Przerażająca zbrodnia

TAJEMNICZA ŚMIERĆ KOBIETY I JEJ PRZYJACIELA.

Martwą kobietę z rozłupaną czaszką znaleziono w łóżku w zakrwawionej pościeli. Zwłoki mężczyzny były w garażu. Ciało matki i jej przyjaciela odkryła córka kobiety, która przyszła do niej przed świętami w odwiedziny. Przerażona makabrycznym odkryciem, wezwała policję. Śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci dwóch osób prowadzi Prokuratura
Rejonowa w Otwocku.

AGNIESZKA JASKULSKA

Kilka miesięcy temu 64-letnia Grażyna K., mieszkanka Otwocka, poznała o rok starszego Zdzisława W., który mieszkał w okolicach Warszawy. Połączyły ich przyjaźń i wspólne zainteresowania. Mężczyzna często przyjeżdżał do kobiety w odwiedziny i nieraz zostawał u niej na weekend w niedużym domku w okolicy ul. Kołłątaja w Otwocku. Tak też było przed świętami. Zdzisław W. spędzał weekend u Grażyny K., ciesząc się przedświątecznym czasem. Jednak w nocy z niedzieli na poniedziałek (z 17 na 18 grudnia) wydarzyło się coś, co doprowadziło obydwoje do tragicznej śmierci.

W poniedziałek rano córka Grażyny K. przyszła w odwiedziny do matki. Kiedy zajrzała do jednego z pomieszczeń, nogi się pod nią ugięły. W łóżku leżało zmasakrowane i zakrwawione ciało jej matki. 64-latka miała zmiażdżoną czaszkę i liczne głębokie rany szyi. Natomiast martwy partner Grażyny K. został znaleziony w garażu z liną na szyi. Przerażona kobieta powiadomiła o wszystkim policję.

Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowali policjanci, prokurator i dwóch techników kryminalistyki, którzy zabezpieczali liczne dowody i krwawe ślady. Śledczy zabezpieczyli trzy lub cztery przedmioty, w tym prawdopodobnie narzędzie zbrodni. Obrażenia kobiety wskazywały, że sprawca zadał jej ciosy w głowę i szyję nie tylko obuchem, ale również ostrą częścią siekiery. Natomiast Zdzisław W. nie miał na ciele żadnych obrażeń.

– Okoliczności tragedii pomogą wyjaśnić sekcje zwłok kobiety i jej partnera – tłumaczy prokurator rejonowy Jolanta Łubkowska z Prokuratury Rejonowej w Otwocku, która prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci 64-letniej otwocczanki i jej przyjaciela. – Wstępne wyniki sekcji zwłok potwierdziły, że kobieta zginęła od licznych obrażeń głowy. Natomiast mężczyzna poniósł śmierć w wyniku zadzierzgnięcia, czyli uduszenia – dodaje prokurator Łubkowska. Sekcja zwłok wykaże, czy mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

Co i dlaczego wydarzyło się w nocy z niedzieli na poniedziałek? Te pytania zadają sobie zarówno bliscy Grażyny K. i Zdzisława W., jak i śledczy. – Bierzemy pod uwagę różne wersje wydarzeń. Przesłuchujemy członków rodziny i osoby z najbliższego otoczenia mężczyzny i kobiety – podkreśla Jolanta Łubkowska.

Śledczy przypuszczają, że feralnej nocy doszło do tzw. rozszerzonego samobójstwa. Wszystko wskazuje na to, że Zdzisław W. najprawdopodobniej zabił swoją partnerkę, a potem popełnił samobójstwo, wieszając się w garażu. Jaki był motyw tej zbrodni? Nadal nie wiadomo. Nieoficjalnie „Linia” dowiedziała się, że Zdzisław W. bywał agresywny i impulsywny. Kilka lat temu był nawet karany za znęcanie się.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl