Jeśli nie zapłacisz, pożałujesz!

SENIORZE, UWAŻAJ NA FAŁSZYWYCH POLICJANTÓW.

Norbert J. zastraszał emerytów, od których potem jego podająca się za policjantkę wspólniczka wyłudzała pieniądze. 83-letnia pani Eugenia naiwnie uwierzyła oszustom, którzy obiecali jej oddać gotówkę po zakończeniu „policyjnej zasadzki”. Kobieta straciła 26 tys. zł oszczędności. W czwartek 21-letni Norbert J. wpadł w ręce otwockich policjantów.

AGNIESZKA JASKULSKA

We wtorek, 12 grudnia po godz. 16 w mieszkaniu pani Eugenii, mieszkanki Otwocka, rozdzwonił się telefon stacjonarny. Kiedy odebrała, zamarła. – Jeśli nie zapłacisz znacznej kwoty pieniędzy, to pożałujesz! – groził jej mężczyzna. Przestępca rozłączył się. Przerażona kobieta mu uwierzyła.

Gotówka do pani wróci

Po chwili telefon znów zadzwonił. Młoda kobieta przedstawiła się jako policjantka, choć w rzeczywistości była oszustką. Obiecała, że złapie bandziora, ale na policyjną akcję potrzebuje pieniędzy. – Po zakończonej akcji gotówka do pani wróci – zapewniała oszustka, która jednocześnie poprosiła seniorkę o podanie numeru telefonu komórkowego. Od tego momentu była w stałym kontakcie ze swoją ofiarą. Krok po kroku poinstruowała panią Eugenię, co ma robić.

83-latka poszła do banku, zlikwidowała konto i lokatę. Wypłaciła swoje oszczędności, czyli 26 tys. zł. Potem „fałszywa policjantka” wskazała miejsce, gdzie miała przekazać innemu mężczyźnie gotówkę. – Mężczyzna wypowie hasło, dzięki, któremu będzie pani wiedziała, że to jemu trzeba przekazać pieniądze – tłumaczyła oszustka. Pani Eugenia przez chwilę czekała na parkingu przy jednym z otwockich sklepów (nie ma tam kamer ani monitoringu). Kiedy podszedł do niej mężczyzna i wypowiedział hasło, 83-latka przekazała mu gotówkę. Potem wróciła do domu. Czekała na telefon od „fałszywej policjantki”, która obiecała jej, że po zakończonej akcji odda wszystkie pieniądze. Telefon jednak nie dzwonił. Kobieta zgłosiła sprawę na policję.

Akcja na hasło „śnieg”

Dwa dni później ci sami sprawcy zadzwonili do innej mieszkanki Otwocka, 74-letniej pani Ewy. – Scenariusz działania był taki sam jak w przypadku 83-letniej kobiety – przyznaje asp. sztab. Anna Wasilewicz z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Jednak pani Ewa zorientowała się, że padała ofiarą oszustów. W banku, gdzie obiecała „fałszywemu policjantowi” wziąć 10 tys. zł kredytu, przechytrzyła przestępców. Kiedy pracownica banku przygotowywała dokumenty, emerytka zakryła telefon (oszuści byli cały czas w kontakcie telefonicznym z panią Ewą). 74-latka powiedziała do niej: – Boję się. Chyba padłam ofiarą oszustów i tak naprawdę nie chcę brać tego kredytu!

O wszystkim zostali powiadomieni otwoccy kryminalni. Pracownica banku podała emerytce kopertę wypełnioną druczkami. Pani Ewa czekała na ulicy, w umówionym miejscu w centrum Otwocka.

– Otwoccy kryminalni obserwowali już okolicę – zaznacza asp. sztab. Wasilewicz. Oszust przyjechał samochodem. Podszedł do kobiety, która na hasło „śnieg” wręczyła mu kopertę. Wtedy do akcji wkroczyli policjanci. Mężczyzna próbował uciekać, szarpał się. Udawał, że został ranny i ma złamany nos. Trafił do szpitala. Szybko wyszło na jaw, że nic mu nie jest i oszust trafił za kraty.

Kilkanaście godzin później okazało się, że oszustem, który od kilkunastu dni grasował w rejonie Otwocka, jest 21-letni Norbert J., mieszkaniec Warszawy. – Męż-czyzna usłyszał dwa zarzuty – mówi asp. sztab. Anna Wasilewicz. Norbert J. odpowie za oszustwo wobec dwóch otwocczanek: 83-letniej pani Eugenii, która straciła 26 tys. zł oraz 74-letniej pani Ewy. W toku postępowania wyszło na jaw, że mężczyzna był już wcześniej karany za oszustwa metodą „na wnuczka”. Tym razem wymiar sprawiedliwości nie będzie łaskawy dla seryjnego oszusta.

Tak działają oszuści

Asp. sztab. Anna Wasilewicz z Komendy Powiatowej Policji zdradza, jak działają oszuści metodą „na wnuczka” i „na policjanta”

Przestępcy zmodyfikowali metodę oszustwa „na wnuczka”. Teraz najczęściej podają się za policjantów. Dzwonią do seniora, przekonując, że jest prowadzona tajna akcja i przygotowują zasadzkę na szajkę oszustów udających jego krewnych. Oszuści przekonują, że chcą zatrzymać rzekomych przestępców na gorącym uczynku, dlatego proszą starszą osobę o wręczenie pieniędzy człowiekowi, który podejdzie do niej w wyznaczonym miejscu, np. na ulicy, parkingu przy sklepie. Fałszywi policjanci przekonują, że wtedy zatrzymają oszusta, a pieniądze zostaną odzyskane i oddane seniorowi. To oczywiście jest kłamstwo, bo oszuści w takiej sytuacji po prostu znikają z oszczędnościami pokrzywdzonej osoby.
Oszuści podający się za policjantów przekonują też emerytów, że rozpracowują przestępczość bankową. Alarmują, że pieniądze zgromadzone na koncie bankowym są zagrożone i natychmiast trzeba je wypłacić. Wmawiają, że kasjer, który będzie próbował go zniechęcić do wypłaty gotówki, współpracuje z przestępcami zajmującymi się okradaniem kont i lokat bankowych. Oszuści mówią seniorom, aby wypłaconą gotówkę przekazali innej osobie lub zostawili w określonym miejscu, np. obok śmietnika czy pod kamieniem.

Pamiętaj!

  • Policjant nigdy nie zadzwoni z informacją o prowadzonej akcji!
  • Funkcjonariusz nigdy nie poprosi Cię o przekazanie komuś pieniędzy, przelaniu ich na konto lub pozostawienie w jakimś miejscu!
    Seniorze! Omawiaj nietypowe sytuacje z innymi członkami rodziny, przyjaciółmi, sąsiadami. Wszelkie podejrzane prośby o pożyczenie lub przekazanie pieniędzy zgłaszaj na policję pod nr tel. 997, 112 lub dzwoniąc do otwockiej komendy pod nr tel. 22 779 40 91.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl