Nie segregujesz? Płacisz więcej!

OTWOCK: PODWYŻKA ZA ODBIÓR ŚMIECI.

Przyzwyczailiśmy się już, że od nowego roku ceny idą w górę. Niestety, w Otwocku wzrosną też opłaty za odbiór śmieci. Najbardziej po kieszeni dostaną mieszkańcy, którzy nie segregują odpadów. Dla nich podwyżka wyniesie aż 35 proc. i będą płacić 27 zł. Pozostali zapłacą o 25 proc. więcej, czyli 16 zł. Podjęta w tej sprawie uchwała rady miasta przeszła tylko dwoma głosami, bo większość radnych wstrzymała się od głosu.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Wzrost miesięcznych opłat i tak jest niższy, niż zakładał to projekt uchwały zaproponowany przez prezydenta. Gdyby rada miasta go przyjęła, to od 1 stycznia znacznie więcej płaciliby mieszkańcy, którzy oddają odpady zmieszane. Po wprowadzonej na sesji 18 grudnia przez wiceprezydenta Piotra Stefańskiego autopoprawce stawki miały wynieść 15 zł za odpady segregowane i 29 zł za niesegregowane (dla porównania do tej pory wynosiły 13 zł i 20 zł).

Dlaczego więcej?

Wzrost kosztów związany jest z wyższą (o 28 proc.) niż przed rokiem ofertą firmy, która wygrała przetarg na odbiór śmieci od mieszkańców. Prezydent Zbigniew Szczepaniak ogłosił przetarg dopiero we wrześniu, a jego rozstrzygnięcie nastąpiło na początku grudnia. Dotychczasowa wartość umowy wynosiła 529 tys. 607 zł miesięcznie, teraz nastąpi wzrost do 677 tys. 517 zł. Przypominamy, że system odbioru śmieci ma w całości sfinansować się z opłat mieszkańców, a nie z budżetu miasta. Dlatego jeśli usługa zdrożała, to i stawki musiały pójść w górę.

– Zgadzam się, że podwyżki muszą być, ale dlaczego jeśli ktoś nie segreguje odpadów, ma płacić aż o 45 proc. więcej? To jest bardzo duża podwyżka w stosunku do śmieci segregowanych, których cena odbioru wzrosła o 15 proc. – skomentował na sesji rady miasta 18 grudnia prezydenckie propozycje opłat radny Wojciech Dziewanowski. – Taka wysokość stawek była podyktowana również tym, żeby cały czas zmniejszać poziom niesegregowanych odpadów w Otwocku. Mieszkańców, którzy je segregują, mamy prawie 29 tys., a oddających śmieci zmieszane jest 10 tys. Wyższe stawki mają za zadanie wpływać na te osoby, żeby przechodziły na system segregowania – wyjaśniła Iwona Gawłowska, naczelnik wydziału ochrony środowiska w urzędzie miasta.

– Prezes firmy Remondis Otwock pokazał mi zdjęcia pojemników, w których mieszkańcy segregują odpady. Ludzie wrzucają tam wszystko, deklarując śmieci segregowane. Zdaję sobie sprawę, że powinniśmy do tego dążyć, ale to jest kwestia edukacji w szkołach od najmłodszych lat. Wtedy coś to da. A my taki efekt chcemy osiągnąć w ciągu roku czy dwóch lat – uważa Dziewanowski. Dlatego zgłosił on wniosek, aby zmienić opłaty do stawek 16 zł i 27 zł. Reprezentujący nieobecnego na sesji prezydenta Szczepaniaka wiceprezydent Piotr Stefański zgodził się na taką wysokość stawek, bo w dalszym ciągu pozwoli to na sfinansowanie całego systemu odbioru odpadów z opłat mieszkańców.

Kto jest „preferowany”

O krok dalej od propozycji Dziewanowskiego chciał iść radny Michał Bany. Zwrócił on uwagę, że osoby mieszkające w budynkach ZGM-u nie mają wyboru i czy chcą, czy nie, muszą płacić więcej, tak jak za śmieci niesegregowane.

– Wniosek radnego Dziewanowskiego jest i tak korzystny dla mieszkańców, którzy segregują odpady. Mieszkańcom ZGM-u, których jest ok. siedmiu tysięcy, nikt nie zostawia możliwości segregowania – zwrócił uwagę Bany. – Jest to najuboższa część otwockiego społeczeństwa. Dlatego proponuję, aby opłaty za odpady segregowane podnieść do 17 zł, a za zmieszane zmniejszyć do 25 zł – zgłosił na sesji wniosek. Nie uzyskał on jednak wymaganej większości głosów. Za to pojawiły się komentarze. – Jestem innego zdania. Ludzie mieszkający w zasobach ZGM-u są i tak preferowani, bo otrzymali mieszkania w zupełnie innej cenie, a ci, którzy mają domy, musieli wybudować je za własne pieniądze – stwierdził radny Witold Wachnicki.

– Nie rozumiem, dlaczego mamy iść w kierunku jakiejkolwiek podwyżki, jeśli chodzi o odpady segregowane. Czy mamy być za to karani, że segregujemy śmieci?! Należę do tej grupy, która uczciwie stara się segregować, i myślę, że wielu jest takich mieszkańców – dodała radna Monika Kwiek.

Dwa głosy za podwyżką

Ostatecznie zostały przyjęte stawki zgłoszone przez radnego Dziewanowskiego. Oprócz wnioskodawcy za takimi opłatami zagłosowała jeszcze tylko radna Małgorzata Rock. Pozostali obecni na sesji radni (17 osób) wstrzymali się od głosu. Radni z klubów Prawo i Sprawiedliwość, Chrześcijańska Inicjatywa Społeczna oraz bezpartyjni podjęli po uchwaleniu podwyżki opłat za śmieci stanowisko, w którym wyjaśniają, dlaczego wstrzymali się od głosu (patrz ramka). W ten sposób odcinają się od przyjętej podwyżki
i propozycji wzrostu stawek.

Przetarg na odbiór odpadów z terenu miasta w 2018 roku wygrało ponownie konsorcjum dwóch firm: Remondis Otwock i Tönsmeier Centrum. Umowa obowiązuje przez rok. W przetargu zostały zawarte nowe warunki, jakie od 1 stycznia firma musi spełnić zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem ministra środowiska. Chodzi o zwiększenie ilość frakcji, a co za tym idzie pojemników oraz worków do selektywnej zbiórki śmieci.

To wiąże się z koniecznością zwiększenia liczby odbiorów odpadów. W Otwocku ok. 10 proc. mieszkańców nie składa deklaracji, czy segreguje śmieci, czy nie. 3,5 tysiąca osób nie wnosi opłat.

Stanowisko radnych PiS, ChIS i bezpartyjnych

Z uwagi na zbyt późne ogłoszenie przetargu (wrzesień 2017 r.) oraz dodatkowo jego późne rozstrzygnięcie (grudzień 2017 r.) osiągnięto wysoki poziom cen za odbiór odpadów z terenu miasta Otwocka. W tym czasie większość firm odbierających odpady miała już podpisane umowy z innymi gminami.

Ponadto w przetargu prezydent wprowadził jako wymóg oznakowanie pojemników systemem identyfikacji radiowej RFID. To rozwiązanie jest korzystne jedynie dla firm odbierających odpady, za to wpływa znacząco na wysokość ceny za usługę. Wymóg ten dodatkowo ograniczył wielu firmom możliwość uczestnictwa w przetargu oraz w sposób bezpośredni wpłynął na podwyższenie cen za odbiór odpadów.

Powyższe decyzje doprowadziły do sytuacji, w której Prezydent Miasta Otwocka zaproponował podniesienie stawek opłat za odpady segregowane z 13 zł na 15 zł (wzrost o 15 proc.) oraz za odpady niesegregowane z 20 zł na 29 zł (wzrost o 45 proc.). Ostatecznie po autopoprawce wiceprezydenta Piotra Stefańskiego stawki te wynoszą odpowiednio 16 zł oraz 27 zł.

Termin zakończenia procedur przetargowych nie daje możliwości ponownego ogłoszenia przetargu w 2017 r. Z uwagi na fakt, że umowa na odbiór odpadów z terenu miasta Otwocka obowiązuje do końca 2017 r., brak przyjęcia złożonej przez prezydenta Zbigniewa Janusza Szczepaniaka propozycji podwyżek cen mógłby skutkować brakiem odbierania odpadów od mieszkańców Otwocka.

Nie mając możliwości racjonalnego zagłosowania przeciw uchwale, wyżej wymienieni radni wstrzymali się od głosu, wyrażając tym samym swoją dezaprobatę dla tak prowadzonych działań prezydenta oraz proponowanych przez niego podwyżek cen za odbiór odpadów.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl