Lodowisko pod znakiem zapytania

OTWOCK: 80 TYS. ZŁ ALBO NICI Z LODOWISKA!

Czy także w tym sezonie zimowym pojeździmy na łyżwach w parku miejskim? – pytają mieszkańcy. Sprawa nie jest jeszcze przesądzona, bo jak zapowiedzieli otwoccy radni, jeśli powiat nie dofinansuje lodowiska kwotą 80 tys. zł, to ślizgawki nie będzie.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Mieszkańcy przyzwyczaili się, że wraz z nadejściem grudnia w otwockim parku działa lodowisko. Jak będzie w tym roku, jeszcze nie wiadomo, choć czasu na zorganizowanie sztucznej ślizgawki jest już niewiele. Oczywiście wszystko rozchodzi się o pieniądze.

– To jest ostatni dzwonek, żeby podjąć decyzję w sprawie lodowiska, mamy już sporo telefonów z pytaniami kiedy ono ruszy – zwrócił się do radnych na komisji kultury, sportu i turystyki 24 października naczelnik wydziału kultury i promocji w urzędzie miasta Andrzej Wysoczański.

Radni zwrócili uwagę, że sąsiednie gminy, takie jak jak np. Józefów wycofują się z lodowiska m.in. ze względu na koszty takiej atrakcji. I twierdzą, że skoro ze sztucznej ślizgawki w parku korzystają nie tylko mieszkańcy Otwocka, to do lodowiska powinien dołożyć się też powiat.

– My jako miasto wsparliśmy powiat w tym roku, kwotą 6 mln zł głównie na inwestycje drogowe, choć należy to do obowiązków powiatu. W związku z tym zwracamy się z prośbą, żeby powiat w części wsparł inicjatywę powstania lodowiska, które ma być w sąsiedztwie LO im. Gałczyńskiego, szkoły powiatowej – mówi przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski i dodaje, że jeśli powiat się dołoży to będzie można rozmawiać o tym, aby uczniowie szkół powiatowych mogli korzystać ze ślizgawki bezpłatnie (do tej pory płacili).

Powiat miałby dołożyć kwotę 80 tys. zł. Dlaczego tyle? –To jest szacunkowa kwota. Naczelnik Wysoczański określił, że aby rozstrzygnąć przetarg na lodowisko, potrzeba ok. 230 tys. zł. Po dłuższej rozmowie otwoccy radni zdecydowali, że ewentualnie kwota 150 tys. zł mogła zostać przekazana na lodowisko – wyjaśnia Margielski.

Zapytaliśmy prezydenta, czy tak jak radni z komisji kultury uważa, że powiat powinien dofinansowywać sztuczną ślizgawkę. – Nie chciałbym się w tym kontekście wypowiadać. Lodowisko jest co roku, powinniśmy to realizować dalej, jest ono potrzebne mieszkańcom, korzystają z niego także szkoły – powiedział w rozmowie z „Linią” Zbigniew Szczepaniak.

Co na to władze powiatu? Od starosty Mirosława Pszonki usłyszeliśmy, że dopóki do powiatu nie wpłynie w tej sprawie oficjalne pismo (do piątku, 27 października tak się nie stało), to starosta nie będzie niczego komentował.

Czas działa na niekorzyść lodowiska. – Rok temu też robiono przetarg na ostatnią chwilę i był problem żeby znaleźć wolne lodowisko – przypomina naczelnik Andrzej Wysoczański. Według radnych piłeczka jest teraz po stronie powiatu. Jeśli ten się dołoży, pojawi się w Otwocku lodowisko, jeśli tego nie zrobi, to w tym sezonie w mieście nie pojawi się sztuczna ślizgawka. Czekamy więc na decyzje.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl