Zmiataj stąd!

POJAZD DO CZYSZCZENIA ULIC ZAMKNIĘTY W GARAŻU.

Takie rzeczy tylko w Otwocku! Na ulicach i chodnikach syf, choć miasto kupiło samochód do ich oczyszczania. Nieużywana zamiatarka już ponad rok stoi zamknięta w garażu, bo nie zatrudniono osoby, która miałaby ją obsługiwać.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Nowoczesny sprzęt do oczyszczania i odśnieżania ulic oraz chodników został kupiony w 2016 roku. Rada miasta przeznaczyła prawie 280 tys. zł, aby w końcu centrum Otwocka było wysprzątane. Niestety, nie doszło do porozumienia z powiatem, tak aby pracownicy Zarządu Dróg Powiatowych obsługiwali tę maszynę.

– Dlaczego to miasto tak źle wygląda? Bo wszędzie jest brud. Piach zbiera się przez cały rok, aż przy krawężnikach tworzą się hałdy, a czyszczenie ulic i chodników odbywa się raz lub dwa razy do roku. Ta zamiatarka miała pracować systematycznie przez cały rok, żeby w centrum Otwocka, gdzie są głównie drogi powiatowe, choć nie tylko, było w końcu czysto. A co się z nią dzieje? Stoi sobie w garażu u pana Brodowskiego (w OZEC) i już przez rok nabiera mocy urzędowej.

A może czekamy, aż ten pojazd stanie się zabytkiem? – przypomniał na komisji budżetu i inwestycji oraz gospodarki miejskiej 21 listopada przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski. – Kupiliśmy samochód, który miał być użytkowany przez powiat (ZDP miał zapewnić kierowcę), a prezydent zamiast sfinalizować sprawę, schował go do garażu i nie widzi w niczym problemu. Otwock jest bardzo brudny, a pan się do tego przyczynia – wytknął prezydentowi radny Andrzej Sałaga.

Nowa zamiatarka stoi zamknięta w garażu na terenie Otwockiego Zakładu Energetyki Cieplnej (OZEC). – Tak, zgadza się, ten samochód nie wyjechał. Robiliśmy nabór pracowników do jego obsługi. Przyjęliśmy jednego pracownika z urzędu pracy. Niestety, po pewnym czasie ta osoba się rozchorowała i następnej umowy z nią nie zawarliśmy. Później wyszły już sytuacje związane z brakami kadrowymi i brakiem pieniędzy na wynagrodzenia. Dlatego ta sprawa nie została ruszona. Będziemy chcieli wykorzystać ten samochód do oczyszczania miasta z firmą Remondis – wyjaśnił radnym Zbigniew Szczepaniak.

– Tylko że samochód mamy od 2016 roku, a problemy kadrowe pojawiły się w połowie 2017 roku – zwrócił uwagę szef rady miasta.

– Jeśli chodzi o użytkowanie tego pojazdu, to przecież były wstępne rozmowy z powiatem, że miasto przekazuje samochód, który będzie czyścił drogi miejskie i powiatowe, a kierowcę miał zapewnić ZDP. Takie porozumienie miało być zawarte, na co była wstępna zgoda. Przecież byłem razem z panem przy tych rozmowach dwa lata temu w starostwie – przypomniał prezydentowi Margielski. – ZDP ma zakupiony swój sprzęt i nie jest zainteresowany takim porozumieniem z nami – odpowiedział Szczepaniak. – To może jak zaczniemy ich ponaglać, żeby sprzątali drogi w centrum Otwocka, będą zainteresowani – radzi przewodniczący.

Okazało się, że prezydent nigdy oficjalnie nie wystąpił do powiatu z pismem w sprawie porozumienia odnośnie do korzystania z zakupionej zamiatarki. – Czy ta odmowa powiatu jest na piśmie? – pytał radny Sałaga. – Nie na piśmie, tylko w rozmowach. My na piśmie do nich nie wystąpiliśmy – poinformował radnych prezydent.

– Sytuacja z zamiatarką jest kolejnym przykładem braku gospodarza w mieście i niewykorzystywania możliwości, które mamy w zasięgu ręki. Prezydent niestety nie kontroluje swojego istnienia jako organ wykonawczy lub kompletnie nie przejmuje się podstawowymi potrzebami miasta, a efekty tego są widoczne od kilku lat – komentuje sprawę Margielski.

Zapytaliśmy dyrektora ZDP Marka Płaczka, dlaczego nie korzysta ze sprzętu zakupionego przez Otwock. – Brakuje nam ludzi do własnej pracy. Przecież miasto chyba też jest kreatywne i potrafi coś z tym zrobić. Poza tym nikt z nami na ten temat nie rozmawiał – mówi „Linii” dyrektor.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl