Rowerzyści pod lupą drogówki

POLICJANCI SPRAWDZĄ, CZYM JEŹDZISZ.

Jeździsz rowerem? Uważaj, bo policjanci mają na ciebie oko! Przyglądają się nie tylko temu, czy łamiesz przepisy drogowe, ale również kontrolują, w jakim stanie technicznym jest pojazd. Przede wszystkim jednak sprawdzają, czy jesteś właścicielem dwóch kółek. – Jeśli rower należy do „nieznanej cioci”, zapraszamy cyklistę na komendę, żeby się wytłumaczył – ostrzegają policjanci z otwockiej drogówki.

AGNIESZKA JASKULSKA

Już nie tylko kierowcy muszą mieć się na baczności, ale również cykliści, bo w naszym regionie rower stał się bardzo popularnym środkiem transportu. Do redakcji „Linii” dzwoni wielu zdziwionych Czytelników, którzy tłumaczą, że policja zatrzymuje rowerzystów na ulicach i ich kontroluje. – To jakaś obława na cyklistów? – dopytują nasi Czytelnicy. Okazuje się, że od kilku tygodni otwoccy stróże prawa mają na oku rowerzystów i ich dwa kółka, niezależnie od tego, czy są to nowoczesne i markowe, czy rozklekotane rowery pamiętające czasy PRL-u.

Kontrolują cyklistów

Dlaczego funkcjonariusze kontrolują miłośników dwóch kółek? Zapytaliśmy o to podinsp. Annę Dydek, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego
z otwockiej komendy policji. – Nasze działania prowadzone są w związku z bardzo licznymi kradzieżami rowerów, zwłaszcza na terenie Otwocka
i Józefowa – tłumaczy podinsp. Dydek.

– W wielu przypadkach podczas rutynowej policyjnej kontroli okazuje się, że rower został skradziony lub jego nowy właściciel nawet nie wie, że kupił pojazd pochodzący z kradzieży – podkreśla policjantka. Dlatego stróże prawa mają oko na rowerzystów o każdej porze dnia i nocy. Zwracają uwagę nie tylko na to, czy cyklista nie łamie przepisów drogowych, ale również na to, czy pojazd jest we właściwym stanie technicznym i czy jest dobrze oświetlony.

– Funkcjonariusze przede wszystkim sprawdzają, czy rower ma wyryte numery seryjne – dodaje policjantka. Jeśli numery fabryczne są starte mechanicznie lub „przebite”, świadczy to o tym, że rower wpadł już w ręce przestępców. Stróże prawa od razu wiedzą, czy cyklista faktycznie go pożyczył, czy nie.

– Jeśli rowerzysta naiwnie się tłumaczy, że pożyczył rower od cioci lub wujka i nie potrafi sprecyzować, od której cioci, to taka osoba ma powody do zmartwienia. Takiego cyklistę zapraszamy na komendę, aby wytłumaczył się z tego, w jaki sposób wszedł w posiadanie np. markowego i nowoczesnego roweru – tłumaczy podinsp. Dydek.

Kradzieże rowerów to prawdziwa plaga

Coraz częściej zdarza się, że policjanci zatrzymują złodzieja, który dopiero co ukradł rower i… właśnie na nim ucieka. Okazuje się, że mnóstwo rowerowych rabusiów przyjeżdża na polowanie w nasze okolice ze stolicy.

– Często przyjeżdżają pociągiem, a potem wracają nim ze skradzionym rowerem do Warszawy. A wielu przestępców po prostu wsiada na rower i pedałuje aż do stolicy – wyjaśnia szefowa otwockiej drogówki.

Tam rower przechodzi małą metamorfozę, m.in. malowanie ramy, a potem trafia do sprzedaży na bazarku, w komisie czy internecie, gdzie znajduje „nowego” właściciela. Dlatego podinsp. Anna Dydek podkreśla, aby zawsze kupować rower ze sprawdzonego, legalnego źródła, np. w sklepie, w którym otrzymamy fakturę i gwarancję. W komisach również mogą trafić się kradzione rowery.

– Wszystkie miejsca, gdzie można kupić rower tanio, wręcz po bardzo „okazyjnej” cenie, powinny wzbudzać nasze podejrzenia – zaznacza policjantka. I dodaje, że osoba, która kupiła kradziony rower, nie pozostaje bezkarna. – W przypadku, gdy cyklista stał się właścicielem kradzionego roweru, odpowiada on za nieumyślne paserstwo, za co grozi kara grzywny lub pozbawienie wolności do dwóch lat – tłumaczy szefowa otwockiej drogówki.

Rowerzysta powinien mieć dokumenty

Właściciele rowerów, którzy kupili pojazd „z drugiej ręki”, powinni mieć się na baczności i sprawdzić, czy ma on numery seryjne i odpowiednie dokumenty. Przydadzą się one podczas policyjnej kontroli.

Stróże prawa podkreślają, że można nosić przy sobie dokumenty potwierdzające zakup roweru, ale nie jest to konieczne. Wystarczy zapisać w telefonie jego numer seryjny, dane z faktury czy umowy kupna-sprzedaży. – Jednak oryginalny dokument, np. dowód zakupu, powinien znajdować się w domu w takim miejscu, aby można go było szybko znaleźć – zaznacza podinsp. Anna Dydek. Policjanci podkreślają, że rowerzyści powinni dysponować takimi dokumentami, tak jak kierowcy mają zawsze przy sobie prawo jazdy czy dowód rejestracyjny samochodu.

Złodziejowi wystarczy kilka sekund

  • Policjanci ostrzegają przed złodziejami rowerów. Ze statystyk wynika, że najczęstszą przyczyną kradzieży jest pozostawienie pojazdu bez zabezpieczenia np. przed sklepem, blokiem, na boisku czy klatce schodowej. Złodziejowi wystarczy zaledwie kilka sekund, aby ukraść słabo zabezpieczony lub pozostawiony bez dozoru rower. Rabusiom można jednak utrudnić kradzież poprzez odpowiednie zabezpieczenie pojazdów.

Odstrasz złodzieja profesjonalnym zabezpieczeniem:

  • zawsze przypinaj rower do przytwierdzonego obiektu, najlepiej w miejscach dobrze oświetlonych, widocznych lub objętych monitoringiem,
  • przypnijmy rower do nieruchomej części otoczenia, NIE za koło (można je łatwo odkręcić), ale za ramę z kołem z tyłu pojazdu,
  • nigdy nie zostawiaj jednośladu bez zabezpieczenia – przez taką „chwilkę” zazwyczaj traci się rower,
  • postaw na profesjonalne zabezpieczenie, warto skorzystać z mocnych i profesjonalnych blokad, łańcuchów (zwykłe linki złodzieje z łatwością przecinają),
  • dwa zabezpieczenia są lepsze niż jedno – im więcej czasu zabierze złodziejowi pokonanie zabezpieczeń, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że stracisz swój rower,
  • zadbaj o jak najlepsze zabezpieczenia swojej piwnicy, garażu czy terenu posesji – złodzieja goni czas, więc będzie omijał dobrze
    zabezpieczone miejsca!

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl