Nie chcą ścieków w Świdrze!

JÓZEFÓW: PROTEST PRZECIWKO OCZYSZCZALNI PRZY PLAŻY.

W Dzień Wszystkich Świętych młodzi członkowie Fundacji Przestrzeń Publiczna zorganizowali niecodzienny happening. Akcja była wyrazem sprzeciwu wobec planowanemu odprowadzaniu do Świdra ścieków z budowanej w Józefowie oczyszczalni. Uczestnicy ułożyli z płonących zniczy napis „STOP ściekom”.

SYLWIA WYSOCKA

Pod koniec października firma Instal Warszawa SA rozpoczęła budowę oczyszczalni ścieków w Józefowie. W środę, 1 listopada przeciwko inwestycji i zrzutowi oczyszczonych ścieków do rzeki Świder protestowała Fundacja Przestrzeń Publiczna. Aktywiści spontanicznie zorganizowali akcję zapalania zniczy wokół ogrodzenia powstającej oczyszczalni.

Wyraz sprzeciwu

O wydarzeniu poinformowano w internecie i na plakatach rozwieszonych m.in. w Józefowie i Otwocku. Zaproszeni byli wszyscy mieszkańcy, którzy są przeciwni budowie oczyszczalni nad Świdrem. Dzień akcji wybrano nieprzypadkowo. 1 listopada odwiedza się groby bliskich i wspomina się zmarłych, dlatego poprzez happening organizatorzy chcieli także przypomnieć postać i idee Michała Elwiro Andriollego, „właściciela obu brzegów Świdra”.

„Świder ma wiele uroków, głównie są to jego lasy na podłożu gruntów piaszczystych, łatwo przepuszczalnych, oraz liczne plaże rzeczne ocieniane drzewami iglastymi i liściastymi. Od wczesnej wiosny do późnej jesieni pełno jest w nim nie tylko stałych letników, lecz także gości przyjeżdżających chociaż na krótko” – cytuje z prospektu „Letniska Falenickie”, wydanego w 1938 roku, Agnieszka Bukowska, prezes Fundacji Przestrzeń Publiczna. – Ta idea jest nam bliska, bo Świder jako rzeka łącząca dwa miasta – Józefów i Otwock – stanowił serce uzdrowiskowej linii otwockiej. Dlatego 1 listopada przy tej „linii rozgraniczającej” spotkali się wrażliwi na piękno natury i krajobrazu miłośnicy terenów Świdra – mówi w rozmowie z „Linią” Bukowska.

– Tego dnia zapaliliśmy świeczki na znak pamięci o Andriollim i jego ideach umiłowania natury oraz jako wyraz sprzeciwu wobec niszczenia tego, w czym zarówno Andriolli, jak i my się zakochaliśmy – dodaje nasza rozmówczyni. Poza aktywistami z Fundacji Przestrzeń Publiczna w happeningu uczestniczyli m.in. członkowie Klubu Gaja i Fundacji Brzegi Andriollego.

Chcą rozmów i odpowiedzi

Uczestnicy happeningu podkreślali, że protest nie jest skierowany przeciwko budowie oczyszczalni, ale przeciwko zrzutowi oczyszczonych ścieków bezpośrednio do Świdra.
– Rozumiemy konieczność budowy oczyszczalni ścieków i PSZOK-u, ale kategorycznie nie zgadzamy się na usytuowanie jej w pobliżu jedynej plaży miejskiej, w sercu aktywności sportowej mieszkańców nie tylko Józefowa, ale i innych miast. Plaże nad Świdrem są dla nas miejscem wypoczynku, uprawiania sportów wodnych i plażowych, na co uwagę władzom miasta zwracali mieszkańcy, stowarzyszenia i fundacje. Niestety, samorządowcy nie chcieli usłyszeć głosu społeczeństwa – zwracają uwagę przedstawiciele Fundacji Przestrzeń Publiczna.

Swoją dezaprobatę wyrażają również w manifeście przesłanym do naszej redakcji. „Nie ma społecznej zgody na jakiekolwiek wypuszczanie ścieków przy plaży miejskiej ani zanieczyszczanie powietrza w rezerwacie Świder. Nie ma zgody na zanieczyszczenie jakimkolwiek hałasem pochodzącym z oczyszczalni. Nie ma zgody na zaburzenie naturalnego krajobrazu doliny Świdra pseudoświdermajerowym tworem rzekomo mającym wpisać się w krajobraz” – czytamy w manifeście.

„Przez ostatnie lata nie odbyły się satysfakcjonujące społeczność konsultacje oraz nie uzyskaliśmy wyczerpujących informacji na zadawane pytania. Do tej pory nie ma wiążącej informacji na temat finansowania przedsięwzięcia oraz wyliczeń kosztów eksploatacji i konkretnej stawki za jednostkę oczyszczenia ścieków. Nie ma potwierdzenia dotacji inwestycji z żadnego z unijnych projektów. Z czego w takim razie jest finansowane przedsięwzięcie? Jest to pierwsza większa inwestycja w Józefowie, która rozpoczęła się bez zabezpieczonych środków, a tablica informacyjna o dofinansowaniu na placu budowy jest nieprawdziwa” – zarzucają.

To dopiero początek

Ze względu na uroczystość Wszystkich Świętych frekwencja na happeningu była niewielka, ale wśród uczestników obecni byli (jak podkreślali jako mieszkańcy) wicestarosta Paweł Rupniewski, prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak i Mariusz Batorski, przewodniczący Komisji Ładu Przestrzennego i Ochrony Środowiska Rady Miasta Józefowa.
– Dziękujemy za znalezienie czasu i przybycie prezydentowi Zbigniewowi Szczepaniakowi, Pawłowi Rupniewskiemu oraz radnemu Józefowa Mariuszowi Batorskiemu, który jako jedyny z władz miasta dołączył do naszej społecznej inicjatywy – podkreślała prezes Agnieszka Bukowska.

– Z przykrością stwierdzamy, że ze względu na tak małą reprezentację władz Józefowa niepokojące nas ciągle pytania i wątpliwości nie zostały do tej pory rozwiane, a budowa oczyszczalni się rozpoczęła.

Jak zapowiadają aktywiści, listopadowa akcja to dopiero początek działań przeciwko powstającej inwestycji. – Może kolejne happeningi i rozmowy doprowadzą do wyjaśnienia i rozsądnego zakończenia problemu oczyszczalni ścieków – zastanawiają się organizatorzy. I apelują do władz obu miast o nieignorowanie ich działań, tylko podjęcie rozmów i negocjacji.

Komentarze

  • Paweł Rupniewski, wicestarosta otwocki
    Na problem oczyszczalni w Józefowie patrzę za każdym razem z dwóch perspektyw: miejskiego i powiatowego samorządowca oraz mieszkańca. Jako samorządowiec wiem, że są trudne inwestycje, które wymagają nie tylko rzetelnej kalkulacji i dogłębnego przemyślenia, ale także prostolinijnej komunikacji z tymi, którzy będą z nich korzystać. Jako mieszkaniec pragnę, aby wszystko, co jest robione dla mnie i w moim imieniu, działo się racjonalnie, z uwzględnieniem faktycznego dobra, realnych korzyści oraz tego, co można nazwać efektem plus. Z obu perspektyw sprawa józefowskiej oczyszczalni wygląda niepokojąco. Spotkanie z przedstawicielami samorządu pokazało, że inwestycję wciąż otacza aura tajemniczości. Mieszkańcy, którzy mimo krótkiego terminu informowania o happeningu przybyli na spotkanie, nie dowiedzieli się ani o ostatecznym kształcie inwestycji, ani o przewidywanych stawkach. Deklaracja o braku zależności od Otwocka i determinacji w budowie oczyszczalni to niestety za mało, aby spełnić którykolwiek ze wspomnianych przeze mnie warunków. A „efekt plus”? Inwestycja nie dość, że nie uwzględnia społecznej i ekonomicznej synergii, to stanowi radykalną ingerencję w przestrzeń o wartościach przyrodniczych i historycznych, stanowiących publiczny skarb. Rzeka, która ma szansę stać się wizytówką regionu, zostanie skazana na środowiskową banicję, na rolę zwykłego wodnego cieku i pojemnika na ściek. A mówiąc o kosztach – wycieczka kilka przecznic w głąb Józefowa po obu stronach torów pokazuje, że są inne możliwości ulokowania ponad 30 mln zł, które pochłonie oczyszczalnia.
  • Magdalena Janczewska, rzecznik prasowy UM Józefowa
    1 listopada tradycyjnie oddajemy hołd naszym zmarłym. To dzień zadumy i refleksji. Światło palących się zniczy symbolizuje naszą wiarę w życie wieczne. Urządzanie happeningu w taki dzień jest niestosowne. Gdy usłyszeliśmy o tej akcji, byliśmy przekonani, że to niesmaczny żart. Kolejny raz przeciwnicy naszej oczyszczalni, i to niestety także z Józefowa, udowodnili nam, że nie mają żadnych oporów co do metod i środków, aby blokować naszą inwestycję.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl