Gdzie wyląduje Sokół?

POWIATOWI RADNI PRZECIWNI ZWOLNIENIU KOMENDANTA.

Rada powiatu nie wyraziła zgody na zwolnienie z pracy radnego Dariusza Sokoła, który do końca lutego był komendantem Straży Miejskiej w Otwocku. Straż została rozwiązana, a prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak tłumaczy, że w urzędzie miasta nie ma wolnego stanowiska, które odpowiadałoby kompetencjom byłego komendanta.

SYLWIA WYSOCKA

Sprawę radnego Dariusza Sokoła rada powiatu rozpatrywała na nadzwyczajnej sesji w środę, 28 lutego. Jej jedyny punkt stanowiło podjęcie uchwały w sprawie odmowy wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym. Jest to odpowiedź na wniosek prezydenta Otwocka, który wyraził zamiar rozwiązania z radnym stosunku pracy za wypowiedzeniem (pracodawcą komendanta jest prezydent, straż miejska funkcjonowała w strukturze urzędu miasta).

Decyzja należy do prezydenta

Jak czytamy w uzasadnieniu uchwały przygotowanej na sesję, prezydent Szczepaniak nie określił konkretnych przyczyn rozwiązania stosunku pracy z radnym. Powołał się tylko na uchwałę Rady Miasta Otwocka z 18 grudnia 2017 r. w sprawie rozwiązania Straży Miejskiej w Otwocku. To zlikwidowanie jednej z komórek nie musi jednak oznaczać zwolnienia wszystkich jej pracowników, tym bardziej że mogliby oni wykonywać pewne zadania, które dotychczas leżały w kompetencjach straży. Niemniej jak wynika z pisma prezydenta Otwocka odczytanego na sesji przez przewodniczącego rady powiatu Dariusza Grajdę, w przypadku komendanta sprawa jest o tyle problematyczna, że był on zatrudniony na stanowisku kierowniczym. A to oznacza, że mógłby zostać przeniesiony na inne stanowisko jedynie zgodnie z jego kwalifikacjami. Tymczasem w otwockim urzędzie nie ma wolnego takiego stanowiska.

Mimo to rada powiatu jednogłośnie opowiedziała się za nierozwiązywaniem z radnym stosunku pracy (obecny na sesji radny Dariusz Sokół nie głosował w swojej sprawie). – Uchwała rady powiatu nie jest wiążąca dla prezydenta miasta.

To jest stanowisko rady, które może posłużyć radnemu, np. gdyby sprawa znalazła się w sądzie. Niemniej należy zwrócić uwagę, że rada była przy tej uchwale jednomyślna i nie wyraziła zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym nie tylko z powodu solidaryzmu z jednym z jej członków, ale także z powodów merytorycznych. Chodzi m.in. o to, że rozwiązanie straży miejskiej i likwidacja stanowisk pracy w jednym z wydziałów nie musi oznaczać zwolnienia pracowników urzędu miasta. Decyzja należy do prezydenta – tłumaczy w rozmowie z „Linią” Zbigniew Rak, sekretarz powiatu otwockiego i autor uzasadnienia uchwały.

Słowa otuchy

Radni w komentarzach często podkreślali swoje uznanie dla kompetencji komendanta i prowadzonej przez niego jednostki.

– Gmina ma dużo zadań, którym odpowiadają kompetencje pana komendanta Sokoła – uważa np. powiatowy radny, a wcześniej m.in. były przewodniczący Rady Miasta Otwocka Piotr Mateusz Kudlicki. – Miasto często zleca te zadania podmiotom zewnętrznym. Uważam, że prezydent tak traktując tę sprawę, w pewien sposób coś manifestuje politycznie. To jest niedobra droga, bo osoby, które świetnie znają miasto, znają procedury i mają kwalifikacje mieszczące się w zadaniach ustawowych gminy, są bardzo cenne – zwraca uwagę.

– Likwidacja Straży Miejskiej w Otwocku w pewnym stopniu osłabiła bezpieczeństwo. Miasto wycofało się z prowadzenia jednostki, którą tworzyli profesjonaliści z profesjonalnym komendantem – schlebiał radnemu Janusz Goliński, przewodniczący komisji zdrowia i bezpieczeństwa rady powiatu. – Znamy pana Dariusza z olbrzymiej operatywności i zdolności organizacyjnych oraz umiejętności czynienia rzeczy niemożliwych możliwymi. Należy zrobić wszystko, żeby takie osoby zachować i oddać im to, co należne – podkreślał.

Dariusz Sokół dziękował radnym za słowa otuchy i uznania kierowane zarówno pod adresem swoim, jak i wydziału, którym kierował.

– Miło mi, że członkowie zarządu i rady powiatu docenili starania straży miejskiej. Była ona organem, który pomimo małego stanu liczebnego starał się wypełniać swoje obowiązki na maksimum możliwości – komentował w rozmowie z „Linią” Dariusz Sokół. – Nie wszystko zawsze wychodziło, ale nikt nie jest doskonały. Dzisiaj, owszem, są miasta, w których straży miejskiej nie ma, ale tam, gdzie strażnicy byli, bardzo trudno będzie przyzwyczaić się do tego, że już ich nie ma – zauważył.

O swojej przyszłości komendant nie chce na razie rozmawiać.

– 28 lutego wraz z ostatnim dniem funkcjonowania straży nie otrzymałem wypowiedzenia. Przede mną jeszcze dużo pracy związanej z archiwizacją i niedokończonymi sprawami sądowymi. Liczę na to, że jeszcze przez miesiąc będę do dyspozycji w urzędzie, aby dokończyć wszystkie sprawy związane z rozliczeniami, dokumentacją itd. Wiem, że pan prezydent robi wszystko, żeby rozdysponować naszych ludzi do wydziałów, w których sprawdzą się merytorycznie. Co będzie ze mną, zobaczymy – stwierdził.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl