Straż dla Zwierząt zamiast schroniska

OTWOCK: GDZIE TRAFIĄ BEZDOMNE PSY I KOTY?

Od 1 marca bezdomnymi psami i kotami z terenu Otwocka zajmuje się Straż dla Zwierząt z Warszawy, mimo że blisko jest schronisko w Celestynowie. – To rozwiązanie tymczasowe – wyjaśnia wiceprezydent Piotr Stefański. Radni apelują do prezydenta o rozwiązanie tego porozumienia, bo zawiera ono błędy i nie zapewnia zwierzętom właściwej opieki.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Straż dla Zwierząt zajmuje się tym zadaniem nieodpłatnie na mocy podpisanego przez prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka porozumienia. Chodzi m.in. o odławianie i transport zwierząt, leczenie, sterylizację, kastrację oraz czipowanie.

– Odłowione zwierzęta poddawane są opiece weterynaryjnej i 14-dniowej kwarantannie przy ul. Wolskiej 60 w Warszawie. Dopiero po tym czasie będą ewentualnie przekazywane do schroniska, z którym Straż dla Zwierząt ma podpisaną umowę, jeśli nie znajdzie się właściciel i nie będzie chętnego do adopcji – mówił podczas komisji spraw społecznych, zdrowia i porządku publicznego wiceprezydent Stefański (właściciel pudla). W umowie nie jest sprecyzowane, o jakie schronisko chodzi, więc póki co mieszkaniec, któremu zaginie pies, nie wie, gdzie po 14 dniach może go szukać.

Nie wie też, ile przyjdzie mu zapłacić za czas pobytu pupila, bo w zawartym porozumieniu o tym również nie ma mowy. Na te aspekty zwrócił uwagę przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski (właściciel labradora leonbergera).

Radni wytknęli również, że w porozumieniu brakuje paragrafu trzeciego i że prawdopodobnie nie było ono sprawdzane przez radcę prawnego, bo nie ma jego podpisu. Brakowało też wskazania podstawy prawnej upoważniającej prezydenta do podpisania takiego dokumentu.

– To porozumienie jest sporządzone na kolanie, nawet nie określa jednoznacznie obowiązków stron, co podkreślił radny Przemysław Bogusz (właściciel „paraamstafa” i owczarka „śródborowskiego”). W związku z tym nie rodzi żadnych skutków prawnych – stwierdził Margielski.

– Jest to tylko pana wywód, bo gdy zadzwoni się pod wskazany numer straży, to zwierzęta zostaną w godny sposób odebrane i będą pod opieką – odpowiedział wiceprezydent. – To porozumienie będzie trwało do rozstrzygnięcia ogłoszonego już konkursu na świadczenie tych usług do końca roku. Termin składania ofert mija 15 marca. Mówimy więc o sytuacji przejściowej – uważa Stefański. – Nie byłbym takim optymistą, bo gdy mikrofony na komisji były wyłączone, na moje pytanie, czy to będzie sytuacja przejściowa, chyba że straż dla zwierząt wygra ten konkurs, wiceprezydent odpowiedział „No, chyba że wygra” – zdradził zakulisowe rozmowy radny Bogusz.

Okazało się, że prezydent miał wybór. Schronisko w Celestynowie też zwróciło się do miasta z propozycją świadczenia takich usług.

– Były prowadzone rozmowy z celestynowskim Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami, ale nie udało się dojść do porozumienia, żeby było to robione bezpłatnie. Oferta złożona przez Straż dla Zwierząt była dla nas bardziej korzystna – wyjaśnił wiceprezydent Stefański.

Dyrektor schroniska w Celestynowie Łukasz Balcer przypomniał o jeszcze jednym piśmie z 11 stycznia br. – Złożyliśmy je jako TOZ w Polsce, oferując nieodpłatną pomoc m.in. w zabezpieczeniu bezdomnych zwierząt i ich leczeniu, ale nie otrzymaliśmy na nie odpowiedzi. Potem dowiedzieliśmy się, że inny podmiot oddalony o 30 km podpisał z miastem takie porozumienie – opowiadał na komisji Łukasz Balcer. Wiceprezydent nie odniósł się do tych słów, bo jak poinformował, nic mu o tym piśmie nie wiadomo, ponieważ nie było go wtedy w urzędzie miasta.

– Prezydent mając do wyboru lokalną organizację, z którą od lat współpracujemy, i biorąc pod uwagę fakt, że na miejscu jest schronisko, podpisał porozumienie ze Strażą dla Zwierząt. Przy czym na temat jej działalności jest dużo krytycznych uwag ze strony lokalnych organizacji prozwierzęcych – podsumował radny Bogusz. Te negatywne opinie potwierdziły ponownie obecne na komisji przedstawicielki Otwockiego Zwierzyńca i inne osoby opiekujące się bezdomnymi zwierzętami na terenie miasta.

Radni z komisji spraw społecznych zwrócili się z wnioskiem do prezydenta o rozwiązanie porozumienia ze Strażą dla Zwierząt. Jarosław Margielski zgłosił też wniosek o wprowadzenie zmian do ogłoszonego konkursu. Chodzi o wprowadzenie maksymalnej odległości od schroniska, gdzie będą trafiały zwierzęta z Otwocka (do 70 km). Ponad to warunki odbioru zwierząt powinny być zapewnione przez 24 godziny siedem dni w tygodniu, żeby sterylizacja i kastracja odbywały się na terenie Otwocka. Podmiot, który wygra konkurs, w ciągu 48 godzin od odłowienia zwierząt na terenie miasta ma obowiązek zamieszczenia ich zdjęć na stronie internetowej.

– Z myślą o poprawieniu jakości tych usług i zapewnieniu ich przez całą dobę siedem dni w tygodniu na opiekę nad zwierzętami zapewniliśmy w budżecie miasta 370 tys. zł. Nigdy w historii Otwocka tyle pieniędzy nie było przeznaczonych na zwierzęta – przypomniał Margielski. Kto wygra konkurs, okaże się pod koniec marca.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl