Okręt flagowy kultury

OTWOCK: ROK Z NOWYM „JARACZEM” ZA NAMI.

Ten rok udowodnił, jak bardzo potrzebny był w mieście nowy gmach teatru. Chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. „Jaracz” tętni życiem i ludźmi. Przez 12 miesięcy na dziesiątkach wydarzeń, nie tylko spektaklach, pojawiło się około 40 tysięcy widzów!

PRZEMEK SKOCZEK

W połowie grudnia, świętowaliśmy pierwszą rocznicę uruchomienia nowej sce-ny. Po blisko 13-letniej przerwie teatr, który podlega Otwockiemu Centrum Kultury, wrócił i okazał się jedną z najprężniej działających placówek kulturalnych w powiecie. Oferta, mimo budżetu dalekiego od marzeń, była bogata i różnorodna, na wysokim poziomie artystycznym. Bo „Jaracz” to nie tylko przedstawienia teatralne, ale też koncerty, wystawy, spotkania autorskie, prelekcje, wieczorki poetyckie, promocje książek i oczywiście kino. Od kilku dni już profesjonalne, działające pod szyldem „Oaza”.

Podczas wielu wydarzeń sala pękała w szwach, a dla wszystkich zainteresowanych brakowało miejsc. Bilety były często wyprzedawane z dwu-, trzytygodniowym wyprzedzeniem. Działo się i nadal będzie się dziać!

Melpomena rządzi

Na wyobraźnię najlepiej działają konkretne przykłady, dane, liczby, podsumowania. Oto więc garść statystyk z pierwszego roku działalności Amatorskiego Teatru Miejskiego im. S. Jaracza.

W 2017 roku teatr odwiedziło ponad 38 tysięcy osób, tych dokładnie policzonych, ponieważ pod uwagę są tu brane tylko wydarzenia biletowane, dostępne na zaproszenia i odbywające się w sali teatralnej. Nie uwzględniono tych plenerowych, takich jak np. organizowane przez całe wakacje niedzielne imprezy dla dzieci na skwerze (bardzo licznie odwiedzane) czy nocny pokaz slajdów towarzyszący Festiwalowi Świdermajer.

Odbyło się 55 spektakli w wykonaniu naszych grup teatralnych, w tym 12 premierowych. Wzięło w nich udział 95 aktorów, którzy pracowali pod okiem siedmiu reżyserów: Krzysztofa Czekajewskiego, Edwarda Garwolińskiego, Tadeusza Hankiewicza, Małgorzaty Malesy, Marty Dylewskiej, Fabiana Kocięckiego i Agnieszki Sadurskiej. W sumie obejrzało je osiem tysięcy widzów.

Do tego należy też dodać spektakle dziecięce dla grup zorganizowanych – było ich 28 i zgromadziły 5400 młodych widzów, a także przedstawienia gościnne. W „Jaraczu” wystawiały przecież zespoły lokalne, m.in. „Stajnia”, karczewska „Karta” czy Wiązowski Teatr Muzyczny, oraz goście z daleka i bliska, choćby katowicki Old Timers Garage (spektakle „Letni dzień” z Anną Muchą i „Żona do adopcji”) czy też gwiazdorska ekipa Teatru Capitol („Klub mężusiów” z Krzysztofem Tyńcem, Robertem Wabichem, Michałem Milowiczem i Cezarym Morawskim).

– Ważną częścią naszych działań jest też edukacja. Od początku organizujemy warsztaty teatralne dla grup zorganizowanych połączone ze zwiedzaniem gmachu i poznawaniem historii teatru. Takich spotkań odbyło się 20, grup warsztatowych mamy pięć i zgromadziły one ponad 450 uczestników – dodaje Piotr Kostrzewa, kierownik teatru. – Z radością informuję też, że w ubiegłym roku powstała nowa grupa teatralna seniorów, składająca się ze słuchaczy Otwockiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, więc repertuar będzie jeszcze bogatszy – dodaje.

Tańczą, skaczą, muzykują

Jak wspomnieliśmy, oferta „Jaracza” wykracza poza stricte teatralne „menu”. Sprawdził się pomysł cyklicznych, niedzielnych spotkań dla dzieci pod hasłem „Poranek w teatrze”, za którym kryją się spektakle, warsztaty i różnorodne animacje. Często są one przygotowywane przez lokalne instytucje i animatorów kultury, co dowodzi owocnej współpracy z okolicznym środowiskiem i wszelkiego rodzaju „kaowcami”. W sumie odbyły się 43 takie niedzielne poranki, a uczestniczyło w nich ponad dwa tysiące dzieci wraz z opiekunami.

Kolejny punkt programu, już nieistniejący, to Otwockie Kino w Teatrze. Odbyło się 91 bezpłatnych czwartkowych seansów, na widowni zasiadało na nich 10 tysięcy osób. Wraz z uruchomieniem profesjonalnego, komercyjnego kina „Oaza”, OCK musiało wycofać się z tej formy rozrywki, ale prawdopodobnie wróci lubiane przez młodych rodziców Kino dla mam. Rozmowy z inicjatorami tego cyklu trwają.

Na scenie „Jaracza” grali, tańczyli i śpiewali artyści mali i duzi, znani i niszowi. Wystąpiły tu zespoły: Myslovitz, Grupa MoCarta, AudioFeels, kompozytor Janusz Bielecki, goście XIV Europejskiego Festiwalu Muzycznego oraz cyklu koncertów „Perły Kameralistyki”. Awangardowy, jazzowy projekt TeChytrze Jacka Steinbricha nagrał tu płytę i zagrał jej premierowy koncert. Gościliśmy wykonawców przebojów operetkowych, mistrzów flamenco, zespół Rockolędy i finalistów dziecięcego Otwock Talent Show, w jury którego zasiadał Rafał Maserak. Przed kilkoma tygodniami sala pękała w szwach na dwóch występach kabaretu Hrabi.

Trzymamy kurs, ale rafa blisko

W nowym roku oferta będzie podobna: spektakle, koncerty, kino. Z nowości warto wymienić cykl koncertów alternatywnych – to ukłon w stronę muzyki spoza głównego nurtu, poszukującej, często jazzowej. Nieoficjalnie wiemy też, że trwają rozmowy z zespołem Lao Che, który być może wystąpi w „Jaraczu” już tej wiosny. Powoli kończą się też prace nad nową, sprawną stroną internetową, za pośrednictwem której będzie można kupić i zarezerwować bilety na wszystkie wydarzenia w OCK.

– Przez ten rok jakoś się dotarliśmy i mechanizm działa już sprawnie. Teraz trzeba ten porządek utrzymać. Na pewno będziemy trzymać obrany dotąd kurs i kontynuować wszystkie uznane przez odbiorców działania, od teatru począwszy, poprzez warsztaty i animacje dla dzieci, skończywszy na koncertach i innych spotkaniach. Nadal jesteśmy otwarci na wszelką współpracę i nowe pomysły. Ruszyło kino, co wymaga teraz od nas pogodzenia go z pozostałymi sferami teatru, ale z tym sobie poradzimy – zapewnia Sebastian Rakowski, p.o. dyrektora OCK. Dodaje jednak szybko, że znacznie bardziej martwią go nowe pomysły radnych, którzy próbują podłączyć do kultury sport i w miejsce OCK powołać nowy twór – Otwockie Centrum Kultury i Sportu. – Łączenie tych dwóch dziedzin uważam za błąd – zaznacza Rakowski.

Teatr, i szerzej – całe OCK – to dziś koło zamachowe otwockiej kultury. Jej okręt flagowy! Statek płynie gładko, nabiera prędkości, boczne wiatry ledwie nim chwieją, ale jeśli trafi teraz na politycznie uwarunkowane rafy, skutki mogą być nieciekawe i nieprzewidywalne. Liczymy na rozsądek kapitana, ale i armatorów, którzy zasiadają w magistracie po drugiej stronie ulicy. n

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl