Do pociągu po błocie i po ciemku

PRZEJŚCIE ZOSTANIE UCYWILIZOWANE JESZCZE PRZED ŚWIĘTAMI.

Pasażerowie tracą cierpliwość i nie ma co się im dziwić. Droga do i z pociągu po błocie, przez kałuże, w ciemnościach to jakiś koszmar. – Oczywiste jest, że przy tak dużej inwestycji jak modernizacja linii kolejowej należy spodziewać się utrudnień. Ale to, co dzieje się przy dworcu PKP, wygląda na celowe utrudnianie życia mieszkańcom – skarżą się nasi Czytelnicy.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Zamknięcie przejścia pod wiaduktem PKP wymusiło na mieszkańcach zmianę trasy, którą idą na dworzec. Teraz prowadzi ona obok dawnej wieży ciśnień, gdzie ludzie toną w błocie, śniegu lub kałużach, chcąc przejść na drugą stronę torów. Nie lepiej jest w sąsiedztwie bazaru „Rampa”. Okazuje się, że w centrum miasta nie ma bezpiecznego, legalnego przejścia przez tory. Najbliższe jest obok Teatru im. Jaracza lub za stacją na wysokości ul. Rzemieślniczej. Mało tego brakuje informacji o rozebraniu wiaduktu i zamknięciu przejścia pod nim, przez co pasażerowie idą w dół pod wiadukt, żeby zaraz stamtąd zawracać.

Lepiej późno niż wcale

Władze miasta podjęły wreszcie pewne działania, aby pasażerom na czas modernizacji linii kolejowej żyło się trochę lepiej. Podczas spotkania wiceprezydenta Otwocka Piotra Stefańskiego z przedstawicielami spółki PKP PLK, które odbyło się 6 grudnia, ustalono, że tymczasowe dojście do dworca kolejowego obok wieży ciśnień zostanie utwardzone. Dodatkowo, aby zapewnić bezpieczeństwo, miasto umożliwi inwestorowi dostęp do sieci oświetlenia ulicznego.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się „Linia”, warunki w tym miejscu poprawią się w ciągu najbliższych dni, na pewno przed świętami. Przejście od ul. Orlej zostanie utwardzone tak, żeby można było bezpiecznie z niego korzystać. Jest to teren poza obszarem prac budowlanych, należy do kolei, ale do innej spółki niż ta, która realizuje inwestycję. Dlatego potrzebne są stosowne pozwolenia na korzystanie z niego i dłużej potrwa, zanim wykonawca (firma Budimex) przystąpi do prac. Kiedy przejście zostanie już ucywilizowane i zalegalizowane, kolej uszczelni ogrodzenie w okolicy bazaru „Rampa”, bo tam jest plac budowy. Wtedy przejście na skróty pomiędzy robotnikami nie będzie już możliwe.

Równocześnie pojawią się tablice informacyjne dla pasażerów (ok. 10 sztuk) pokazujące pieszym dojście do dworca kolejowego od strony ul. Orlej i od strony ul. Warszawskiej. Mają one zostać zamontowane jeszcze przed świętami. Trzeba liczyć się z tym, że z tego tymczasowego przejścia obok dawnej wieży ciśnień trzeba będzie korzystać jeszcze przez kilka miesięcy.

Parkujący też nie mają lekko

Nasz Czytelnik, pan Piotr, zwraca także uwagę na brak wejścia na perony od strony parkingu przy ul. Warszawskiej. – Po wybudowaniu tymczasowego peronu od prawie miesiąca trwają prace nad skutecznym uniemożliwieniem wejścia na peron od strony parkingu. Dlaczego? Teraz nawet nie trzeba przechodzić przez tory, żeby wejść na peron, więc wątpliwy argument dotyczący bezpieczeństwa upadł. Mało tego budowanie utrudnień (najpierw metalowa, teraz drewniana balustrada) pochłania czas, energię i pieniądze. Naprawdę ciekaw jestem, co i komu przyświecało przy projektowaniu wejścia na ten peron – zwraca uwagę Czytelnik.

Kierowcy, którzy parkują tam samochód, muszą pokonać kolejne przeszkody, aby dostać się do dworca, po drodze omijając kałuże. O czym też wspomina pan Piotr. – Wszystko to jest alternatywą dla zdjęcia jednego przęsła barierek ograniczających parking. Na jego wysokości jest już nawet utwardzone dojście na peron i wybudowane piesze przejście przez tory do kolejnych peronów – wystarczy nie blokować wejścia od parkingu! Efekt? Pasażerowie chodzą po błocie, omijając wybudowane barierki i narażając się na otrzymanie mandatu. Może warto spojrzeć na świat oczami ludzi, którzy są skazani na dojazdy do pracy do Warszawy pociągiem – podpowiada.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl