Radni są przeciwni, prezydent chce rozmawiać

Firma Eneris chciałaby kupić Sater, ale ze zwiększonym limitem na śmieci

Żądamy od pana zakończenia jakichkolwiek dyskusji o rozbudowie składowiska, przedłużeniu jego funkcjonowania czy zwiększeniu limitu przyjmowanych odpadów. To jest nasze żądanie,a nie prośba – apelują do prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka mieszkańcy Otwocka

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Oferta firmy Eneris jest cały czas aktualna. „Jesteśmy gotowi doprowadzić do zamknięcia i pełnej rekultywacji
składowiska w Otwocku do 2027 roku, pod warunkiem zwiększenia rocznych limitów składowania do 100 tysięcy ton rocznie (obecnie wynosi on 40 tysięcy ton rocznie – przyp. red.). Deklarujemy, że za 10 lat teren składowiska zostanie przekazany miastu w stanie całkowicie zrekultywowanym, bezpiecznym i atrakcyjnym dla mieszkańców” – czytamy w piśmie do prezydenta Otwocka z 6 grudnia 2017 r. podpisanym przez prezes zarządu firmy Eneris Magdalenę Markiewicz.

Milion ton się opłaca

Spółka jest gotowa kupić udziały w śmieciowej spółce od Włochów i jasno stawia sprawę, że inwestowanie na składowisku w Świerku wiąże się ze zwiększeniem limitu składowanych tam śmieci. Nad treścią tego pisma pochylili się radni i prezydent podczas sesji 1 lutego.Obecni byli też zainteresowani tematem mieszkańcy.

– Zgłosiła się do nas firma Eneris, która jest przekonana, że może prowadzić składowisko lepiej, bardziej efektywnie i w zgodzie z naturalnym środowiskiem. Dlatego zaproponowaliśmy spotkanie. Jeżeli mamy potencjalnego inwestora, który chce rozwiązać nasz istotny problem, to jestem przekonany, że powinniśmy dalej z nim rozmawiać. Mam nadzieję, że to było spotkanie początkowe i jest ono zaczątkiem do zmierzenia się z tematem naszego składowiska – stwierdził Zbigniew Szczepaniak.

Prezydent nawiązał tym samym do spotkania z firmą Eneris, które odbyło się w urzędzie miasta 16 listopada. – Padł wtedy jasny przekaz ze strony inwestora, że jeśli będzie można składować tam milion ton śmieci (w czasie 10 lat – przyp. red.), wtedy ta inwestycja mu się kalkuluje, a teraz można składować maksymalnie 40 tysięcy ton. Są tylko dwie możliwości: albo wydłużamy okres funkcjonowania składowiska, albo zwiększamy limit – opowiadał również uczestniczący wtedy w rozmowach z firmą Eneris przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski. Gdy spółka zaproponował możliwość wydłużenia okresu funkcjonowania składowiska, Margielski stwierdził, że jego zdaniem większość rady miasta nie wyrazi na to zgody. Na co obecny wtedy wiceprezydent Piotr Stefański powiedział, że zawsze można zwiększyć limit.

Smrodliwy temat

Od tego czasu minęły ponad dwa miesiące. Przewodniczący rady miasta zapytał na sesji prezydenta Szczepaniaka, jakie jest jego stanowisko w tej sprawie w kontekście pisma Eneris z 6 grudnia ub. roku. – Jestem za tym, abyśmy rozmawiali o tym smrodliwym temacie. Ta firma jest w stanie zagwarantować coś więcej, dlaczego mamy z tego nie skorzystać? – uważa prezydent. – Możemy doprowadzić do konsultacji społecznych, a także rozmów firmy Eneris z mieszkańcami okolicznych miejscowości. Dlatego proponuję przystąpienie do tych konsultacji, żeby reprezentanci firmy przedstawili nam swoje badania i zaproponowali sposób rozwiązania problemu śmieci – przekonywał Zbigniew Szczepaniak.

– Pan chce prowadzić konsultacje, gdy społeczność, która mieszka wokoło, nie raz blokowała ulice, prowadziła protesty w związku z planami rozbudowy składowiska i uciążliwościami odorowymi?! – dziwił się propozycji prezydenta radny Andrzej Sałaga.

–Nie chcemy tej firmy i nie chcemy tego składowiska! – krzyczeli obecni na sesji mieszkańcy.

– Możemy dalej trwać i maksymalnie wymuszać na obecnych udziałowcach to, co możemy, ale jest również firma chętna do rozmowy o przyszłości terenu składowiska. Dlatego uważam, że powinniśmy z nią rozmawiać –  przekonywał dalej prezydent. Radni są przeciwnego zdania. – Przy tak sformułowanym piśmie dalsza rozmowa jest zamknięta. Otwock to nie jest miasto śmieciowo-ściekowe, nie zwiększymy limitu ani nie wydłużymy okresu funkcjonowania składowiska. Na te warunki nie ma zgody – podkreślił Margielski. A radny Przemysław Bogusz dodał: – Niezależnie od tego, kto będzie właścicielem większości udziałów w spółce, ma ona działać przy limicie 40 tysięcy ton rocznie. Firma snuje przed nami wizje, jak to znakomicie uda się zagospodarować zrekultywowane składowisko. A co zrobiliście z dawnym składowiskiem przy ul. Warsztatowej? – zwrócił uwagę Bogusz.

Powrót do tradycji

Głos zabrał też radny Jakub Kosiński. – Prezydent wiele razy odnosił się do hasła „Otwock – miasto z dobrym klimatem”, ale w sytuacji, gdy będziemy brać pod uwagę takie propozycje jak spółki Eneris i tracić czas na rozmowy z takimi inwestorami, nie ma mowy, żebyśmy wrócili do tradycji. Powinniśmy zakończyć temat składowisk i rozbudowy oczyszczalni ścieków, bo nie taki powinien być kierunek rozwoju Otwocka. Trzeba wrócić do turystyki i rekreacji – apelował Kosiński. Obecni na sesji mieszkańcy też mogli zabrać głos. – Żądamy od pana zakończenia jakichkolwiek dyskusji na temat rozbudowy czy „przedłużania życia” składowiska oraz zwiększenia limitu śmieci. To jest nasze żądanie, a nie prośba – podkreśliła Dorota Musielak.

Na zakończenie dyskusji radna Monika Kwiek odczytała treść stanowiska rady miasta skierowanego do prezydenta, które zostało następnie przyjęte. Publikujemy je poniżej.

 

Stanowisko Rady Miasta Otwocka w sprawie propozycji firmy Eneris Surowce SA zawartej w piśmie do Prezydenta Miasta Otwocka z 12 grudnia 2017 r.

RadaMiasta Otwocka nie przewiduje możliwości wydłużenia okresu funkcjonowania składowiska odpadów w Otwocku.

Rada Miasta Otwocka bezwzględnie sprzeciwia się wszelkim propozycjom dotyczącym zwiększenia rocznego limitu składowania odpadów na składowisku w Otwocku.

Rada Miasta Otwocka jest przeciwna budowie nowych instalacji oraz rozbudowie istniejącego składowiska w celu przetwarzania lub magazynowania odpadów na terenie miasta Otwocka.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl