Co gryzie mieszkańców Karczewa?

DEBATA Z POLICJANTAMI O BEZPIECZEŃSTWIE.

Tiry parkujące na Czerwonej Drodze, włamania, agresywni obcokrajowcy i pijaństwo na ławkach przed blokami – to tematy, o których rozmawiano z przedstawicielami policji podczas debaty społecznej w karczewskim urzędzie.

AGNIESZKA JASKULSKA

Niestety, spotkanie nie cieszyło się dużym zainteresowaniem mieszkańców. Uczestniczyło w nim zaledwie kilka osób.

– Może trzeba informować o debacie z kościelnej ambony? To na pewno przyniesie skutek, bo wszyscy chodzą do kościoła, a nie każdy korzysta z internetu – podkreślają uczestnicy spotkania, które odbyło się w środę, 15 listopada. Podczas debaty poruszono sprawy ważne dla bezpieczeństwa w gminie. Stróże prawa omówili podstawowe dane dotyczące różnych zdarzeń oraz przedstawili działanie interaktywnej Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, przybliżyli też działanie mobilnej aplikacji Moja Komenda. – W razie nagłego zdarzenia trzeba zadzwonić pod numer alarmowy 112, a nie zgłaszać to na interaktywnej mapie – podkreśla nadkom. Jędrzej Bełz, zastępca powiatowego komendanta policji. – Krajowa mapa zagrożeń jest programem, w którym mieszkańcy mogą wskazać różne, ale powtarzające się czy uciążliwe zdarzenia – tłumaczy.

Włamywacze nękają mieszkańców

Uczestników debaty interesowała seria włamań w gminie, których według mieszkańców jest coraz więcej. Wspominali m.in. o włamaniach na osiedlu Ługi. Policjanci przyznają, że jest to plaga nie tylko w Karczewie, ale w całym powiecie otwockim.

– Wszystkie zgłoszenia weryfikujemy i podejmujemy działania, aby wyeliminować to zjawisko z naszego regionu. Podjęliśmy już wiele skutecznych kroków w walce z włamywaczami, które przynoszą efekt – podkreśla nadkom. Bełz. Stróże prawa zapewniają, że m.in. mieszkańcy osiedla Ługi mogą spać spokojnie, bo sprawcy ostatnich włamań już nie będą ich niepokoić.

(Nie)bezpieczni obcokrajowcy

Mieszkańcy poruszyli kwestię obcokrajowców mieszkających na terenie gminy. – Takich osób jest bardzo dużo. Zazwyczaj są to młodzi ludzie, którzy często spotykają się w grupach na mieście. Mieszkańcy Karczewa obawiają się ich, bo nie rozumieją, co oni mówią – tłumaczy jedna z uczestniczek debaty. I dodaje, że obcokrajowcy często piją alkohol nad jeziorkiem Moczydło, zwłaszcza latem, kiedy przebywa tam wiele rodzin z dziećmi.

Policjanci oceniają jednak, że w gminie Karczew obcokrajowcy nie stwarzają większych problemów niż pozostali mieszkańcy. Stróże prawa nie są wzywani do interwencji,
w których sprawcą jest obcokrajowiec. – Jeśli są jakieś zdarzenia, to trzeba nas o tym poinformować.

Nie możemy działać, jeśli nie otrzymaliśmy zgłoszenia – podkreśla kom. Marek Matosek, komendant Komisariatu Policji w Karczewie. – Nad jeziorkiem Moczydło w wakacje mieliśmy tylko jedno zgłoszenie, ale dotyczyło ono Polaków. Jeden wepchnął drugiego w ubraniu do wody – tłumaczy kom. Matosek. I dodaje, że incydentów związanych z udziałem obcokrajowców nikt nie zgłaszał.

Pijaństwo na osiedlu

Artur Sierański z osiedla Ługi zwrócił uwagę, że na osiedlu przed blokami w rejonie ul. Andersa, ul. gen. Berlinga i ul. gen. Grota Roweckiego odbywają się libacje alkoholowe.
– Policjanci powinni częściej patrolować osiedle – podkreśla mieszkaniec.

Funkcjonariusze z karczewskiego posterunku tłumaczą, że często tam interweniują, pouczają, a nawet karzą mandatami za pijaństwo w miejscach publicznych. Niestety, to nie skutkuje, bo „towarzystwo” po kilku dniach wraca. Dopiero gdy pojawia się radiowóz, wszyscy się rozchodzą. – Na Ługach funkcjonariusze często patrolują okolicę. Jednak policjanci nie mogą tam być przez cały czas, bo są wzywani do innych interwencji – tłumaczą funkcjonariusze.

Tiry na Czerwonej Drodze

Uczestnicy debaty poruszyli również kwestię tirów, które parkują na Czerwonej Drodze koło „Ciuchci”. – Ulica jest wąska, a kierowcy ciężarówek urządzili sobie tam parking. Tiry stoją jeden za drugim, blokując w ten sposób jeden pas drogi, i inne samochody nie mogą tamtędy przejechać, a już na pewno jest problem z wymijaniem aut
– podkreśla Artur Sierański.

Burmistrz Karczewa Dariusz Łokietek przyznaje, że w gminie jest duże natężenie ruchu ciężarowego.

– Ciężarówki muszą dojechać do dzielnicy przemysłowej. Kiedy projektowano tę dzielnicę, nie przewidywano takiego ruchu ani tego, że miasto aż tak się rozbuduje. Dzielnica przemysłowa powstała wówczas na obrzeżach gminy, ale z biegiem lat w okolicy powstało wiele budynków mieszkalnych – tłumaczy burmistrz. – Lepiej, aby ciężarówki stały w dzielnicy przemysłowej, na uboczu, niż w centrum miasta. Do czasu wybudowania obwodnicy Karczewa, gdzie znajdzie się parking dla ciężarówek, musimy sobie jakoś radzić – dodaje.

Wszystkie uwagi uczestników debaty zostały zapisane i będą uwzględniane podczas codziennej służby policjantów. Stróże prawa zapewniają, że żaden zgłoszony problem czy propozycja jego rozwiązania nie pozostanie bez odzewu.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl