Żłobek urośnie

BĘDZIE 60 DODATKOWYCH MIEJSC DLA MALUSZKÓW.

Do końca roku miejski żłobek ma być rozbudowany o nowe piętro, dzięki czemu przyjmie więcej dzieci. Inwestycja jest kosztowna (3 mln 200 tys. zł) i ryzykowna z uwagi na krótki czas realizacji oraz bezpieczeństwo maluchów. Ale władze miasta zdecydowały się spróbować.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Otwock znalazł się na liście szczęśliwców, którzy mogą otrzymać dotację z rządowego programu „Maluch+” na 2018 rok. Chodzi o niemałą kwotę 1 mln 200 tys. zł na rozbudowę miejskiego żłobka. Cała inwestycja, po której liczba miejsc w żłobku zwiększy się ze 102 do 162, ma kosztować 3 mln 200 tys. zł. Oznacza to, że resztę kwoty, czyli 2 mln zł, trzeba będzie pokryć z budżetu miasta. Decyzja w tej sprawie musiała zapaść błyskawicznie, żeby nie stracić dotacji. Radni nie po raz pierwszy poczuli się postawieni pod ścianą przez prezydenta, bo o przystąpieniu miasta do programu i zakwalifikowaniu się do niego dowiedzieli się z portalu społecznościowego.

Lepiej późno niż wcale?

Ta inicjatywa jest naprawdę potrzebna, ale mamy pewne obawy wynikające z tego, że to jest nieprzygotowane – zwrócił uwagę na komisji oświaty przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.

– Należało dużo wcześniej przedstawić wszystkie informacje, również tę, że już w listopadzie 2017 r. miasto złożyło wniosek do programu „Maluch+” i zapisanie w projekcie budżetu prezydenta pieniędzy na koncepcję lub projekt budowy żłobka. Teraz nie ma zabezpieczonej ani złotówki na ten cel, a nie mamy nawet koncepcji. Czy żłobek jest kartą przetargową w politycznych rozgrywkach, czy faktycznie chcemy go rozbudować? Przy zastosowaniu tradycyjnej technologii to jest niemożliwe bez przenoszenia dzieci – zwracał uwagę Margielski.

Wszyscy chcemy zwiększyć liczbę miejsc w żłobku i pozyskać dofinansowanie. Ale czy znacie państwo wszystkie konsekwencje tej decyzji i czy będziecie w stanie zrealizować inwestycję do końca roku? Jeśli coś się nie uda, będziemy mieli 3 mln 200 tys. zł wkładu własnego, a dotacji nie otrzymamy – ostrzegał.

Faktycznie terminy są napięte, bo na realizację i rozliczenie inwestycji pozostało tylko 10 miesięcy, a żadnej dokumentacji poza ekspertyzą techniczną mówiącą, że możliwa jest nadbudowa piętra na istniejącym budynku, nie ma. Mimo to wiceprezydent Agnieszka Wilczek, której podlega miejski żłobek, wierzy w powodzenie.

– Formuła zaprojektuj i wybuduj pozwala skrócić czas realizacji. Istnieje możliwość rozbudowy w technologii modułowej. Jeśli się na to zdecydujemy, będziemy w stanie zmieścić się w zakładanym terminie – przekonywała wiceprezydent. Przyznała, że w pierwotnym planie budżetu prezydenta na 2018 rok była pozycja dotycząca wykonania dokumentacji projektowej dla żłobka, ale… – Ona wypadła z uwagi na inne ważne zadania i konieczność zbilansowania budżetu. Tym bardziej że chodziło o zaangażowanie środków własnych w coś, co stało pod znakiem zapytania – wyjaśniła Agnieszka Wilczek.

Wiceprezydent odniosła się też do zarzutów, że radni zbyt późno dowiedzieli się o programie „Maluch+”. – Ministerstwo zobowiązało się, że rozstrzygnie konkurs i ogłosi wyniki do końca stycznia. Informację, że oferta złożona przez Otwock została zakwalifikowana do programu, dostaliśmy w połowie lutego. Rada miasta dowiaduje się dopiero o tych naszych czynnościach, które są zakończone sukcesem, bo dopiero wtedy warto o tym mówić – tłumaczyła.

Najtrudniejszy będzie czerwiec

Z otrzymanej dotacji cieszy się dyrektor żłobka Małgorzata Freliszka. Wie, że dzięki temu sytuacja maluchów w placówce znacznie się poprawi. – W tym roku możemy przyjąć maksymalnie 36 nowych dzieci, jeśli czworo odejdzie do przedszkola. To jest kropla w morzu potrzeb. Rodzice cały czas przychodzą i pytają, dlaczego tak jest. Zawsze zostaje około stu chętnych na listach rezerwowych. Ta inwestycja pozwoli też wymienić dach, który jest bardzo zniszczony. Budynek wymaga termomodernizacji, co jest możliwe do wykonania przy okazji tej inwestycji. Ale najważniejsze, że o 60 zwiększymy liczbę miejsc – mówiła na komisji oświaty.

Z kolei Monika Kwiek, przewodnicząca komisji oświaty, zapewniła, że radni popierają koncepcję rozbudowy żłobka, bo jedna taka placówka w mieście to za mało. Spytała jednak dyrektorkę, jakie są szanse na zrealizowanie inwestycji w terminie, jaki jest wstępny harmonogram prac. – Jeżeli zamkniemy całą dokumentację do końca kwietnia, rozbudowę
zaczniemy pod koniec maja – prognozuje Małgorzata Freliszka. Najtrudniejszy będzie czerwiec. Lipiec to jedyny miesiąc w roku, w którym żłobek jest zamykany i właśnie wtedy powinny zostać przeprowadzone najtrudniejsze prace.

– Nie wyobrażam sobie, że będzie zdejmowany strop, gdy w budynku są dzieci, a rozbudowa będzie trwała podczas obecności maluchów – zwracał uwagę radny Witold Wachnicki. Plan rozbudowy żłobka nie przewiduje, aby na czas inwestycji dzieci przenieść do innego obiektu. Trzeba będzie sobie radzić inaczej. – Rodzice będą wchodzić tylko głównym wejściem. Boczne klatki byłyby zamknięte, wyłączona zostanie też część terenu na zewnątrz. Ale jeżeli bardzo chce się coś zrobić, to można – uważa dyrektor żłobka. Nie wyklucza ona, że na piśmie poprosi rodziców, aby w tym roku dzieci przyszły po wakacjach do placówki trochę później, w połowie sierpnia. – Najtrudniejsze prace wykonalibyśmy w czerwcu i lipcu. Potem zostałoby wykończenie – planuje dyrektorka. – Jest to wykonalne, ale ryzykowne i trudne, szczególnie z uwagi na czas – dodaje Krzysztof Gościcki z wydziału inwestycji w urzędzie miasta.

19 lutego odbyła się nadzwyczajna sesja rady miasta, podczas której radni podjęli uchwałę o przystąpieniu do programu „Maluch +”. Opowiedzieli się za tym jednogłośnie, choć wątpliwości, czy uda się zrealizować inwestycję w terminie, żeby nie stracić 1 mln 200 tys. zł, zostały. Urząd miasta ogłosił już zapytanie ofertowe na wykonanie dwóch wariantów dokumentacji rozbudowy żłobka wraz ze szczegółową ekspertyzą.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl