie w domu

Karolinę czeka jeszcze wiele miesięcy żmudnej rehabilitacji, dzięki której ma szansę wrócić do zdrowia. – Moja siostra wymaga rehabilitacji co najmniej pięć razy w tygodniu po godzinie. Jest to koszt 2 tys. 600 zł miesięcznie. Mojej rodziny na to nie stać – przyznaje smutno pani Katarzyna. Jej młodsza siostra pod koniec września wróciła do domu. Mieszka z rodzicami w ciasnym mieszkaniu. Okazuje się, że muszą przeprowadzić się do lokalu na parterze.

– Mamy ogromne trudności ze znalezieniem takiego mieszkania, nawet do wynajęcia. Właściciele nieruchomości obawiają się, że osoba niepełnosprawna na wózku inwalidzkim zniszczy im np. podłogę – mówi ze łzami w oczach pani Kasia. – Karolina chce, żeby zabierać ją na spacery na świeżym powietrzu, ale jest to dla nas bardzo trudne. Mieszkamy na piętrze i musimy znosić ją na dół na rękach. Moja siostra w pewnym sensie jest uwięziona w mieszkaniu – tłumaczy.

Żmudny powrót do zdrowia

– Po wypadku zmieniło się nie tylko życie Karoliny, ale i nasze. Chcemy zadbać o jej zdrowie, przyszłość, staramy się, żeby mogła cieszyć się życiem niezależnie od tego, czy będzie niepełnosprawna, czy nie. Dlatego potrzebujemy wsparcia ludzi dobrej woli.

Dotychczas dzięki pomocy wielu osób udało się nam kupić wózek inwalidzki, poduszkę ortopedyczną i ortezy na nogi Karoliny. Nadal jednak zbieramy pieniądze. Nie stać nas na zakup specjalistycznego sprzętu. To wydatek ponad 14 tys. zł. Do tego dochodzą koszty związane z rehabilitacją i innymi rzeczami codziennego użytku, takimi jak pieluchy, podkłady – wylicza pani Katarzyna.

– W imieniu mojej kochanej siostry oraz najbliższej rodziny proszę Czytelników o wsparcie duchowe i pomoc finansową. Walczymy o przyszłość Karoliny. Bez Was nie damy rady! – dodaje siostra nastolatki.

Tego potrzebuje Karolina

Rzeczy codziennego użytku takie jak:

  • pieluchy Seni rozm. M/2 (bardziej chłonne, w fioletowym opakowaniu),
  • podkłady Seni 90×60 cm.

Miejsce zbiórki: redakcja „Linii Otwockiej”, ul. Górna 9 w Otwocku (pon.- pt. w godz. 8.30-16). Kontakt tel. 784 490 002.

Na to zbierane są pieniądze

Karolina jest niepełnosprawna, potrzebuje intensywnej rehabilitacji i specjalistycznego sprzętu, m.in.:

  • pionizatora – ok. 5 tys. zł,
  • łóżka rehabilitacyjnego z materacem – ok. 2 tys. 700 zł,
  • podnośnika – ok. 5 tys. 200 zł,
  • specjalnej wanny – 1 tys. 200 zł,
  • rehabilitacji – 2 tys. 600 zł/mies. (5 razy w tygodniu po 1 godzinie, koszt 1 godz. to 120 zł),
  • akcesoriów codziennego użytku, m.in. pieluch, podkładów, śliniaków jednorazowych – 570 zł/mies.,
  • do tego dochodzą wydatki związane z przejazdem na rehabilitację – ok. 270 zł/mies.

Tak pomożesz Karolinie!

  • Wystarczy wpłacić dowolną kwotę na konto Fundacji Avalon na rachunek:
    62 1600 1286 0003 0031 8642 6001. W tytule: Podladowska, 8000.
  • Wyślij SMS pod nr tel. 75165 o treści: POMOC 8000 (koszt 6 zł 15 gr z VAT).
  • Zbiórka internetowa
    Bezpośredniego przelewu można dokonać na stronie: www.pomagam.pl/obudzmy-karolinke.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl