Taksówka była jego drugim domem

ODSZEDŁ PREZES „ÓSEMKA-TAXI”.

Środowisko otwockich taksówkarzy okryło się żałobą. W poniedziałek, 19 marca w wieku 58 lat po długiej chorobie odszedł Piotr Bogucki, prezes i jeden ze współzałożycieli stowarzyszenia „Ósemka- Taxi”.

Niebieski mercedes 124 z numerem 03 to był jego znak rozpoznawczy. Jedyny taki wśród otwockich taksówek. Piotr Bogucki przewiózł nim tysiące pasażerów. W 2016 roku obchodził 30-lecie pracy zawodowej. W środowisku taksówkarzy znali go wszyscy.

– Piotrek wszędzie nawiązywał kontakty, z urzędem miasta, starostwem. Wszędzie godnie nas reprezentował. To był człowiek, który załatwił wszystko. Inni taksówkarze szli do niego po pomoc. Nie odmawiał nikomu, wypełniał im nawet PIT-y, jeśli była taka potrzeba. To był szczery chłopak, który całkowicie poświęcił się tej pracy – wspomina prezesa, a prywatnie kolegę i przyjaciela, Grzegorz Białobrzewski, wiceprezes „Ósemka-Taxi”.

Razem z Boguckim (który wcześniej jeździł w kolumnie sanitarnej) i Jerzym Molakiem założyli w 1996 roku to stowarzyszenie taksówkarzy. Kiedy Piotr Bogucki objął prezesurę w „Ósemce”, wszystko zaczęło się rozwijać.

To był 2001-2002 rok. – Jak go wypędzili drzwiami, to oknem potrafił wejść. Miał swoje argumenty, potrafił każdego przekonać. Zawsze uśmiechnięty, radosny, dowcipny. Miał dystans do siebie, potrafił nawet z siebie żartować – opowiada Białobrzewski. Wspaniale grał na akordeonie. – Nie odmawiał kolegom, gdy mieli w domu jakieś święto. Przychodził i na tym akordeonie im grał i śpiewał. A grał fenomenalnie, skończył szkołę muzyczną – dodaje wiceprezes „Ósemki”.

Taksówka była jego drugim domem. – On tym żył od rana do nocy i w nocy. Nie miał dzieci, więc miał więcej czasu, żeby poświęcić się tej pracy. Kochał swoją rodzinę, siostrę i trzy siostrzenice. Zawsze mówił na nie: „Moje dziewczyny”. Kiedy przyjęliśmy do nas młodych taksówkarzy, to on dla nich był jak ojciec. Troszczył się o nich. Taki był do samego końca. Nawet na łożu śmierci, prosił mnie jako najlepszego przyjaciela, żebym go nigdy nie opuścił, a tym młodym ludziom powiedział: „Błagam was, tylko tego nie zepsujcie” – to były ostatnie słowa, które mógł wypowiedzieć. Chciał, żebyśmy kontynuowali jego dzieło – dodaje Białobrzewski.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl