Powiatowe bagno

MIESZKAŃCY KARCZUNKA SĄ ODCIĘCI OD ŚWIATA.

– To miała być dobra zmiana, a u nas od 40 lat nic się nie zmienia i u nikogo nie możemy doprosić się pomocy w naprawie drogi powiatowej! – żalą się mieszkańcy wsi Karczunek w gminie Sobienie-Jeziory, którzy od lat dosłownie toną w błocie. – Chyba zwrócimy się do samego prezesa, może on nam pomoże – dodają z ironią…

WOJTEK SIERGIEJUK

O miejscowościach położonych na tzw. końcu świata niektórzy mówią z ironią, że tam już tylko wrony zawracają. Mieszkańcy Karczunka – niewielkiej, liczącej jedynie 38 osób osady w gminie Sobienie-Jeziory, o swojej miejscowości mówią jeszcze dosadniej: że wron to oni u siebie nie widzą, bo do nich nawet nie dolatują.

Droga przez mękę

Karczunek położony jest na obrzeżu powiatu otwockiego, tuż przy granicy z gminą Wilga w powiecie garwolińskim. Znajduje się przy mało uczęszczanej drodze powiatowej, z dala od drogi wojewódzkiej, wśród sosnowych lasów, więc nie ma tu problemu smogu i zanieczyszczeń. Można by rzec: raj na ziemi. Ale ten raj jest tylko latem i gdy jest sucho. W okresie wiosennych roztopów gruntowa droga powiatowa staje się dla mieszkańców, i to nie tylko dla zmotoryzowanych, prawdziwą drogą przez mękę. Cierpią nawet dzieci, których rodzice ze względu na koszmarne błoto nieraz nie puszczają do szkoły.

O interwencję poprosiła „Linię” jedna z mieszkanek wsi, która przed niedawnymi mrozami nie mogła zawieźć męża do przychodni w Sobieniach-Jeziorach. – Mój mąż jest po wylewie i codziennie musimy jeździć na zmianę opatrunku. Ostatnio nie pojechaliśmy, bo nie można było przejechać – mówi Marianna Niedziółka. – Wczoraj mąż do mnie zadzwonił, że nawet samochód ciężarowy, który dostarcza nam butle z gazem, nie był w stanie dojechać. Zmotoryzowani mieszkańcy, którzy muszą jakoś dostać się do pracy, zostawiają samochody na posesji obok pętli szkolnego autobusu i dalej idą pieszo – tłumaczy.

– Owszem, czasem tę drogę robią, ale tylko do krzyża (pętla autobusu szkolnego – przyp. red.). Trochę czegoś nasypią, wyrównają, a we wsi już nie. A za górką, już w powiecie garwolińskim, jakby inny świat. Jest asfalt, kursują autobusy. Tylko my żyjemy jak w innej epoce – żali się pani Marianna. I już jako anegdotę dodaje, że nieraz zdarzało się, że w środku nocy kierowcy, którzy ugrzęźli na drodze, dobijali się do drzwi, prosząc o pomoc w wyciągnięciu samochodu.

Pomoc z góry?

Problem fatalnej powiatówki mieszkańcy zgłaszają gdzie tylko mogą, zarówno do władz gminy, jak i Zarządu Dróg Powiatowych w Otwocku. – Niedawno kontaktowałam się z gminą, ale od wójta słyszymy, że to jest droga powiatowa. Wiele razy zapraszałam do nas przedstawicieli powiatu, żeby przyjechali zobaczyli, w jakim stanie jest ta droga, porozmawiali z nami. W odpowiedzi słyszałam tylko słowa współczucia. To nie jest kilometr, że my te sześcioczy siedmioletnie dzieci przeprowadzimy. To są trzy kilometry. To jest uciążliwe nie tylko dla dzieci, ale i dla nas, rodziców – mówi sołtys Karczunka Edyta Wiącek. – Gdy droga zarosła i było zagrożenie, że autobus szkolny nie przyjedzie, to rodzice sami z małymi dziećmi przycinali krzaki. Już nie wiemy, do kogo się zwrócić. Znikąd nie mamy pomocy – dodaje sołtys.

– Ja mam niepełnosprawnego męża. Teść sąsiadki jest ciężko chory. Niech pan powie, jak ma do nas dojechać karetka pogotowia w razie nagłego wypadku? W żaden sposób nie dojedzie – dodaje jedna z mieszkanek, która chce zachować anonimowość. – Mieszkam w Karczunku ponad 40 lat i przez ten czas praktycznie nic tu się nie zmienia. Gdzie jest ta dobra zmiana? Może powinniśmy zgłosić problem do samej „góry”? Panie prezesie, niech pan przyjedzie i zobaczy, jak w XXI wieku ludzie żyją 30 kilometrów od Warszawy! – kończy z ironią starsza pani.

Naprawiają doraźnie

Co na to właściciel drogi? – Tam jest taki problem, że cały teren najpierw należy odwodnić. Powinna tam działać spółka wodna, która odtworzyłaby stare lub wykonała nowe rowy melioracyjne. Dopiero wtedy nasze działania na drodze mogą przynieść jakiś wymierny skutek – tłumaczy Marek Płaczek, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych.

– Przed chwilą odebrałem telefon w podobnej sprawie ze wsi Poręby (w gminie Wiązowna – przyp. red.). Takich dróg w powiecie otwockim jest jeszcze bardzo dużo i nieprędko zdołamy je utwardzić. Jednak cały czas staramy się wykonywać doraźne naprawy. Gdy zrobi się trochę cieplej, drogę w Karczunku wyrównamy i dokonamy jej doziarnienia – dodaje zastępca dyrektora ZDP Marek Dąbrowski.

Jak udało się nam dowiedzieć, w tym roku droga będzie modernizowana, ale… między Zambrzykowem Starym a Zambrzykowem Nowym. Gmina Sobienie-Jeziory oraz ZDP przeznaczyli na ten cel łącznie 150 tys. zł. Mieszkańcy Karczunka w ciągu najbliższych lat mogą liczyć jedynie na doraźne naprawy. Tylko gdy zmarzlina się roztopi, to jaka równiarka tam wjedzie…?

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl