Przywróćmy pomnik bohatera!

Pierwszy pomnik Tadeusza Kościuszki stanął w Otwocku w setną rocznicę śmierci naczelnika, drugi w 150. O tym, czy z okazji dwusetnej rocznicy śmierci pomnik Tadeusza Kościuszki powinien wrócić do Otwocka z PAWŁEM AJDACKIM, prezesem Otwockiego Oddziału PTTK, rozmawia Sylwia Wysocka.

15 października obchodziliśmy dwusetną rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki. Rok 2017 decyzją sejmu został ustanowiony Rokiem Tadeusza Kościuszki – Najwyższego Naczelnika Siły Zbrojnej Narodowej ogólnonarodowego powstania, zwanego insurekcją kościuszkowską, polskiego i amerykańskiego generała, niezłomnego bojownika w walkach o niepodległość. W Otwocku Kościuszko miał dwa pomniki. Z ich losami wiążą się ciekawe wydarzenia z historii miasta.
– Warto dodać, że nie tylko polski sejm ustanowił rok 2017 Rokiem Kościuszki, także UNESCO objęło te obchody swoim patronatem. Nic dziwnego, bo ranga tej postaci wykracza daleko poza granice Polski. Samych pomników upamiętniających gen. Tadeusza Kościuszkę jako symbol wolności i sprawiedliwości na świecie jest ok. 200. Czasem znajdują się one w tak egzotycznych krajach jak Kazachstan czy Uzbekistan. Poza tym są jeszcze w Szwajcarii, Szwecji, na Białorusi, Litwie i Ukrainie, we Francji, w Finlandii, Wielkiej Brytanii i Australii.

Otwock miał dwa pomniki poświęcone Tadeuszowi Kościuszce. Pierwszy, nieistniejący dzisiaj, wznosił się na środku skrzyżowania Alei Tadeusza Kościuszki (dzisiejsza ul. Kościuszki) z ulicą. dr. J. Geislera. Kamień węgielny pod budowę pomnika wmurowano 15 października 1917 r., czyli w setną rocznicę śmierci naczelnika. Pomnik dotrwał jednak tylko do kwietnia 1941 r., kiedy to został wysadzony w powietrze w odwecie za zniszczenie niemieckiego godła przez mieszkańca Otwocka, 15-letniego Sławka Lewińskiego.

Po wojnie nie został odbudowany i dziś pewnie byłoby to kosztowne i bardzo trudne, a w dawnym miejscu – właściwie niemożliwe, bo Aleja Kościuszki była wtedy bardziej deptakiem spacerowym niż ulicą. Od 1941 r. do 1967 r. nie było pomnika Tadeusza Kościuszki w Otwocku, ale o samym naczelniku nie zapomniano. W połowie lat 60. przy ul. Poniatowskiego 47/49 wybudowano szkołę, tzw. tysiąclatkę, gdzie umieszczono Szkołę Podstawową nr 2. Jej patronem został gen. Tadeusz Kościuszko. Jednocześnie postanowiono ponownie wznieść w Otwocku jego pomnik i ustawić go przy szkole jego imienia.

Pomnik uroczyście odsłonięto 15 października 1967 r., w 150. rocznicę śmierci Kościuszki. Swoją formą trochę nawiązywał do wcześniejszego pomnika – też składał się z niezbyt wysokiego cokołu z napisem „Tadeusz Kościuszko”, na którym umieszczone było popiersie patrona. Znaczną część kosztów wzniesienia obelisku pokryli członkowie Powiatowego Zrzeszenia Prywatnego Handlu i Usług, a sama szkoła została zbudowana przy pomocy żołnierzy z jednostki w Wesołej, czyli „Kościuszkowców”. Ale ten pomnik także nie miał szczęścia. Na przełomie lat 80. i 90. złomiarze ukradli z cokołu popiersie Kościuszki z zamiarem jego sprzedania. Popiersie udało się odzyskać, ale nie wróciło ono na swoje miejsce, tylko zostało zdeponowane w szkole. Pozostał cokół, ale zamiast doczekać się powrotu rzeźby, doczekał się… rozbiórki.

Uważa pan, że ten pomnik powinien powrócić na swoje miejsce, czyli na teren Szkoły Podstawowej nr 2?
– Tak. Teraz jest ku temu najlepsza okazja. Szkoła z gimnazjum znów stała się szkołą podstawową i powinna mieć za patrona Tadeusza Kościuszkę, a jego pomnik powinien wrócić na swoje miejsce. Tym bardziej że z informacji prasowej wynika, że dyrektor placówki na pytanie, dlaczego gimnazjum, które wcześniej było Szkołą Podstawową nr 2, przyjęło imię Ireny Sendlerowej, a nie Tadeusza Kościuszki, odpowiedziała, że jest ono nową placówką, nie ma więc patrona i trzeba go wybrać.

Niedawno czytałem, że nowa Szkoła Podstawowa nr 2 przejmuje imię Ireny Sendlerowej, bo kontynuuje tradycje gimnazjum. To jest ze sobą sprzeczne. Albo zmieniamy nazwy przy zmianie organizacyjnej, albo uznajemy ciągłość. Istniejące blisko 100 lat Liceum Stefana Batorego w Warszawie mimo kilku zmian nigdy nie zmieniło patrona. Nie widzę powodu, dla którego wraz z powrotem podstawówki nie można by wrócić do jej imienia – Tadeusza Kościuszki, a patrona nie uhonorować pomnikiem w okolicy szkoły. Zachowało się przecież oryginalne popiersie naczelnika. Nie trzeba zamawiać kolejnego pomnika, który mógłby kosztować dziesiątki tysięcy złotych. W tym przypadku wystarczy tylko odtworzenie cokołu.

To byłby nieduży koszt, bo mógłby on zostać wykonany np. z betonu. Wtedy kosztowałby najwyżej kilka tysięcy złotych.

Koszt może nie byłby duży, ale decyzja odważna. Może pomnik mógłby znaleźć się w innym miejscu Otwocka?
– Pomnik powinien stanąć przy Szkole Podstawowej nr 2 z kilku względów. Znajduje się ona na terenie Soplicowa, które zostało zaprojektowane w bardzo przemyślany sposób. Na wschód od ul. Narutowicza są nazwy, które nawiązują do Soplicowa Mickiewiczowskiego, na zachód od ulicy Narutowicza do ul. Pułaskiego wszystkie nazwy
ulic są związane z bohaterami XIX-wiecznych walk o niepodległość Rzeczypospolitej – nie ma tam innej ulicy. Początki Soplicowa przypadają na lata 1920-1921. Wtedy na fali odzyskania niepodległości starano się upamiętnić tych, którzy o nią walczyli. Soplicowo jest takim swoistym przestrzennym pomnikiem urbanistycznym tych XIX-wiecznych zrywów. Nie mam nic przeciwko Irenie Sendlerowej, ale jej imię w tym miejscu nie pasuje ze względu na charakter nazewnictwa ulic i miejsc w Soplicowie. Ktoś, kto zna historię tego miejsca, od razu widzi ten dysonans.

Nadanie imienia szkole czy nazwanie ulicy nie powinno odbywać się bezrefleksyjnie. To, że mówię o idei przywrócenia Kościuszce należnego mu miejsca, wynika także z tego, że chcę uczulić na to w przyszłości. Osoby podejmujące decyzje w tych sprawach powinny wykazać się większą refleksją, patrzeć szerzej. Nad tym powinni też zastanowić się nauczyciele wraz z dyrekcją szkoły.

W tym przypadku mamy dwie wielkie postaci, obydwie zasłużone dla historii Polski, choć w innych kategoriach. Takich rzeczy się nie robi, nie wymienia się jednego bohatera na drugiego. W Otwocku zlikwidowano szkołę imienia Kościuszki i po cichu rozebrano poświęcony mu pomnik. To jest skandal! Dlatego uważam, że powinniśmy przywrócić generałowi należne mu miejsce, a imię Ireny Sendlerowej nadać Szkole Podstawowej nr 3, w okolicy której mieszkała. Ta szkoła najpierw nosiła imię Pierwszego Pułku Praskiego, później jako gimnazjum – Tomasza Morusa. Irena Sendlerowa przebywała w tamtej okolicy. Do tej pory u zbiegu ulic Kościuszki i Chopina stoi budynek sanatorium, w którym wraz z rodzicami mieszkała, a to jest 100 metrów od „Trójki”.

Pomnik Tadeusza Kościuszki musi wrócić?
– Pomnik naczelnika został zaprojektowany przez rzeźbiarza Bronisława Koniuszego, autora m.in. znanego popiersia Jerzego Waszyngtona w Warszawie. To jest coś, czym możemy się w Otwocku chwalić. Zasług Tadeusza Kościuszki nie trzeba chyba wymieniać – mógłbym wyliczać bez końca powody, dla których jest bohaterem dla Polski
i świata. W przeddzień jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości warto powalczyć o pomnik Tadeusza Kościuszki w Otwocku i naprawienie błędu sprzed kilku lat.

wywiad autoryzowany

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl