Probówki z laboratorium w lesie

OTWOCK: PODEJRZANE ZNALEZISKO POSTAWIŁO NA NOGI SŁUŻBY.

Takie odkrycie zawsze budzi strach. Kilka dni temu nasz Czytelnik przypadkiem znalazł w lesie przy ul. Borowej w Otwocku stertę laboratoryjnych probówek, pojemników oraz druki medyczne. – Nie wiadomo było, czy fiolki zawierają jakieś substancje ani czy są skażone. Dlatego powiadomiłem służby – podkreśla Rafał Piskorski. Sprawą zajęły się policja, straż miejska i sanepid.

AGNIESZKA JASKULSKA

Kilka dni temu pan Rafał przejeżdżał samochodem na skróty przez teren po starym szpitalu przy ul. Borowej w Otwocku. – Przypadkiem odkryłem stertę medycznych fiolek. Przestraszyłem się, że ktoś nieodpowiedzialny wyrzucił je do lasu, a mogą być skażone – tłumaczy mieszkaniec Otwocka. – Nie wiedziałem, komu to zgłosić, dlatego powiadomiłem otwocki sanepid i policję – zaznacza.

Sprawą zajęli się stróże prawa, strażnicy miejscy i inspektor sanitarny. Policjanci szczegółowo obejrzeli miejsce, w którym wyrzucono laboratoryjne pojemniczki. Szybko okazało się, do kogo mogą należeć. Miały etykiety z przeznaczeniem, m.in. do badań krwi, moczu czy hormonów płciowych. Wśród rozrzuconych probówek leżały również druczki wykorzystywane w laboratorium: skierowanie dla kobiet w ciąży na badanie przeciwciał odpornościowych, a także dokument z danymi i numerami telefonów do kierowników firmy medycznej. Okazało się, że fiolki pochodzą z dużego laboratorium analiz w Warszawie, które obsługuje m.in. szpitale, przychodnie, gabinety lekarskie czy domy spokojnej starości. Ma swoje oddziały w Europie i na Bliskim Wschodzie.

– Fiolki znalezione na terenie starego szpitala przy ul. Borowej nie były używane, część z nich była nawet oryginalnie zapakowana – tłumaczy podinsp. Piotr Zakrzewski z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. I dodaje, że to znalezisko nie stwarzało zagrożenia dla zdrowia mieszkańców. – Były to pojemniczki o przeterminowanej dacie ważności – zaznacza podinspektor.

Niewykluczone, że pudło z probówkami i drukami wyrzucił przedstawiciel handlowy lub inny pracownik związany z warszawskim laboratorium. Dlatego sprawa jest prowadzona w kierunku wykroczenia. Za zaśmiecanie lasu może być nałożona grzywna w drodze mandatu karnego w wysokości 500 zł. Natomiast jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu, to grzywna może być znacznie wyższa i sięgać nawet 5 tys. zł.

Tym razem okazało się, że medyczne pojemniki i fiolki były zwykłymi śmieciami, ale, jak podkreślają służby, nie zawsze tak jest. Najważniejsze, aby niczego nie dotykać i zgłosić znalezisko odpowiednim instytucjom – policji, strażakom, straży miejskiej i sanepidowi. Można też zadzwonić pod numer alarmowy 112. n

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl