Radni bez diety

PREZYDENT WSTRZYMAŁ WYNAGRODZENIA.

Otwoccy radni od kilku miesięcy nie mają wypłacanych tzw. diet, czyli wynagrodzeń za pełnienie swojej funkcji.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Szeregowy radny „zarabia” ponad 600 zł miesięcznie. Do tego dochodzą wypłaty za obecności na komisjach. Diety składają się z dwóch części – ryczałtu, który jest uzależniony od pełnionej funkcji (przewodniczący rady miasta, wiceprzewodniczący, przewodniczący komisji i zwykli radni) i obecności na komisji. Tylko dwie komisje stałe w miesiącu są płatne. Wyjątkiem są posiedzenia komisji mieszkaniowej, na której płatne są cztery posiedzenia. Maksymalnie dieta może wynieść ponad 2 tys. zł miesięcznie. Od listopada 2017 r. tych wynagrodzeń prezydent nie wypłaca.

Nowa procedura

Sekretarz urzędu miasta Przemysław Zaboklicki dementuje, że jest to forma zastraszania radnych. – Zapoznałem się z uchwałą rady miasta dotyczącą diet i zauważyłem, że nie ma do tego żadnych zarządzeń wykonawczych. Są wyniki kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO) z 2016 r., która stwierdziła nieścisłości w wyliczaniu diet. Komuś naliczono za dużo, komuś za mało i od tamtej pory starałem się tego pilnować. Ale z miesiąca na miesiąc ciągle były jakieś błędy
– mówi w rozmowie z „Linią” sekretarz. – Dlatego prezydent wydał zarządzenie, w jakiej formie jest to potwierdzane. To są finanse publiczne, wydatki z budżetu miasta pokrywane są z podatków mieszkańców, na prezydencie ciąży odpowiedzialność za to, żeby pieniądze były wypłacane zgodnie z prawem – wyjaśnia Zaboklicki.

Pod koniec listopada 2017 r. prezydent wydał zarządzenie, w którym wprowadził procedurę sporządzania list wypłat diet. Wynika z niego, że z Biura Rady Miasta przekazywana jest tabela, w której podane są procentowe wyliczenia należności ze względu na pełnioną w radzie funkcję i liczbę odbytych posiedzeń. Tę listę potwierdzają podpisem pracownik biura rady, sekretarz i przewodniczący rady miasta. Dalej idzie ona do księgowości, gdzie z procentów wyliczane są stawki. Potem skarbniczka zatwierdza przelew do wypłaty. – To jest bardzo dobra procedura, która zapewnia bezpieczeństwo finansów publicznych, żeby błędy, jakie wynikły podczas kontroli RIO, nie pojawiały się. Problem polega na tym, że przewodniczący rady miasta nie podpisuje tych wypłat i czekają one na jego akceptację – mówi sekretarz.

Przed zarządzeniem prezydenta system wypłacania diet był uproszczony, tylko pracownik biura rady podpisywał listę. – Wcześniej to źle funkcjonowało – uważa Zaboklicki.

– To przewodniczący rady miasta jest odpowiedzialny za organizację pracy rady, prowadzenie sesji. W innych gminach przewodniczący nie uchylają się od takich spraw. Czy pan przewodniczący ma jakiś problem, żeby potwierdzić wydatek ze środków publicznych? – pyta sekretarz.

Zaległości rosną

Taka sytuacja trwa od grudnia 2017 r. Na początku marca radni z komisji budżetu i inwestycji przegłosowali wniosek do prezydenta w tej sprawie. – Aby później mieć podstawę do dochodzenia swoich praw nie tylko na drodze cywilnej, ale też interweniować w urzędach, które mogą podjąć działania – wyjaśnia jego autor, radny Przemysław Bogusz.

W piśmie czytamy m.in.: „(…) komisja wzywa prezydenta do wypłaty w terminie do 10 marca br. zaległych diet przysługujących radnym za listopad i grudzień 2017 r. oraz za styczeń 2018 r., a także do podjęcia wykonywania obowiązków wynikających z obowiązującej uchwały. Komisja budżetu wyraża opinię, że z uwagi na uporczywy charakter zaniechań prowadzących do narastania zobowiązań gminy postępowanie prezydenta może zostać uznane za działanie na szkodę budżetu miasta, także za próbę destabilizacji pracy organu stanowiącego gminy, oraz wywieranie nacisku na radnych (…) Komisja przypomina, że zgodnie z ustawą o finansach publicznych budżet jednostki samorządu terytorialnego wykonuje jej zarząd (czyli prezydent – przyp. red.). W opinii komisji zarządzenia o charakterze technicznym nie mogą stać w sprzeczności z aktami prawa, a przerzucanie obowiązku organu wykonawczego na inne podmioty jest niedopuszczalne”.

Odpowiedzi radni na razie nie otrzymali. Diet też nie dostają. Przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski złożył już skargę do wojewody, że zarządzenie prezydenta jest niezgodne z prawem. Zbigniew Szczepaniak w rozmowie z „Linią” przyznał, że zarządzenie zostanie zmienione, i zapowiedział, że przedstawi radzie miasta do poprawki regulamin w sprawie diet. – Ale zobaczymy, czy radni to uchwalą – mówi prezydent.

– Działania, które w tym zarządzeniu są nałożone na przewodniczącego rady miasta, nie mają odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach. Dlatego została złożona skarga do wojewody w celu uchylenia wadliwego dokumentu. Do czasu jej rozpatrzenia nie będą podejmowane żadne czynności, bo radni nie są odpowiedzialni za zatwierdzanie do wypłaty środków publicznych. My działamy w ramach przepisów – komentuje Margielski.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl